Dokumenty papierowe
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Dokumenty papierowe
W wielu miejscach są informację jak przechowywać dokumenty papierowe ale nie mogę znaleźć opisu krok po kroku jak skutecznie i bezpiecznie prostować, sklejać i naprawiać dokumenty papierowe. Ktoś ma jakieś doświadczenia w tym względzie?
Ben
Dokumenty papierowe
"Abecadło" od fachowców:
https://bj.uj.edu.pl/klinika-papieru/de ... ja-papieru
https://archiwa.gov.pl/pl/585-jak-zabez ... wum-domowe
Na osobiste potrzeby zrobiłam tak:
- najpierw dokumenty odkurzyłam, "odmuchując" je z kurzu (można gruszką, można wacikiem, acz to może uszkodzić)
- potem, takie wstępnie oczyszczone były przez kilka miesięcy pozostawione w suchym mrozie (żeby zdechły różne drobnoustroje),
- potem był drugi, bardziej szczegółowy etap odkurzania (wacik, patyczek i duuuużo czasu; DELIKATNIE),
- następnie prostowanie - ręcznie, na tyle, na ile się dało, i potem między dwie tektury i tak sobie leżało znowu parę miesięcy, nie za mocno dociśnięte, w suchu i ciemności
- ograniczyłam się do odkurzenia, żeby wstrzymać dalszą degradację;
- ubytków nie uzupełniałam, nie sklejałam itp. bo wprawdzie bibułkę japońską można kupić, ale trzeba umieć pracować z nią i starymi dokumentami;
- jeśli coś jest szczególnie cenne, to najlepszą metodą "prostowania i sklejania" będzie pracownia konserwatorska;
- przy papierach ok. 100-letnich najważniejsze jest odkwaszenie, ale chyba nie da się tego zrobić metodami domowymi,
- w przypadku dokumentów np. zagrzybionych warto wg mnie zapłacić za dezynfekcję w etylenie; Konserwator coś doradzi.
Pozdrawiam
https://bj.uj.edu.pl/klinika-papieru/de ... ja-papieru
https://archiwa.gov.pl/pl/585-jak-zabez ... wum-domowe
Na osobiste potrzeby zrobiłam tak:
- najpierw dokumenty odkurzyłam, "odmuchując" je z kurzu (można gruszką, można wacikiem, acz to może uszkodzić)
- potem, takie wstępnie oczyszczone były przez kilka miesięcy pozostawione w suchym mrozie (żeby zdechły różne drobnoustroje),
- potem był drugi, bardziej szczegółowy etap odkurzania (wacik, patyczek i duuuużo czasu; DELIKATNIE),
- następnie prostowanie - ręcznie, na tyle, na ile się dało, i potem między dwie tektury i tak sobie leżało znowu parę miesięcy, nie za mocno dociśnięte, w suchu i ciemności
- ograniczyłam się do odkurzenia, żeby wstrzymać dalszą degradację;
- ubytków nie uzupełniałam, nie sklejałam itp. bo wprawdzie bibułkę japońską można kupić, ale trzeba umieć pracować z nią i starymi dokumentami;
- jeśli coś jest szczególnie cenne, to najlepszą metodą "prostowania i sklejania" będzie pracownia konserwatorska;
- przy papierach ok. 100-letnich najważniejsze jest odkwaszenie, ale chyba nie da się tego zrobić metodami domowymi,
- w przypadku dokumentów np. zagrzybionych warto wg mnie zapłacić za dezynfekcję w etylenie; Konserwator coś doradzi.
Pozdrawiam
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
