poszukuję przodka zesłanego w głąb Rosji
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Krzysiek_Honorata

- Posty: 28
- Rejestracja: śr 17 lut 2010, 13:58
poszukuję przodka zesłanego w głąb Rosji
Mój przodek Szczepański został zesłany prawdopodobnie w rejony dalekowschodnie graniczące z Japonią ( pisał stamtąd list do rodziny) być może przy budowie kolei, ale ślad po nim zaginął. Nie mam pojęcia jak rozpocząć poszukiwania. Na dostępnych stronach dotyczących zesłańców nic nie znalazłam. Proszę o jakiekolwiek wskazówki.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
poszukuję przodka zesłanego w głąb Rosji
A w jakich latach pisał listy?
Oprócz zesłania -wyroku karnego istniały jeszcze inne sposoby zmuszenia do budowy imperium i przy budowie kolei było to też spotykane. Upraszczając: osoby wcielone do nazwijmy do korpusu inżynieryjnego jako do wojska (a ponoć nawet nie przechodziły przeszkolenia wojskowego!) zmuszone były do wieloletniej pracy, na którą samodzielnie by się nie zdecydowały. Miejsce wykonywania zmienne, możliwość powrotu ..trudna..mam takie przypadki.
taki przyczynek, może bez związku ale może pomoże:
Początek XX wieku "mobilizacja" (nie wyrok!), wyjazd w głąb Rosji i praktyczny brak możliwości powrotu przez kilkanaście lat...a po tym okresie rodzina na miejscu... potem znów brak możliwości, potem na repatriacje powojenną też się człowiek nie załapał- pozwolono mu odwiedzić kraj w 1962 - samotnie bez innych członków tam założonej rodziny.
Z relacji owej osoby- nie jest to odosobniony przypadek, znał wiele podobnych z różnych regionów zaboru rosyjskiego (jak przekaz ustny podaje).
Czyli
na "liście zesłańców" osoby, o której pisze, nie będzie (nie był skazany)
...praca także przy budowie kolei (choć w mniejszości chyba -więcej przy innych obiektach militarnych)
wyjazd: prawdopodobnie pierwsza dekada XX wieku,
gdzie? oj różnie od Zabajkala (jakie tam umocnienia??? nie mam pojęcia) do zdaje się Mandżurii, Azja dość szybko się pojawiła i długo nie zniknęła.
pozdrawiam
Oprócz zesłania -wyroku karnego istniały jeszcze inne sposoby zmuszenia do budowy imperium i przy budowie kolei było to też spotykane. Upraszczając: osoby wcielone do nazwijmy do korpusu inżynieryjnego jako do wojska (a ponoć nawet nie przechodziły przeszkolenia wojskowego!) zmuszone były do wieloletniej pracy, na którą samodzielnie by się nie zdecydowały. Miejsce wykonywania zmienne, możliwość powrotu ..trudna..mam takie przypadki.
taki przyczynek, może bez związku ale może pomoże:
Początek XX wieku "mobilizacja" (nie wyrok!), wyjazd w głąb Rosji i praktyczny brak możliwości powrotu przez kilkanaście lat...a po tym okresie rodzina na miejscu... potem znów brak możliwości, potem na repatriacje powojenną też się człowiek nie załapał- pozwolono mu odwiedzić kraj w 1962 - samotnie bez innych członków tam założonej rodziny.
Z relacji owej osoby- nie jest to odosobniony przypadek, znał wiele podobnych z różnych regionów zaboru rosyjskiego (jak przekaz ustny podaje).
Czyli
na "liście zesłańców" osoby, o której pisze, nie będzie (nie był skazany)
...praca także przy budowie kolei (choć w mniejszości chyba -więcej przy innych obiektach militarnych)
wyjazd: prawdopodobnie pierwsza dekada XX wieku,
gdzie? oj różnie od Zabajkala (jakie tam umocnienia??? nie mam pojęcia) do zdaje się Mandżurii, Azja dość szybko się pojawiła i długo nie zniknęła.
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz