Moja xbabka Matylda?
: czw 13 gru 2018, 19:18
Cała sprawa wymaga jeszcze sporo uwagi z mojej strony i dodatkowej analizy jednak postanowiłam poszukać podobnego przypadku wśród Waszych przodków. Statystyka to zawsze jakaś wskazówka. Interesuje mnie jak często nasi przodkowie mieli takie pomysły.
Mam kłopot moją xbabką Matyldą. Rzadkie imię, nazwisko występujące raczej endemicznie w okolicach Piotrkowa więc nie powinno być większego kłopotu, tym bardziej, że księgi z pierwszej połowy XIX wieku są w komplecie. Nie ma jej aktu urodzenia w rodzinnej parafii, nie ma w parafii gdzie rodzina się przeniosła i spędziła około 15 lat. To miejsce pobytu odkryłam niedawno, rodzi sie tam trójka dzieci i faktycznie miejsce jest zgodne z miejscem urodzenia Matyldy zanotowanym w akcie zgonu. Aneksy do aktu małżeństwa nie zachowały się.
Wszystko wskazuje na to, że moja babka Matylda urodziła się w 1823 jako Emilia Marianna Honorata, trojga imion.
Pytanie brzmi: po jaką cholerę nadawać dziecku trzy imiona a używać czwartego? Nawet ślub brała jako Matylda?! Zdarzyło się coś takiego w Waszych rodzinach?
Agnieszka
Mam kłopot moją xbabką Matyldą. Rzadkie imię, nazwisko występujące raczej endemicznie w okolicach Piotrkowa więc nie powinno być większego kłopotu, tym bardziej, że księgi z pierwszej połowy XIX wieku są w komplecie. Nie ma jej aktu urodzenia w rodzinnej parafii, nie ma w parafii gdzie rodzina się przeniosła i spędziła około 15 lat. To miejsce pobytu odkryłam niedawno, rodzi sie tam trójka dzieci i faktycznie miejsce jest zgodne z miejscem urodzenia Matyldy zanotowanym w akcie zgonu. Aneksy do aktu małżeństwa nie zachowały się.
Wszystko wskazuje na to, że moja babka Matylda urodziła się w 1823 jako Emilia Marianna Honorata, trojga imion.
Pytanie brzmi: po jaką cholerę nadawać dziecku trzy imiona a używać czwartego? Nawet ślub brała jako Matylda?! Zdarzyło się coś takiego w Waszych rodzinach?
Agnieszka