Wojtiulewo 1920r
: ndz 28 paź 2018, 15:16
Witam serdecznie.
Od jakiegoś czasu staram się szukać jakichkolwiek informacji na temat mojego pradziadka, który podobno miał zginąć na polu walki w 1919r. Jan Pitas. Imienia nie jesteśmy pewni w 100%, ale znaleźliśmy jedyny ślad w "Lista strat Wojska Polskiego. Polegli i zmarli w wojnach 1918-1920"
Jest tam taki zapis:
Pitas Jan kpr. 9. p. p. leg. zm. ch. 24.02.1920, Wojtiulewo
Na początek chciałbym znaleźć chociaż gdzie znajduje się ta miejscowość. Niestety google nie pomaga w tym temacie. Może jakieś wskazówki? Pewnie to jakaś nieistniejąca już wieś lub ma zmienioną nazwę.
Dane z tej księgi nie zgadzają się po części z tym co przekazała ustnie rodzina bo:
Pradziadek Jan miał zostać zabity na polu walki - przebity lancą przez kozaka (w książce jest info, że zmarł z choroby) a po drugie miał umrzeć wg rodziny na następny dzień po narodzinach jego syna Mariana ale to był rok 1919 a nie 1920.
Informacje rodzinie o śmierci pradziadka przekazał kolega z frontu, który był podobno naocznym świadkiem wydarzeń.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to możliwość, że dziadek jednak przeżył, ktoś się nim opiekował jeszcze przez rok i potem umarł z choroby.
Możliwe, że jednak przeżył i żył jeszcze rok a kolega i rodzina myśleli, że już nie żyje...
Niestety nie wiemy, gdzie były te walki ani wspomniana miejscowość zgonu.
Od jakiegoś czasu staram się szukać jakichkolwiek informacji na temat mojego pradziadka, który podobno miał zginąć na polu walki w 1919r. Jan Pitas. Imienia nie jesteśmy pewni w 100%, ale znaleźliśmy jedyny ślad w "Lista strat Wojska Polskiego. Polegli i zmarli w wojnach 1918-1920"
Jest tam taki zapis:
Pitas Jan kpr. 9. p. p. leg. zm. ch. 24.02.1920, Wojtiulewo
Na początek chciałbym znaleźć chociaż gdzie znajduje się ta miejscowość. Niestety google nie pomaga w tym temacie. Może jakieś wskazówki? Pewnie to jakaś nieistniejąca już wieś lub ma zmienioną nazwę.
Dane z tej księgi nie zgadzają się po części z tym co przekazała ustnie rodzina bo:
Pradziadek Jan miał zostać zabity na polu walki - przebity lancą przez kozaka (w książce jest info, że zmarł z choroby) a po drugie miał umrzeć wg rodziny na następny dzień po narodzinach jego syna Mariana ale to był rok 1919 a nie 1920.
Informacje rodzinie o śmierci pradziadka przekazał kolega z frontu, który był podobno naocznym świadkiem wydarzeń.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to możliwość, że dziadek jednak przeżył, ktoś się nim opiekował jeszcze przez rok i potem umarł z choroby.
Możliwe, że jednak przeżył i żył jeszcze rok a kolega i rodzina myśleli, że już nie żyje...
Niestety nie wiemy, gdzie były te walki ani wspomniana miejscowość zgonu.