Strona 1 z 1

Ekonom.

: ndz 14 paź 2018, 17:37
autor: Adam.55
Witajcie
W roku 1837 mojemu prapra....dziadkowi Wawrzyńcowi Murawskiemu/Morawskiemu rodzi się syn, "zawód" ojca-Włodarz,rok 1842 narodziny kolejnego syna, tu już figuruje jako ekonom zamieszkały w Glinkach,(skan, parafia Lubstów), rok 1857 i ślub jego córki, "zawód"nieżyjącego już ojca-Kowal, lecz w akcie zgonu z tego samego roku Wawrzyniec znów wymieniony jest jako nieżyjący już ekonom. Moje pytanie brzmi, jak to było z tymi ekonomami? byli jakoś wybierani spośród chłopów? gdzieś w głowie mam obraz złego ekonoma zaganiającego innych do pracy często przy użyciu siły i wiem, że ten obraz jest wypaczony ale jak naprawdę wyglądała praca ekonoma?

Pozdrawiam,
Adam

: ndz 14 paź 2018, 19:21
autor: Markowski_Maciej
Większość ekonomów musiała umieć pisać, czytać i liczyć, a przede wszystkim zarządzać np. folwarkiem. Dlatego wielu z nich było pochodzenia szlacheckiego, ale nie była to reguła. Natomiast chłopi co innych chłopów wyganiali na pole to karbowi. W nowoczesnej nomenklaturze ekonom to manager, a karbowy to team leader.

: ndz 14 paź 2018, 20:01
autor: Adam.55
Witam,
Dziękuję za odpowiedź,szlachcicem to on raczej nie był, przeczytałem dokładnie akt w którym figuruje jako ekonom, na końcu jest zapis, że akt podpisał tylko ksiądz ponieważ pozostali pisać nie umieją.

Adam ;)

: ndz 14 paź 2018, 20:10
autor: jart
Tego zapisu akurat nie trzeba brać dosłownie w każdym przypadku. Sam mam u siebie przykłady gdzie aktu chrztu nikt nie podpisuje, bo "wszyscy w nim wymienieni pisać nie umieją", a kilka lat później ojciec dziecka z tej metryki podpisuje własnoręcznie dokumenty u notariusza. Nauczył się? Nie sądzę :) Powodów mogło być kilka, np. taki że ksiądz przy chrzcie (ślubie/pogrzebie) notował sobie tylko daty i osoby, a gotowe formuły zapisywał w księdze później, gdy osoby w nich wyrażone nie były już obecne. Z jednej strony nie podpisywali bo byli nieobecni, z drugiej przepis to przepis - stąd między innymi brali się "niepiśmienni" (bywało że pisarze gminni i inni urzędnicy). Ot, jeden ze sposobów załatwienia sprawy przez księdza, który tak wchodził w nawyk że był stosowany bezrefleksyjnie.
Oczywiście przyczyny mogły być tez inne, było już o tym gdzieś na forum.

: ndz 14 paź 2018, 20:36
autor: Irena_Powiśle
W jednym z wątków o "rozszyfrowaniu-odczytaniu" słów wystąpiło słowo "Officjalista". Odczytałam go w taki sposób, ale nie napisałam tej wersji w wątku bo przeczytałam akt do końca i było napisane że "obecni są niepiśmienni"
Jak można było być "oficjalistą" i nie umieć czytac/pisać?

Pozdrawiam,
Irena

: ndz 14 paź 2018, 22:44
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę

: pn 15 paź 2018, 11:59
autor: mszatilo
Irena_Powiśle pisze:W jednym z wątków o "rozszyfrowaniu-odczytaniu" słów wystąpiło słowo "Officjalista". Odczytałam go w taki sposób, ale nie napisałam tej wersji w wątku bo przeczytałam akt do końca i było napisane że "obecni są niepiśmienni"
Jak można było być "oficjalistą" i nie umieć czytac/pisać?

Pozdrawiam,
Irena
Taki był sposób prowadzenia ksiąg metrykalnych. Ja mam wśród przodków pisarza miejskiego (Notarius Juratus), który pięknie kaligrafował akty w księgach wieczystych, a który w 2/3 metryk jest określany jako niepiśmienny. Nie jest to jakieś nietypowe zjawisko.

Michał

: pn 15 paź 2018, 12:14
autor: kulik_agnieszka
Z Murawskimi/Morawskimi to bym nie szalała. Nie jednemu psu na imię Burek ale Murawski- ekonom skłoniłoby mnie do sprawdzenia najpierw skąd przybył a dopiero potem zastanawiałabym się czy to szlachta czy nie. Agnieszka

: pn 15 paź 2018, 16:21
autor: Adam.55
Nie twierdzę, że Morawski/Murawski(raz pisany tak raz tak) był szlachcicem. Zwłaszcza, że w przy pierwszych narodzinach syna widnieje jako włodarz ;) Spróbuję prześledzić skąd mógł przybyć ;) pierwszy ślad pochodzi własnie z 1837 ale kopię dalej ;)

Pozdrawiam,
Adam