Strona 1 z 1

pozukuję rodzinę w Bolesławcu

: śr 09 sty 2019, 20:44
autor: kowalczyk
Mam wielką prośbę robię drzewo genealogiczne i poszukuję rodziny Mariana Rudzińskiego ur. 1931 r który po II wojnie światowej wyjechał z terenu parafii Piotrawin na Lubelszczyźnie. Dotychczas zdołałem ustalić, że w/w miezkał w Bolesławcu jednak zmarł pod koniec lat 60-tych, miał 4 córki jedna ma na imię Władysława. Żona w/w Henryka wyszła po raz drugi za mąż za Edwarda Zając i mieszkali prawdopodobnie przy ul . Karola Miarki bdb. I tu moja ogromna prośba do osób czytających tą wiadomość czy posiada książkę telefoniczną d woj. jeleniogórskiego z lat 90-tych z miastem Bolesławiec w którym były dokładne adresy abonentów z nr domu. Może informację tą będą czytać osoby które znały moją rodzinę którą próbuje odszukać od kilku lat. Dziękuje wszystkim za poświecenie mojej sprawie swojego czasu.

: czw 10 sty 2019, 14:30
autor: Krystyna.waw
Ja bym zadzwoniła do Biblioteki Miejskiej w Bolesławcu.
Pracownicy w bibliotekach zwykle są bardzo życzliwi.

: czw 10 sty 2019, 18:37
autor: sanrkon
Jeśli tam by nie było, można też spróbować popytać w innych okolicznych bibliotekach miejskich.

Może warto też zapytać tego Pana (np. poprzez wiadomość prywatną) czy może on odnalazł jakieś miejsce z taką książką telefoniczną:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 781#262781

: czw 10 sty 2019, 19:04
autor: Grazyna_Gabi
Prawdopodobnie grob Henryki i Edwarda Zajac w Boleslawcu.
Widac, ze jest zadbany a wiec ktos tam bywa.
Moze na forum jest ktos z Boleslawca i moglby w Twoim imieniu pozostawic list
na grobie.
https://boleslawiec.artlookgallery.com/ ... 252&inni=1

Pozdrawiam
Grazyna

: czw 10 sty 2019, 20:58
autor: kowalczyk
Dzisiaj spotkało mnie niestety rozczarowanie dot. poszukiwań rodziny po zmarłym Marianie Rudzińskim. Co prawda dzięki Waszej ogromnej pomocy osoby te wiedzą o kim mowa udało mi się skontaktować z potomkami Henryki i Edwarda Zając/notabene których groby figurują na stronie grobonet pl/ Okazało się jednak, że nie są to osoby których poszukuję i znowu wróciłem do punktu wyjścia. My jednak genealodzy musimy być bardzo cierpliwi i wytrwali w tym co robimy. Wierzę, że za jakiś czas będę mógł jednak pochwalić się, że dzięki takim osobom jak Ci czytający tą notkę odnalazłem moich krewnych.