Strona 1 z 1

Szlachetwo przez matke ?

: ndz 04 lis 2018, 18:08
autor: vanish
Dzien dobry,

Jezeli ktos ma matke, ktora wywodzi sie z szlachty a ojciec nie jest szlachcicem, to czym sa dzieci ?

Szlachetwo przez matke ?

: ndz 04 lis 2018, 18:10
autor: MonikaNJ
Witam, szlachectwo dziedziczy się tylko po mieczu -czyli po ojcu. Dzieci przynależą do klasy pochodzenia ojca.
pozdrawiam monika

Szlachetwo przez matke ?

: ndz 04 lis 2018, 18:12
autor: Sroczyński_Włodzimierz
owocem miłości są

podpisuj posty:)

Re: Szlachetwo przez matke ?

: ndz 04 lis 2018, 18:33
autor: jart
vanish pisze:Dzien dobry,

Jezeli ktos ma matke, ktora wywodzi sie z szlachty a ojciec nie jest szlachcicem, to czym sa dzieci ?
Chyba "kim"?

Ludźmi, myślę.
W Polsce szlachectwo dziedziczyło się tylko po mieczu, czyli w linii męskiej. Dzieci z takiego związku, przez dziedziczenie, szlachtą nie będą.

Re: Szlachetwo przez matke ?

: pn 05 lis 2018, 10:48
autor: mszatilo
Matka szlachcianka nie przekazuje szlachectwa dzieciom, bo te należą do rodu ojca i przysługuje im jego tytuł. Jeśli ojciec nie jest szlachcicem, to nie są nimi też jego dzieci, nawet jeśli matka byłaby księżną czy hrabianką. Tak regulowało to polskie prawo oraz prawa państw zaborczych.

Michał

Re: Szlachetwo przez matke ?

: pn 05 lis 2018, 10:58
autor: domislaw
"Ponadto z konstytucji z 1505 r:
" [(...) Szlachcicem ten tylko nazywać się może, którego oboje rodzice są
szlachetnie z domu szlachetnego urodzeni i którzy wedle obyczaiu
Oyczyzny i zwyczaju szlachty mieszkają w swych dzierżawach,"

http://www.historycy.org/historia/index ... 35909.html

Pozdrawiam,
Krzysiek

Re: Szlachetwo przez matke ?

: pn 05 lis 2018, 11:56
autor: mszatilo
domislaw pisze:"Ponadto z konstytucji z 1505 r:
" [(...) Szlachcicem ten tylko nazywać się może, którego oboje rodzice są
szlachetnie z domu szlachetnego urodzeni i którzy wedle obyczaiu
Oyczyzny i zwyczaju szlachty mieszkają w swych dzierżawach,"

http://www.historycy.org/historia/index ... 35909.html

Pozdrawiam,
Krzysiek
Owszem, ale w tej samej konstytucji jest zapis: "W którym s[zjlachectwie i te chcemy być poczytanej którzy acz z matki prostego stanu, wszakże z ojca s[z]lachcica są urodzeni, a ich rodzice i on sam zywie i żył w Królestwie na ks[z]tałt in[n]ych s[z][achciców, i nie robili ani robią takowych rzemiosł, ani się nie bawią tymi sprawami, które pospolicie mieszczaniej i ci którzy w mieściech mieszkają, zwykli robić i sprawować. A bowiem przeciwnemi sprawami, które s[z]lachcicom nie przynależą, s[z]lachectwo w prosty i pospolitego człowieka stan się obraca."

Oba cytaty są przywoływane niezwykle często, ale niestety chyba niewiele osób czytało samą konstytucję Nihil Novi. W tych regulacjach dotyczy ona obejmowania wyższych stanowisk kościelnych i jest to definicja stworzona na ten użytek. Tak czy inaczej jasno z niej wynika, że szlachcic to osoba urodzona z ojca szlachcica wiodąca szlacheckie życie. Małżeństwo z mieszczanką czy chłopką mogło więc prowadzić do deklasacji, ale nie musiało.

Warto też przytoczyć zapisy np. Najwyższej Hramoty, która obowiązywała w Rosji od 1785 r., a po rozbiorach na największej części byłej RP (w końcu zabór rosyjski był największy). Poniżej cytaty wprost z tej ustawy:

"Szlachcic kommunikuie zaszczyt szlachectwa żonie swojej" czyt. przez małżeństwo staje się ona szlachcianka i tak ma być traktowana, chociaż dotyczy to tylko szlachectwa osobistego. Jest to też zgodne z polskimi normami zwyczajowymi.

"Szlachcic kommunikuie dzieciom swoim zaszczyt szlachetney rodowitości dziedzicznie."

Tak czy inaczej nie jest to bezpośrednio związane z tematem, który dotyczy nie tego, czy ojciec przekazuje szlachectwo, tylko czy robi to matka. W tym ostatnim przypadku Hramota Katarzyny II stanowiła, że:

"Lecz ponieważ zaszczyt szlachectwa nie odeymuie się bez wykroczenia, a zaś małżeństwo jest godne czci, i prawem Boskim postanowione; a za tym dobrze urodzona Szlachcianka wychodząc za mąż za nieszlachcica,nie ma tracić swoiego stanu; wszkaże mężowi i dzieciom nie kommunikuie
szlachectwa.
"

Tak samo było w Polsce. Oczywiście nie oznacza to, że mając matkę ze szlacheckiej rodziny, a ojca nie, to nie ma się po części szlacheckiego pochodzenia, bo przecież prawo genów nie zmienia. Tym niemniej obecnie szlachectwo jest wyłącznie spuścizną dawnych patriarchalnych tradycji i chcąc te tradycje kontynuować, to należy stosować się do patriarchalnych zasad, które o tym szlachectwie przez wieki decydowały.

Czy to jest dla kogoś istotne czy też nie, to indywidualna i zupełnie odrębna sprawa.

Michał

: pn 05 lis 2018, 13:32
autor: domislaw
Owszem, ale w tej samej konstytucji jest zapis: "W którym s[zjlachectwie i te chcemy być poczytanej którzy acz z matki prostego stanu, wszakże z ojca s[z]lachcica są urodzeni, a ich rodzice i on sam zywie i żył w Królestwie na ks[z]tałt in[n]ych s[z][achciców, i nie robili ani robią takowych rzemiosł, ani się nie bawią tymi sprawami, które pospolicie mieszczaniej i ci którzy w mieściech mieszkają, zwykli robić i sprawować. A bowiem przeciwnemi sprawami, które s[z]lachcicom nie przynależą, s[z]lachectwo w prosty i pospolitego człowieka stan się obraca."
Racja, nie wychwyciłem wcześniej tej niespójności :)

Pozdrowienia,
Krzysiek