Witam serdecznie
Obecnie zająłem się wywodem przodków mojej Mamy. Na początku po uzyskaniu powiązań rodzinnych z relacji ustnych zacząłem weryfikować te dane w oparciu o metryki. I tu powstał problem z nazwiskiem. Otóż mój 3xpradziadek urodził się w 1820 r. w Górkach k/Wyśmierzyc jako Kazimierz Roykowski, ożenił się w 1838 r. w Głowaczowie jako Kazimierz Royski(kolonista) a zmarł w 1904 r. w Dobieszynie (par.Głowaczów) jako Kazimierz Rolski.
Moje pytanie w związku z tym jest następujące. Jak ustalić właściwe nazwisko rodowe przodka. Czy w przypadku aktów notarialnych dla XIX w. posługiwali się oni wypisami z metryk to po pierwsze. Pod drugie gdzie szukać notariuszy dla tych obszarów (gdzie mieli najbliżej) - Białobrzegi, Kozienice czy jechało się specjalnie do Radomia? Interesują mnie również księgi ziemskie dla tych obszarów dla XVIII w.
Dodam, że zatrzymałem się na na jego rodzicach Wojciechu i Rozalii Stępniewskiej/ zmarłych w Dobieszynie (brak informacji o ich rodzicach i miejscu pochodzenia w aktach zgonu). W metrykach w Wyśmierzycach nie znalazłem też aktu ślubu.
Inna kwestia jak wpisywać w takim przypadku nazwiska do programu genealogicznego oraz innych krewnych występujących jako Royski, Rojski, Rajski
Czy byłby Ktoś z Was w stanie pomóc
Pozdrawiam Tomek
Problem z prapradziadkiem i nie tylko...
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Ted_B

- Posty: 1284
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Witam !
Wprawdzie to nie mój region, ale parę uwag.
Nazwisko proponuję przyjąć w formie obecnej, zaś wcześniej zapisywać w takiej formie w jakiej ono występowało. Mamy tu swego rodzaju jego ewolucję, a nie zmianę.
Co do ksiąg grodzkich, czy też ziemskich to będzie to zapewne teren ziem mazowieckich. A więc może księgi warszawskie ? Nie chcę się jednoznacznie tutaj wypowiadać.
Teraz sprawa aktów notarialnych. Przy ich spisywaniu nie potrzebna była żadna weryfikacja z metrykami. Wystarczyła zwykła znajomość z rejentem (notariuszem). Nazwiska w aktach notarialnych często są przekręcane, wtedy można je zweryfikować z podpisem (o ile dana osoba była piśmienna). Akta notarialne z reguły spisywało się u najbliższego notariusza. Musiałbyś ustalić dla danego okresu miasto powiatowe (czy też obwodowe) i tam szukać w pierwszej kolejności. Ale to nie reguła. Ja dla swojego rejonu (rejon Olkusza) mam akta spisywane w Pilicy, w Olkuszu, w Kielcach i w Krakowie głownie. Ponadto kilkadziesiąt aktów jest w Warszawie, a także pojedyncze w Częstochowie, Radomsku, Piotrkowie oraz później w Będzinie i w Sosnowcu. Ale wtedy osoba mieszkająca gdzieś indziej, musiała sobie dla danego aktu obierać miejsce na terenie jego działalności.
Pozdrawiam !
Tadek
Wprawdzie to nie mój region, ale parę uwag.
Nazwisko proponuję przyjąć w formie obecnej, zaś wcześniej zapisywać w takiej formie w jakiej ono występowało. Mamy tu swego rodzaju jego ewolucję, a nie zmianę.
Co do ksiąg grodzkich, czy też ziemskich to będzie to zapewne teren ziem mazowieckich. A więc może księgi warszawskie ? Nie chcę się jednoznacznie tutaj wypowiadać.
Teraz sprawa aktów notarialnych. Przy ich spisywaniu nie potrzebna była żadna weryfikacja z metrykami. Wystarczyła zwykła znajomość z rejentem (notariuszem). Nazwiska w aktach notarialnych często są przekręcane, wtedy można je zweryfikować z podpisem (o ile dana osoba była piśmienna). Akta notarialne z reguły spisywało się u najbliższego notariusza. Musiałbyś ustalić dla danego okresu miasto powiatowe (czy też obwodowe) i tam szukać w pierwszej kolejności. Ale to nie reguła. Ja dla swojego rejonu (rejon Olkusza) mam akta spisywane w Pilicy, w Olkuszu, w Kielcach i w Krakowie głownie. Ponadto kilkadziesiąt aktów jest w Warszawie, a także pojedyncze w Częstochowie, Radomsku, Piotrkowie oraz później w Będzinie i w Sosnowcu. Ale wtedy osoba mieszkająca gdzieś indziej, musiała sobie dla danego aktu obierać miejsce na terenie jego działalności.
Pozdrawiam !
Tadek