Czy wiek rodziców w akcie urodzenia dziecka jest prawdziwy?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Czy wiek rodziców w akcie urodzenia dziecka jest prawdziwy?
Witam wszystkich :)
Przeglądałam kilka aktów urodzenia dzieci i dopatrzyłam się sporej niezgodności co do wieku matki [ chodzi o XIX wiek ] i teraz nie wiem, czy wiek podawało się w przybliżeniu , czy jednak powinien być dokładny ?
Próbuję weryfikować różne dane, które wpadły w moje ręce.
I tak, mam podane np. że kobieta w dniu slubu ma 30 lat , a jej mąż 21, po czym rodzi się po 2 latach pierwsze dziecko i ojciec ma 24 lata , a matka 20 .
Po 3 latach rodzą się bliźnięta i znowu ojciec ma 26 lat , a matka 25 ;), jeszcze są kolejne dzieci ale tekst po rosyjsku.
Kolejna sprawa, to czy w przypadku aktu urodzenia imię i nazwisko ojca podane jest zaraz na początku po słowach ..." Działo się w mieście Konstantynowie dnia drugiego listopada roku 1862 o godzinie pierwszej po południu stawił się Wojciech Włodarski gospodarz lat 24 mający w Złotny zamieszkały w obecności..."
Przeglądałam kilka aktów urodzenia dzieci i dopatrzyłam się sporej niezgodności co do wieku matki [ chodzi o XIX wiek ] i teraz nie wiem, czy wiek podawało się w przybliżeniu , czy jednak powinien być dokładny ?
Próbuję weryfikować różne dane, które wpadły w moje ręce.
I tak, mam podane np. że kobieta w dniu slubu ma 30 lat , a jej mąż 21, po czym rodzi się po 2 latach pierwsze dziecko i ojciec ma 24 lata , a matka 20 .
Po 3 latach rodzą się bliźnięta i znowu ojciec ma 26 lat , a matka 25 ;), jeszcze są kolejne dzieci ale tekst po rosyjsku.
Kolejna sprawa, to czy w przypadku aktu urodzenia imię i nazwisko ojca podane jest zaraz na początku po słowach ..." Działo się w mieście Konstantynowie dnia drugiego listopada roku 1862 o godzinie pierwszej po południu stawił się Wojciech Włodarski gospodarz lat 24 mający w Złotny zamieszkały w obecności..."
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
*Jak wynika m.in. z Twoich obserwacji - w przybliżeniu
** Niekoniecznie, najczęściej - tak. A wyjaśnienie jest (powinno być) w dalszej części aktu - jeśli tak nie jest powinno być wpisane wprost np w postaci zapisu
- zrodzone z jego małżonki (zgłasza mąż matki, jest ojcem)
- zrodzone z niego i niezameżnej (zgłasza ojciec)
-"zrodzone z niezamężnej.." (to "prawie wprost" - brak zapisu, że zgłaszający jest ojcem, oznacza że nie jest)
plus inne (np zgłasza akuszerka i podaje oboje rodziców, małżonków) plus kombinacje (np zgłasza akuszerka czy inny zobowiązany np właściciel/zarządzający nieruchomością gdzie dziecię przyszło na świat) i podaje z "rodziców nieznanych/ z niezamężnej / z wdowy"
gdy zgłasza urodzenie mąż matki - jest ojcem domyślnie
** Niekoniecznie, najczęściej - tak. A wyjaśnienie jest (powinno być) w dalszej części aktu - jeśli tak nie jest powinno być wpisane wprost np w postaci zapisu
- zrodzone z jego małżonki (zgłasza mąż matki, jest ojcem)
- zrodzone z niego i niezameżnej (zgłasza ojciec)
-"zrodzone z niezamężnej.." (to "prawie wprost" - brak zapisu, że zgłaszający jest ojcem, oznacza że nie jest)
plus inne (np zgłasza akuszerka i podaje oboje rodziców, małżonków) plus kombinacje (np zgłasza akuszerka czy inny zobowiązany np właściciel/zarządzający nieruchomością gdzie dziecię przyszło na świat) i podaje z "rodziców nieznanych/ z niezamężnej / z wdowy"
gdy zgłasza urodzenie mąż matki - jest ojcem domyślnie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Szymański_Wojciech

- Posty: 336
- Rejestracja: wt 04 maja 2010, 12:00
Re: Czy wiek rodziców w akcie urodzenia dziecka jest prawdzi
[quote="nowikapl"]Witam wszystkich 
Przeglądałam kilka aktów urodzenia dzieci i dopatrzyłam się sporej niezgodności co do wieku matki [ chodzi o XIX wiek ] i teraz nie wiem, czy wiek podawało się w przybliżeniu , czy jednak powinien być dokładny ?
Próbuję weryfikować różne dane, które wpadły w moje ręce.
I tak, mam podane np. że kobieta w dniu slubu ma 30 lat , a jej mąż 21, po czym rodzi się po 2 latach pierwsze dziecko i ojciec ma 24 lata , a matka 20 .
Po 3 latach rodzą się bliźnięta i znowu ojciec ma 26 lat , a matka 25
, jeszcze są kolejne dzieci ale tekst po rosyjsku.
Z moich rodzinnych doświadczeń wynika, że w wypadkach j.w. normą jest chaos i pełna dowolność; także wiek zmarłych zwykle był podawany uznaniowo. Oczywiste (w normalnych sytuacjach!) były tylko dane z aktu ślubu.
Powodzenia!
Wojciech Szymański
Przeglądałam kilka aktów urodzenia dzieci i dopatrzyłam się sporej niezgodności co do wieku matki [ chodzi o XIX wiek ] i teraz nie wiem, czy wiek podawało się w przybliżeniu , czy jednak powinien być dokładny ?
Próbuję weryfikować różne dane, które wpadły w moje ręce.
I tak, mam podane np. że kobieta w dniu slubu ma 30 lat , a jej mąż 21, po czym rodzi się po 2 latach pierwsze dziecko i ojciec ma 24 lata , a matka 20 .
Po 3 latach rodzą się bliźnięta i znowu ojciec ma 26 lat , a matka 25
Z moich rodzinnych doświadczeń wynika, że w wypadkach j.w. normą jest chaos i pełna dowolność; także wiek zmarłych zwykle był podawany uznaniowo. Oczywiste (w normalnych sytuacjach!) były tylko dane z aktu ślubu.
Powodzenia!
Wojciech Szymański
-
jperkowski

- Posty: 38
- Rejestracja: sob 15 wrz 2018, 12:00
Re: Czy wiek rodziców w akcie urodzenia dziecka jest prawdzi
Sam zetknąłem się z podobną sytuacją badając historię mojej rodziny; w akcie urodzenia mojego dziadka był podany wiek rodziców niezgodny ze stanem faktycznym ( różnice wynosiły nawet 5 lat) z tego powodu nie mogłem odnaleźć pradziadków; szukałem w innej księdze.
Pozdrawiam
Jacek
Pozdrawiam
Jacek
Re: Czy wiek rodziców w akcie urodzenia dziecka jest prawdzi
5 lat? Zależnie od parafii i księdza (a czasem stawających) +- 5 lat w widełkach to standard, zdarzały się nawet większe. Albo przez kilka kolejnych lat ojciec ma 40, a na koniec młodnieje o 5. Milion razy wałkowane - najdokładniejsze były akty ślubu, bo najczęściej młodzi musieli mieć "kwity", zazwyczaj wyciągane z tejże parafii.
Aktu Urodzenia i Zgonu to mocne przyblizenie, zwłaszcza w przypadku "bardzo starych" osób, które mogły mieć 70-80 lat mając wpisane 110 (gdzieś taki akt trafiłem)
Aktu Urodzenia i Zgonu to mocne przyblizenie, zwłaszcza w przypadku "bardzo starych" osób, które mogły mieć 70-80 lat mając wpisane 110 (gdzieś taki akt trafiłem)
Pozdrawiam,
Marcin
Marcin
- Urbańska_Katarzyna

- Posty: 360
- Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Kontakt:
Re: Czy wiek rodziców w akcie urodzenia dziecka jest prawdzi
Mnie takie "niezgodności" już nie dziwią ... w trakcie kwerend zawsze szukam +/- przynajmniej kilka lat wstecz i wprzód.
To nie jest sprawa "chaosu i pełnej dowolności".
Trzeba pamiętać, że dokumenty źródłowe dzielą się na pierwotne (spisane podczas wydarzenia lub zaraz po nim) i pochodne (spisane w jakiś czas po wydarzeniu), przy czym ten sam dokument! może być źródłem pierwotnym dla pewnych danych, a dla innych danych (uzyskanych np. na podstawie ustnych zeznań świadków lub samych zainteresowanych) będzie źródłem pochodnym.
Np. zapis w księdze zmarłych będzie źródłem pierwotnym dla daty śmierci, zaś źródłem pochodnym dla wieku zmarłej osoby - zawsze!
Akt ślubu będzie będzie źródłem pierwotnym dla daty ślubu, ale pochodnym dla dat urodzenia młodych (wiek nowozaślubionych był, z reguły, zapisywany na podstawie źródła pierwotnego jakim była metryka urodzenia i dlatego często był zgodny z prawdą; jednakże zapisy o charakterze pochodnym mogą być - i często są - błędne).
Akt urodzenia jest źródłem pierwotnym dla daty urodzenia dziecka, ale równocześnie jest to źródło pochodne dla wieku rodziców dziecka i innych osób występujących w tym akcie, a stawających przed urzędnikiem.
Do dokumentów pochodnych, lub konkretnych wpisów o takim charakterze należy podchodzić z dużą dozą niepewności.
Trzeba także wiedzieć, że wszelkie odręcznie pisane kopie ksiąg metrykalnych (sporządzane przecież na podstawie źródeł pierwotnych) są w całości źródłem pochodnym (mogły się tam zakraść błędy spowodowane chociażby nieczytelnym pismem w pierwopisie oraz z wielu innych powodów).
Zachęcam, chociażby do lektury książki Małgorzaty Nowaczyk pt. "Poszukiwanie przodków" - bardzo ładnie i przystępnie wytłumaczyła ten i wiele innych problemów nurtujących nie tylko początkujących genealogów.
To nie jest sprawa "chaosu i pełnej dowolności".
Trzeba pamiętać, że dokumenty źródłowe dzielą się na pierwotne (spisane podczas wydarzenia lub zaraz po nim) i pochodne (spisane w jakiś czas po wydarzeniu), przy czym ten sam dokument! może być źródłem pierwotnym dla pewnych danych, a dla innych danych (uzyskanych np. na podstawie ustnych zeznań świadków lub samych zainteresowanych) będzie źródłem pochodnym.
Np. zapis w księdze zmarłych będzie źródłem pierwotnym dla daty śmierci, zaś źródłem pochodnym dla wieku zmarłej osoby - zawsze!
Akt ślubu będzie będzie źródłem pierwotnym dla daty ślubu, ale pochodnym dla dat urodzenia młodych (wiek nowozaślubionych był, z reguły, zapisywany na podstawie źródła pierwotnego jakim była metryka urodzenia i dlatego często był zgodny z prawdą; jednakże zapisy o charakterze pochodnym mogą być - i często są - błędne).
Akt urodzenia jest źródłem pierwotnym dla daty urodzenia dziecka, ale równocześnie jest to źródło pochodne dla wieku rodziców dziecka i innych osób występujących w tym akcie, a stawających przed urzędnikiem.
Do dokumentów pochodnych, lub konkretnych wpisów o takim charakterze należy podchodzić z dużą dozą niepewności.
Trzeba także wiedzieć, że wszelkie odręcznie pisane kopie ksiąg metrykalnych (sporządzane przecież na podstawie źródeł pierwotnych) są w całości źródłem pochodnym (mogły się tam zakraść błędy spowodowane chociażby nieczytelnym pismem w pierwopisie oraz z wielu innych powodów).
Zachęcam, chociażby do lektury książki Małgorzaty Nowaczyk pt. "Poszukiwanie przodków" - bardzo ładnie i przystępnie wytłumaczyła ten i wiele innych problemów nurtujących nie tylko początkujących genealogów.
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).