Dwa nazwiska ojca
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Dwa nazwiska ojca
Witam
Jak należy rozumieć podwójne nazwisko męskiego przodka?
Mam taki oto przykład:
... syn Wojciecha z Pawłowiczów Domańskiego ...
Dotyczy roku 1815
Dziękuję
Jak należy rozumieć podwójne nazwisko męskiego przodka?
Mam taki oto przykład:
... syn Wojciecha z Pawłowiczów Domańskiego ...
Dotyczy roku 1815
Dziękuję
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Dwa nazwiska ojca
Opcje są różne. Tak jak napisał Arek, pierwsze z "nazwisk" może być określeniem potocznym dla potomków jakiejś osoby. Może to być także dziedziczny przydomek. Na koniec, mogą to być dwa nazwiska równorzędne i stosowane jednocześnie lub zamienne - takie były szczególnie popularne np. u szlachty kresowej i łączyły przydomki i nazwiska, herby i nazwiska oraz nazwiska i linie rodowe. Wyczerpująco pisał o tym Luba-Radzimiński.
W każdym razie, żeby ocenić jak było z tym konkretnym nazwiskiem, trzeba prześledzić jego ewolucję do jak najdawniejszych czasów. Wtedy się okaże jak nazwisko się kształtowało i dlaczego w taki sposób.
Michał
W każdym razie, żeby ocenić jak było z tym konkretnym nazwiskiem, trzeba prześledzić jego ewolucję do jak najdawniejszych czasów. Wtedy się okaże jak nazwisko się kształtowało i dlaczego w taki sposób.
Michał
Re: Dwa nazwiska ojca
Czy chodzi tutaj o tzw. bojarów międzyrzeckich? Tam już od dawna było bardzo dużo Domańskich, którzy żeby się między sobą odróżnić, stosowali różne przydomki, np. właśnie Pawłowicz, ale też Komińczyk, Koska, Kozłowicz, Mikołajczuk, Siejka, Siwek, Zachariasz...nkz pisze:... syn Wojciecha z Pawłowiczów Domańskiego ...
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Brak w Archiwum starszych ksiąg nie wyklucza tego, że na parafii lub w archiwum parafialnym przetrwały dużo starsze księgi. W kilku badanych przeze mnie parafiach była taka sytuacja, więc trzeba być dobrej myślinkz pisze:Bardzo dziękuję.
Te informacje mają sens.
Niestety weryfikacja kto był ojcem a może i dziadem może być bardzo trudna. Jest to jeden z pierwszych roczników ASC jakie znajdują się na stanie Archiwum.
Będę dobrej myśli, może w innych dokumentach jeszcze pojawi się takie określenie.
Jeszcze raz dzięki.
Michał
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Poza tym brak starszych ksiąg nie oznacza końca poszukiwań, ale oznacza więcej pracy i możliwość poznania rodziny przodka
. Zwykle (choć nie zawsze) miał jakieś rodzeństwo, które brało powtórny ślub, jest ich akt zgonu, w akcie ślubu dzieci rodzeństwa stawającym jest wuj lub stryj więc możliwości wiele z tego co jest. Jakbyś dał konkrety może łatwiej byłoby Ci pomóc