Strona 1 z 2
Akt uszanowania
: wt 30 paź 2018, 12:14
autor: reflex1
Dzień dobry,
W akcie małżeństwa swoich przodków z 1819 roku jest mowa o tym, że w dniu ślubu tj 7 lutego 1819 roku przed urzędnikiem stanu cywilnego pannie młodej towarzyszył ojciec, który cyt "uczynił akt uszanowania" Zastanawiam się dlaczego ojciec panny młodej złożył ów dokument skoro z aktu wynika, że panna młoda skończyła w dniu ślubu 24 lata? Czy dla wyjaśnienia tej kwestii jest ważne, że pan młody dopiero co - bo 10 stycznia 1819 roku, pochował swoją pierwszą żonę? Czy to mógł być powód, dla którego ówcześnie obowiązujący Kodeks Napoleona wymagał zgody na ślub rodziców Panny Młodej, nawet jeśli ukończyła ona już 21 lat? Dla pełnego obrazu sytuacji zamieszczam link do aktu małżeństwa nr 6:
https://szukajwarchiwach.pl/53/3664/0/- ... RoC0YyPhSQ
Za wszelkie sugestie bardzo dziękuję.
Paweł
Akt uszanowania
: wt 30 paź 2018, 13:10
autor: Sroczyński_Włodzimierz
sugestia: nie utożsamiaj aktu uszanowania ze zgodą i problem zniknie:)
: wt 30 paź 2018, 13:20
autor: reflex1
Zrozumiałem sugestie. Czymże więc był akt uszanowania w tym konkretnym przypadku?
: wt 30 paź 2018, 13:20
autor: WaldemarChorążewicz
: wt 30 paź 2018, 13:37
autor: reflex1
Mam przestudiować 10 podstron ....? OK, jak się z tym uporam to podzielę się swoją wiedzą chętniej niż p. Waldemar i p. Włodzimierz.
: wt 30 paź 2018, 13:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
w tym wypadku pewnie niczym szczególnym, szerzej był jakby opcją na wypadek braku zgody, "niepublicznymi zapowiedziami" umożliwiającym zawarcie małżeństwa niektórym niepełnoletnim pomimo braku zgody
PS tak - masz czytać. Nawet okropne 10 0 podstron i to bez gwarancji sukcesu, ba! nawet wyszukiwarki użyć takilajf
: wt 30 paź 2018, 13:43
autor: jamiolkowski_jerzy
https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/b ... 12_Kuc.pdf
Tyle generaliów o sensie samego aktu
Nie sadzę jednak aby w tym przypadku szli ten akt spisywac do notariusza, było to chyba zwyczajowe oświadczenie spisane przy ślubie ślubu ale to tylko moja intuicja.
: wt 30 paź 2018, 13:44
autor: reflex1
Dziękuję. Nie będę więc przywiązywał do tego większej wagi.
: pn 07 gru 2020, 17:35
autor: Krystyna.waw
Wracam do tematu
Akt uszanowania to zgoda na ślub wyrażona przez żyjących, w praktyce niezależnie od wieku państwa młodych.
Tak wynika z opisu Kodeksu Napoleona na
https://pl.soc.genealogia.narkive.com/r ... szanowania
Mam sytuację, że akt uszanowania sporządza tylko matka.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 82&x=0&y=0
Czy mam pewność, że ojciec młodego nie żyje? Czy może istnieje inne wytłumaczenie?
: pn 07 gru 2020, 17:52
autor: Heropolitanska_Izabela
Akt uszanowania nie jest tożsamy ze zgodą na zawarcie związku małżeńskiego. Są to dwie różne instytucje. Pisałam o nich i różnicach pomiędzy nimi w More Maiorum nr 3 z tego roku, a więc niedawno.
: pn 07 gru 2020, 18:03
autor: sbasiacz
sądziłam, że te akty sporządzają dzieci rodzicom a nie odwrotnie, to znaczy córka lub syn składali akt uszanowania rodzicom, jeżeli tylko matce, należy przypuszczać, że ojciec nie żyje
: pn 07 gru 2020, 18:04
autor: Krystyna.waw
Bardzo dziękuję, lecę czytać
Basiu, też tak myślałam, ale w akcie wyraźnie jest, że to matka sporządziła przy świadkach i z notariuszem (pisarzem aktowym)
-------------------
Doczytałam.
Dla mnie to kazuistyka. Dlatego napisałam "w praktyce".
Zgoda na ślub nie jest potrzebna, ale konieczny jest dokument (notariusz, świadkowie), w którym młodzi (nawet w podeszłym wieku) m u s z ą prosić rodziców "o radę" i "wyrażenie woli".
I ten brak sprzeciwu jest konieczny do zawarcia małżeństwa.
W moim przypadku z 1811 roku matka w Sieradzu sporządza taki dokument, by syn mógł się ożenić w Błoniu.
Domyślam się, że to wymóg tylko dla pierwszego ślubu, bo wdowy, wdowcy aktu uszanowania nie potrzebowali.
: pn 07 gru 2020, 21:47
autor: Heropolitanska_Izabela
Dokument pod linkiem jest aktem ślubu a nie aktem uszanowania. Według dosłownego brzmienia aktu ślubu pan młody złożył akt uszanowania, który został „sporządzony przez Mariannę Nowicką, matkę wspomnianego, na dniu dwudziestym kwietnia tysiącznego ośmsetnego roku przed urodzonym Pstrokońskim pisarzem aktowym w Sieradzu i przez Wielmożnego Kaietana Kalinowskiego Konsyliarza Ministeryi Sprawiedliwości mieszkającego w Warszawie, na dniu dwudziestym ósmym miesiąca kwietnia roku bieżącego zatwierdzony”. Według ówczesnych przepisów akt uszanowania musiał być sporządzony przez notariusza w obecności dwóch świadków. Nie mógł być więc dokumentem prywatnym spisanym przez samych przyszłych małżonków. Nie mógł być również sporządzony przez rodziców, bowiem oni byli adresatem tegoż aktu. Co najmniej dziwaczne byłoby aby rodzic pytał sam siebie o radę. Z kolei rodzice winni byli odpowiedzieć na ten akt. Ich akceptacja dla przyszłego małżeństwa mogła być wyrażona w formie dowolnej. Zapis w omawianym akcie ślubu powinien co najmniej wzbudzić naszą ciekawość i spowodować, że spróbujemy dotrzeć do aktu uszanowania. W akcie ślubu zostało napisane, iż akt uszanowania sporządziła matka pana młodego. Jak już wiemy, nie mogła go sama sporządzić bo nie była do tego uprawniona, Z dalszej części wynika, że sporządziła go przed pisarzem aktowym. Czytając dokument dosłownie można wysunąć wniosek, że matka przed pisarzem aktowym sporządziła sama akt uszanowania. Oznaczałoby to, że pisarz aktowym był świadkiem sporządzania dokumentu przez osobę nieuprawnioną i w formie niezgodnej z prawem. Mało tego, zatwierdził to wszystko Kalinowski konsyliarz z MS. Nie mieści się to w głowie. Ewidentne naruszenie przepisów. Tłumaczenie, że przepisy to zwykła kazuistyka a praktyka była inna, wg mnie, nie jest trafne. Nie można na podstawie samego, niezbyt zręcznego zapisu w akcie ślubu przesądzać o sporządzeniu innego aktu i jego treści. Zatem bez zajrzenia do alegat i zapoznania się z aktem uszanowania nie można wypowiadać tak kategorycznych opinii, że akt uszanowania sporządziła matka. Wg mnie to był dokument zawierający aprobatę dla zawieranego małżeństwa. Ale to jest też tylko moje gdybanie.
Kodeks Napoleona nie uzależniał konieczności złożenia rodzicom aktu uszanowania od tego czy to było pierwsze małżeństwo, czy kolejne.
: wt 08 gru 2020, 10:48
autor: Krystyna.waw
Pięknie dziękuję za wyjaśnienie.
Lecę szukać załącznika (alegatu) do tego ślubu.
Może ten "niezbyt zręczny" zapis w alcie ślubu wynikł z tego, że matka w Sieradzu należała do elity, była żoną burmistrza i najbogatszego mieszczanina a pisarz aktowy (notariusz) stał w społecznej hierarchii sporo niżej.
: wt 08 gru 2020, 11:58
autor: Arek_Bereza
Ech Krysiu, żeby ten załącznik był, to bym go wczoraj zlinkował

(bo alegata w metrykach są)
Ale tak po ludzku sądzę, że to pewien skrót myślowy. Za sporządzenie aktu zapłaciła pewnie matka stąd takie wyrażenie. Po spotkanej wczoraj frazie (nie po raz pierwszy napotkanej w ogóle) "umarł Wincenty po pozostałej Mariannie wdowiec"

nie dziwią mnie takie teksty