Dzieci i ich domniemany ojciec - podobieństwo
: czw 15 lis 2018, 12:14
Postanowiłam założyć nowy wątek do tego tematu, bo mam sporo zdjęć do pokazania i jestem ciekawa waszej opinii.
Moja praprababka Rozalia Przybyszewska (u.1876) urodziła siódemkę dzieci jako niezamężna matka.
Stanisława (1896) Walenty (1901) Katarzyna (1904) Józef (1908) Wacław i jeszcze jeden syn (1912 - 1916) Bolesław (mój pradziadek) 1918.
W rodzinie zachowało się zdjęcie mężczyzny, który był prawdopodobnie owym partnerem Rozalii (Po 1918 roku Rozalia już nikogo nie ma, nie wychodzi za mąż do końca życia).
Młoda Katarzyna:
https://drive.google.com/file/d/1-5RfuN ... sp=sharing
Od lewej: Katarzyna w podeszłym wieku, "partner" Rozalii, młody Bolesław
https://drive.google.com/file/d/1ha3IVB ... sp=sharing
Katarzyna:
https://drive.google.com/file/d/1-9ZcQm ... sp=sharing
Dziadek Bolesław dzień przed śmiercią:
https://drive.google.com/file/d/1-IPsy1 ... sp=sharing
Zdjęcie partnera w lepszej jakości:
https://drive.google.com/file/d/1tJ1s5Y ... sp=sharing
Moim zdaniem młoda Katarzyna i młody Bolek są bardzo podobni do tego mężczyzny, mają nawet podobny kształt szczęki. W dorosłości mój pradziadek zaczyna odstawać - nie mam niestety żadnego zdjęcia Rozalii, by zweryfikować, co mógłby odziedziczyć po niej. Wiem, że Rozalia też była szczupła i miała pociągłą twarz jak Katarzyna.
Kuzyn mojej babci powiedział, że przez to, że mój pradziadek się wyróżniał, chodziły plotki, że on miał innego ojca - podobno stangreta z dworku w Chamsku. Podobno też Katarzyna mu opowiadała, że Rozalia, gdy Katarzyna była małym dzieckiem "przemyciła ją przez granicę z Prusami pod spódnicą" - czyli musiało się to wydarzyć na pewno przed narodzinami Bolesława (Miałaby wtedy 14 lat), za pewne też przed urodzeniem Wacława i kolejnego syna - może nawet i Józefa. Owy mężczyzna miał wyjechać na robotę sezonową do Prus (Mieszkała w Lubowidzu, z północnego mazowsza często wyjeżdżali sobie dorobić) i już nie wrócić, a Rozalia postanowiła go odnaleźć - i jej się to nie udało (podobno). Skoro nie udało jej się odnaleźć tego mężczyzny i miał on wyjechać na zarobek - skąd w jej posiadaniu to zdjęcie - i to jeszcze jego jako mężczyzny w podeszłym wieku! Jeśli to ten stangret, to czemu Katarzyna jest bardziej do niego podobna niż Bolesław? Czy może koniec końców ojciec był jeden? Czemu Rozalia nigdy nie wyszła za mąż - czy może była po prostu wierna jednemu mężczyźnie do końca życia i nie chciała innego?
Co o tym sądzicie - i o tych zdjęciach? Może zauważycie w nich coś ciekawego, co mi umknęło.
Pozdrawiam
Moja praprababka Rozalia Przybyszewska (u.1876) urodziła siódemkę dzieci jako niezamężna matka.
Stanisława (1896) Walenty (1901) Katarzyna (1904) Józef (1908) Wacław i jeszcze jeden syn (1912 - 1916) Bolesław (mój pradziadek) 1918.
W rodzinie zachowało się zdjęcie mężczyzny, który był prawdopodobnie owym partnerem Rozalii (Po 1918 roku Rozalia już nikogo nie ma, nie wychodzi za mąż do końca życia).
Młoda Katarzyna:
https://drive.google.com/file/d/1-5RfuN ... sp=sharing
Od lewej: Katarzyna w podeszłym wieku, "partner" Rozalii, młody Bolesław
https://drive.google.com/file/d/1ha3IVB ... sp=sharing
Katarzyna:
https://drive.google.com/file/d/1-9ZcQm ... sp=sharing
Dziadek Bolesław dzień przed śmiercią:
https://drive.google.com/file/d/1-IPsy1 ... sp=sharing
Zdjęcie partnera w lepszej jakości:
https://drive.google.com/file/d/1tJ1s5Y ... sp=sharing
Moim zdaniem młoda Katarzyna i młody Bolek są bardzo podobni do tego mężczyzny, mają nawet podobny kształt szczęki. W dorosłości mój pradziadek zaczyna odstawać - nie mam niestety żadnego zdjęcia Rozalii, by zweryfikować, co mógłby odziedziczyć po niej. Wiem, że Rozalia też była szczupła i miała pociągłą twarz jak Katarzyna.
Kuzyn mojej babci powiedział, że przez to, że mój pradziadek się wyróżniał, chodziły plotki, że on miał innego ojca - podobno stangreta z dworku w Chamsku. Podobno też Katarzyna mu opowiadała, że Rozalia, gdy Katarzyna była małym dzieckiem "przemyciła ją przez granicę z Prusami pod spódnicą" - czyli musiało się to wydarzyć na pewno przed narodzinami Bolesława (Miałaby wtedy 14 lat), za pewne też przed urodzeniem Wacława i kolejnego syna - może nawet i Józefa. Owy mężczyzna miał wyjechać na robotę sezonową do Prus (Mieszkała w Lubowidzu, z północnego mazowsza często wyjeżdżali sobie dorobić) i już nie wrócić, a Rozalia postanowiła go odnaleźć - i jej się to nie udało (podobno). Skoro nie udało jej się odnaleźć tego mężczyzny i miał on wyjechać na zarobek - skąd w jej posiadaniu to zdjęcie - i to jeszcze jego jako mężczyzny w podeszłym wieku! Jeśli to ten stangret, to czemu Katarzyna jest bardziej do niego podobna niż Bolesław? Czy może koniec końców ojciec był jeden? Czemu Rozalia nigdy nie wyszła za mąż - czy może była po prostu wierna jednemu mężczyźnie do końca życia i nie chciała innego?
Co o tym sądzicie - i o tych zdjęciach? Może zauważycie w nich coś ciekawego, co mi umknęło.
Pozdrawiam