Strona 1 z 1
dziecię w żywocie matki
: sob 29 wrz 2018, 12:17
autor: Barbara_Kubcka
Witam.
Natknęłam się w metryce zgonu na taki zapis: "umarło dziecię w żywocie matki, tamże ochrzczone".
O co chodzi? może ktoś już taki zapis widział? będę wdzięczna za informację.
Pozdrawiam
: sob 29 wrz 2018, 12:22
autor: Pobłocka_Elżbieta
Basiu,
ja jestem z tego pokolenia ,gdzie na brzuch ,
mawiało się:"Żywot"
Czyli dziecko, zmarło w łonie (żywocie matki),
narodzone nieżywe.
: sob 29 wrz 2018, 12:49
autor: Barbara_Kubcka
Elu,
dziękuję za odpowiedź. hm.. ale skoro urodziło się nieżywe to czy mogło być ochrzczone? tak zapisano"... tamże ochrzczone" no i do tego w metryce podana płeć dzieć dziecka oraz jej (to dziewczynka) imię i nazwisko. Co o tym myslisz?
Pozdrawiam
: sob 29 wrz 2018, 13:34
autor: bielecki
Dziecko ochrzczono zapewne jeszcze podczas porodu, gdy zgon nie był pewny. Polewano wtedy ukazującą się główkę i wypowiadano formułę.
Łukasz
: sob 29 wrz 2018, 13:49
autor: Barbara_Kubcka
Elu, Łukaszu
bardzo dziękuję za zainteresowanie i informacje. Tak prawdopodobnie było jak podajecie.Jestem teraz bogatsza o tę wiedzę.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam.
: sob 29 wrz 2018, 23:01
autor: luigi37
Spotykałem się w metrykach z chrztami nienarodzonych dzieci tj. w łonie matki jeszcze przed porodem lub w trakcie (np. długi i z komplikacjami). Ważne jest to, że później tych dzieci nie ma, ani nie mają aktów zgonu. Sądzić należy, że rodziły się martwe. Ukazuje to fakt, że kiedyś czyniono to co dziś nauka Kościoła odrzuca - chrzest nienarodzonych.
Pozdrawiam,
Adam
: ndz 30 wrz 2018, 10:03
autor: Ulcia_d
Ja natknęłam się wielokrotnie na akty zgonu dzieci urodzonych martwych. Tylko bez imienia, więc nie wiem czy chrzczone.
: ndz 30 wrz 2018, 12:32
autor: Barbara_Kubcka
Bardzo ciekawe to co piszecie. Ja, jak wyżej wspomniałam, natknęłam się w metryce zgonu na taki zapis: "umarło dziecię w żywocie matki, tamże ochrzczone". Dziecko w przypadku, który opisałam zostało ochrzczone jeszcze w łonie matki i - jak mówi Ela -mogło być tak ,że urodziło się martwe, bądź może poród był skomplikowany i ochrzczono je w czasie trwania porodu - jak mówi Łukasz.
Tylko ,że w metryce zgonu dziecku jest wpisane imię i nazwisko tego dziecka.
Pozdrawiam
: ndz 30 wrz 2018, 12:34
autor: Sroczyński_Włodzimierz
nie
nie urodziło się martwe - ma kat zgonu
wyłoniło się żywe, zostało ochrzczone, zmarło i ma akt zgonu
tzn teoretycznie:)
: ndz 30 wrz 2018, 14:15
autor: Barbara_Kubcka
Teoretycznie... wszystko jest możliwe. Wszak w metryce zgonu napisano:"umarło dziecię w żywocie matki, tamże ochrzczone".
Jeśli ów "żywot" to brzuch matki to - zgodnie wpisem - dziecko w tym żywocie zmarło, ale też tamże ( czyli w tym żywocie) zostało ochrzczone.
: ndz 30 wrz 2018, 14:38
autor: bielecki
Sprawa ta była kiedyś dyskutowana na forum WTG Gniazdo i ktoś podesłał link do tej książki, str. 272 - tam temat jest wyjaśniony. Dziecko chrzczono w trakcie porodu, więc się nie urodziło jeszcze że tak powiem kompletnie.
https://books.google.pl/books?id=7p9bAA ... &q&f=false
: ndz 30 wrz 2018, 21:31
autor: Barbara_Kubcka
Dziękuję za link , książka wiele kwestii w przedmiotowej sprawie wyjaśnia, warto przeczytać.
Pozdrawiam.
: czw 11 paź 2018, 12:33
autor: Bea
Przeglądając skorowidze natknęłam się na bardzo długie imię ... spróbowałam je odszyfrować i to nie imię a Мертворожденная - martwo urodzona. Niestety akt po rosyjsku, więc ciężki dla mnie do odczytania:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1879&y=311
księga urodzeń, ale chyba chrztu nie było - zobaczcie zresztą sami
: czw 11 paź 2018, 22:04
autor: Al_Mia
Urodzona martwa dziewczynka.
Chrztu zatem nie było bo być już nie mogło.
Bezimienna.
Ala
: czw 11 paź 2018, 22:44
autor: magda_lena
Co kraj, to obyczaj
W zaborze austriackim indeksuję bardzo dużo dzieci martwo urodzonych. Mają i akt urodzenia i zgonu, oczywiście bez imienia. Przyczyna zgonu wpisane: martwo urodzony chłopiec/dziewczynka.
Trafił się nawet jeden przedwcześnie urodzony, cyt. "płód", z tym, że ten aktu urodzenia nie ma (tylko zgon) i jeden zgon przez wykrwawienie (dziecka, nie matki) - podejrzewam krwotok i w efekcie poronienie (też nie ma aktu urodzenia, tylko zgon).
Mam za to zgon dziecka, 7 dni życia, bez imienia, więc chyba nie ochrzczone, bo urodzenia brak. Nawet z wody.
W zaborze rosyjskim - hmmm ... Tylko dwa zgony (bez aktów urodzenia) dzieci martwo urodzonych, i to po powstaniu, w aktach pisanych po rosyjsku. Wcześniej brak.
Na dziecko ochrzczone w żywocie matki nie trafiłam.