Strona 1 z 1

Osoby stanu wolnego rodzące Szpitalu św. Łazarza w Krakowie

: sob 05 sty 2019, 07:41
autor: piotr79
Witam,

przeglądając Akta urodzin w Szpitalu św. Łazarza w Krakowie za rok 1839 r., natknąłem się na następujący problem:

Matka interesującej mnie osoby była "wolnego stanu z Racławic w Królestwie Polskim".

Oczywiście prawie uniemożliwia to odnalezienie ojca, ale ciekawe jest też co innego: w tym spisie jest wiele podobnych przypadków...

Czy ktoś z Was badał może (lub wie), jakie bywały w tamtych czasach "kulisy" rodzenia się w tym szpitalu dzieci, których matki były stanu wolnego? I do tego miały wyraźnie dopisane, że są z Królestwa Polskiego?

Ciekaw też jestem, z czego wynikało, że te panny rodziły w szpitalu już w owym czasie (pierwsza połowa XIX wieku)?

No i: dlaczego w takich przypadkach pisano np. "z Racławic w Królestwie Polskim". Czy rzeczywiście przyjeżdżano na poród z takich Racławic, czy raczej ukrywano w ten sposób adres "winowajcy" w Krakowie?

Mój akt: https://szukajwarchiwach.pl/29/329/0/4/ ... YBA3GioEiA (akt 12), chociaż generalnie jest ich więcej (nawet na samej tej stronie)...

Z góry dziękuję za podpowiedzi.

Osoby stanu wolnego rodzące Szpitalu św. Łazarza w Krakowie

: sob 05 sty 2019, 11:15
autor: Sroczyński_Włodzimierz
sprawdź czy Łazarz nie był weneryczny w całości lub dużej części
ew. epidemiczny/ zakaźny ( zamknięty / przymusowy)

Osoby stanu wolnego rodzące Szpitalu św. Łazarza w Krakowie

: sob 05 sty 2019, 16:56
autor: Majewska_Renata
Witaj Piotrze

Z tego co przeczytałam, szpital św. Łazarza w Krakowie był szpitalem "powszechnym":

https://www.su.krakow.pl/historia-szpit ... w-krakowie

i chyba w jakiś sposób powiązany z przytułkiem.

Uważam, że zapis, iż matka urodzonego w tym szpitalu dziecka pochodziła z Racławic nie musi oznaczać, że ciężarna przyszła/przyjechała do Krakowa aby tam urodzić. Po prostu mogła pochodzić z tej wsi a być na służbie np. w Krakowie lub jakiejś pobliskiej wsi.

Wydaje mi się, że szpital św. Łazarza w Krakowie był chyba dość popularny w tamtej okolicy. Jako przykład mogę podać, że mój prapradziadek, Stanisław Stępień, mieszkający w Olszówce (par. Mieronice, Świętokrzyskie), gdy zachorował udał się właśnie do tego szpitala. To jest odległość około 99 km. Niestety podróż trwała zbyt długo i w szpitalu Stanisław zmarł. To było w 1909 roku, a więc znacznie później ale przypuszczam, że to mógł być jedyny (lub nieliczny) szpital dla niezamożnych.

Pozdrawiam serdecznie,
Renata