7 urodziny Genpolu (komentarz)
Moderator: maria.j.nie
- Komentarze

- Posty: 4721
- Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34
7 urodziny Genpolu (komentarz)
Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=315&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
- maria.j.nie

- Posty: 2736
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
T
Witam,
dziękuję Jacku za komentarz, krótkie sprawozdanie ze spotkania.
Serdecznie gratuluję naszej pracowitej i cieplutkiej koleżance Ewie Szczodruch wyróżnienia Tytułem Genealog Roku 2009.
Od lat jestem pełna podziwu, uznania i szacunku dla bezinteresownej pracy Ewy nie tyko na naszym Forum.
Na marginesie właśnie Justyna Kowalczyk zdobyła złoty medal.
Pozdrawiam serdecznie Maria
dziękuję Jacku za komentarz, krótkie sprawozdanie ze spotkania.
Serdecznie gratuluję naszej pracowitej i cieplutkiej koleżance Ewie Szczodruch wyróżnienia Tytułem Genealog Roku 2009.
Od lat jestem pełna podziwu, uznania i szacunku dla bezinteresownej pracy Ewy nie tyko na naszym Forum.
Na marginesie właśnie Justyna Kowalczyk zdobyła złoty medal.
Pozdrawiam serdecznie Maria
-
Christian_Orpel

- Posty: 739
- Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
- Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
- Kontakt:
7 urodziny Genpolu (komentarz)
Juz w dobie pierwszej Rzeczypospolitej arystokracja polska lubila otrzymac tytuly od obcych mocarstw ... Mutatis mutandis czasy sie nie zmienily, genealodzy.pl dzis wola pochwalic nie swoje, ale Genpolowskie tytuly ...
PTG-owskie czekoladowe medaliki moze kiedys beda, ale prezesi musza najpierw sie zastanawiac, czy warto ...
A dllllllluuuuuuuggggoooo beda sie zastanawiac ....
Chrystian Orpel
PTG-owskie czekoladowe medaliki moze kiedys beda, ale prezesi musza najpierw sie zastanawiac, czy warto ...
A dllllllluuuuuuuggggoooo beda sie zastanawiac ....
Chrystian Orpel
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
7 urodziny Genpolu (komentarz)
Tytuł Genealoga Roku nie jest przyznawany przez obce władze lecz przez osoby z naszego środowiska. Tak się przypadkiem złożyło, że uhonorowani jak również Tomek jesteśmy również członkami Polskiego Towarzystwa Genealogicznego. Genealodzy, Forgen i Genpol i inne portale wspierają się w działaniach na rzecz środowiska i należy się z tego cieszyć. Wszyscy to środowisko tworzymy i dla tego środowiska wspólnie pracujemy. W taki właśnie sposób uhonorowana dzisiaj Ewa nie pracuje jedynie na swoim podwórku Kujawska Pomorskiego TG ale na rzecz całego środowiska biorąc również udział w innych projektach. Podobnie członkowie innych TG oraz osoby niezrzeszone wspólnie pracują dla wspólnego dobra. Dlatego niewłaściwym są próby wkładania szpilek w dobrze funkcjonujące mechanizmy. Jeśli zaś idzie o przyszłe PTG-owskie wyróżnienia nie chcemy aby były one czekoladowymi medalikami lecz wyróżnieniami o wysokiej randze dlatego nie będziemy działać pospiesznie. Sposób nominowania powinien i zostanie przedyskutowany na szerokim forum. Trzeba będzie opracować założenia procedurę i kryteria nominowania i wyboru. Faktycznie od pewnego czasu zastanawiamy się nad tym ale jak wcześniej napisałem nie będziemy działać pod presją i w pośpiechu.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
- bozenabalaw

- Posty: 248
- Rejestracja: śr 02 sty 2008, 13:56
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
7 urodziny Genpolu (komentarz)
Ja również korzystałam z wiedzy Ewy. Serdecznie gratuluję zwycięstwa i ważne , że tacy ludzie są zauważani. Bardzo się cieszę z wyróżnienia dla Ewy
. Pozdrawiam
Wszystko co fajne szybko się kończy. Ale będą następne.
Tomku, dziękuję za zorganizowanie, zaproszenie. A wszystkim za uśmiech ,serdeczność, bezpośredniość.
Zdrówka i słodyczy dla Genealoga Roku - Ewy Szczodruch.
Widziałem wielu z was jak uwiecznialiście fotką ,tę imprezę. Podzielcie się
Stasiu Pieniążek zaprezentował hymn genealogów swojego i Włodka Stefani autorstwa. Na stronie: http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... 722#p18722 już można posłuchać jednej wersji.
JACKU
Czy mógłbyś umieścić obie wersje tegoż hymnu na naszej stronie?
pozdrowienia dla Wszystkich Tadeusz
Tomku, dziękuję za zorganizowanie, zaproszenie. A wszystkim za uśmiech ,serdeczność, bezpośredniość.
Zdrówka i słodyczy dla Genealoga Roku - Ewy Szczodruch.
Widziałem wielu z was jak uwiecznialiście fotką ,tę imprezę. Podzielcie się
Stasiu Pieniążek zaprezentował hymn genealogów swojego i Włodka Stefani autorstwa. Na stronie: http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... 722#p18722 już można posłuchać jednej wersji.
JACKU
Czy mógłbyś umieścić obie wersje tegoż hymnu na naszej stronie?
pozdrowienia dla Wszystkich Tadeusz
- maria.j.nie

- Posty: 2736
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Witam
Dziękuję Tadeuszu za link do „hymnu genealogów”, sprawiłeś mi ogromną radość.
Dziękuję Pani, która śpiewała pięknie i całemu zespołowi za miłe chwile wzruszenia.
Od razu przypomniało mi się moje dzieciństwo. Zjazdy i spotkania rodzinne, radość i uniesienie, jakie panowało w domu, zapach ciasta… Atmosfera tamtych cudownych lat. Rozmowy dorosłych, ich wspomnienia o swoim dzieciństwie i młodości. Opowieści, które lubiłam słuchać. Wspólne śpiewanie dorosłych i dzieci. Przypomniałam sobie twarze, śmiech i głosy osób, które już odeszły.
Chętnie też posłucham „hymnu” autorstwa Stanisława Pieniążka i Włodka Stefani jak rozumiem w wykonaniu Stanisława Pieniążka.
Pozdrawiam serdecznie Maria
Dziękuję Tadeuszu za link do „hymnu genealogów”, sprawiłeś mi ogromną radość.
Dziękuję Pani, która śpiewała pięknie i całemu zespołowi za miłe chwile wzruszenia.
Od razu przypomniało mi się moje dzieciństwo. Zjazdy i spotkania rodzinne, radość i uniesienie, jakie panowało w domu, zapach ciasta… Atmosfera tamtych cudownych lat. Rozmowy dorosłych, ich wspomnienia o swoim dzieciństwie i młodości. Opowieści, które lubiłam słuchać. Wspólne śpiewanie dorosłych i dzieci. Przypomniałam sobie twarze, śmiech i głosy osób, które już odeszły.
Chętnie też posłucham „hymnu” autorstwa Stanisława Pieniążka i Włodka Stefani jak rozumiem w wykonaniu Stanisława Pieniążka.
Pozdrawiam serdecznie Maria
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Niestety Mario. Nie posłuchasz mojego śpiewu. Mój udział w Hymnie Genealogów to tylko napisanie wraz z Włodkiem Stefani słów do tej pieśni. Tak muzykę jak i wykonanie (śpiew) zawdzięczamy wspaniałym kolegom z Radomszczańskiej Kapeli Podwórkowej, pod Dyrekcją Andrzeja Stefani, którzy w rewelacyjnie krótkim czasie opracowali muzykę i dokonali nagrania, tak byśmy zdążyli na zaprezentowanie jej na spotkaniu Genpolowców. Jest tak mnie jak i Włodkowi niezmiernie miło, że pieśń spotkała się z dobrym przyjęciem braci Genpolowej.
Staszek Pieniążek
Staszek Pieniążek
-
bernard123

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 21 sty 2008, 22:05
7 urodziny Genpolu (komentarz)
Moja subiektywna relacja z VII Urodzin Genpolu.
Veni, vidi,vici.
A i owszem byłem , szarlotkę Bayerów i tort prześwietny Edka i Hani jadłem,wina i piwa
choć chęci były nie piłem , bom kierowca. To co zobaczyłem pokrótce opiszę a zwycięstwo
wielkie nad fobiami swymi odniosłem , dzięki spotkaniu.
Z lękiem potężnym zmierzałem ku Warszawie , odległość niewielka to za godzinę
z ogonkiem na miejsce dotarłem. Co mnie maluczkiego tam spotkać może, mądrych
głów ma być wiele to posiedzę w kąciku cichutko i czmychnę...
Z realu znaną mi Monikę trafiłem na przedzie i kiedy wyściskaliśmy się dokumentnie ,
trafiłem na poznaną kiedyś u Moniki Iwonę i jej męża Mietka .Zaraz też wyrosła jakby
spod ziemi Ania Feltynowska .Znałem ją z sieci a teraz widzę ją w realu !
Nie przeżyłem nigdy takiej chwili , znać kogoś lat cztery i zobaczyć go dopiero teraz jest wyznacznikiem dzisiejszych czasów. Zastanowiłem się przez chwilę :dzieje to się naprawdę
czy siedzę przed kompem XXX generacji , pozwalającym na bliski kontakt.
Dalej poznałem Alicję Surmacką , do której nawet wykrztusiłem kilka słów tak byłem stremowany.
Monika poznała mnie z Jackiem Cieczkiewiczem ,Elizą Parcheniak i jeszcze z paroma paniami
ale moja percepcja całkowicie wysiadła. Poprosiłem Bayerka o małą powtórkę lecz właśnie
wtedy rozpoczął wykład Tomek .Mówił pięknie a robione pauzy i skróty więcej informacji
przekazywały niż słowo .Ot dyplomata.
Drzwi uchyliły, zapowiadając spóźnionego gościa , z lekkim wiaterkiem wkroczyła zjawiskowa postać i nim zdążyłem poznać kto to , podpowiedział mi szmer sali-Claire.
Gdy Staszek wystąpił z przedstawieniem hymnu genealogów a z pewnością po trzecim bisie,
wszystkie lęki ode mnie odeszły i poczułem się jak w rodzinie. Podśpiewywałem wraz z innymi
co nawet zauważył dyrygent ,machnął z rezygnacją w moim kierunku ręka i wrócił do swojej
funkcji. Prośba Staszku do ciebie,daj w internet nagranie melodii , poćwiczę i może będzie lepiej.
W dysputach przy kawie poznałem wielu genealogów z taka iskrą w oku, iskrą pasji i jednocześnie
zarażających optymizmem .To właśnie dla tego drżącego z emocji głosu, dla słów służących
pomocą na zadawane pytania warto było być na Tym Spotkaniu.
Żal duży miałem , nie spotkawszy wielkich i spodziewanych nieobecnych :Małgosi , Jurka i Ewy, osłodzony
nieco Tomkowymi słowami z maila Margolci- „tęsknię i wy za mną tęsknijcie „.
Do spotkania innym razem...
Obiad i następne poznania...och za krótko...
Jedno spotkanie a na nim trzej szefowie różnych for , w zgodzie i wzajemnie się uzupełniający.
Może fuzja...
Wszystkim , za wytworzenie wspaniałej atmosfery , bardzo dziękuję.
_________________
Bernard Wdowiak
Bawolec,Wdowiak,Grądziel,Woźniak,Trociński,
Narojczyk ,Miśkiewicz .
Veni, vidi,vici.
A i owszem byłem , szarlotkę Bayerów i tort prześwietny Edka i Hani jadłem,wina i piwa
choć chęci były nie piłem , bom kierowca. To co zobaczyłem pokrótce opiszę a zwycięstwo
wielkie nad fobiami swymi odniosłem , dzięki spotkaniu.
Z lękiem potężnym zmierzałem ku Warszawie , odległość niewielka to za godzinę
z ogonkiem na miejsce dotarłem. Co mnie maluczkiego tam spotkać może, mądrych
głów ma być wiele to posiedzę w kąciku cichutko i czmychnę...
Z realu znaną mi Monikę trafiłem na przedzie i kiedy wyściskaliśmy się dokumentnie ,
trafiłem na poznaną kiedyś u Moniki Iwonę i jej męża Mietka .Zaraz też wyrosła jakby
spod ziemi Ania Feltynowska .Znałem ją z sieci a teraz widzę ją w realu !
Nie przeżyłem nigdy takiej chwili , znać kogoś lat cztery i zobaczyć go dopiero teraz jest wyznacznikiem dzisiejszych czasów. Zastanowiłem się przez chwilę :dzieje to się naprawdę
czy siedzę przed kompem XXX generacji , pozwalającym na bliski kontakt.
Dalej poznałem Alicję Surmacką , do której nawet wykrztusiłem kilka słów tak byłem stremowany.
Monika poznała mnie z Jackiem Cieczkiewiczem ,Elizą Parcheniak i jeszcze z paroma paniami
ale moja percepcja całkowicie wysiadła. Poprosiłem Bayerka o małą powtórkę lecz właśnie
wtedy rozpoczął wykład Tomek .Mówił pięknie a robione pauzy i skróty więcej informacji
przekazywały niż słowo .Ot dyplomata.
Drzwi uchyliły, zapowiadając spóźnionego gościa , z lekkim wiaterkiem wkroczyła zjawiskowa postać i nim zdążyłem poznać kto to , podpowiedział mi szmer sali-Claire.
Gdy Staszek wystąpił z przedstawieniem hymnu genealogów a z pewnością po trzecim bisie,
wszystkie lęki ode mnie odeszły i poczułem się jak w rodzinie. Podśpiewywałem wraz z innymi
co nawet zauważył dyrygent ,machnął z rezygnacją w moim kierunku ręka i wrócił do swojej
funkcji. Prośba Staszku do ciebie,daj w internet nagranie melodii , poćwiczę i może będzie lepiej.
W dysputach przy kawie poznałem wielu genealogów z taka iskrą w oku, iskrą pasji i jednocześnie
zarażających optymizmem .To właśnie dla tego drżącego z emocji głosu, dla słów służących
pomocą na zadawane pytania warto było być na Tym Spotkaniu.
Żal duży miałem , nie spotkawszy wielkich i spodziewanych nieobecnych :Małgosi , Jurka i Ewy, osłodzony
nieco Tomkowymi słowami z maila Margolci- „tęsknię i wy za mną tęsknijcie „.
Do spotkania innym razem...
Obiad i następne poznania...och za krótko...
Jedno spotkanie a na nim trzej szefowie różnych for , w zgodzie i wzajemnie się uzupełniający.
Może fuzja...
Wszystkim , za wytworzenie wspaniałej atmosfery , bardzo dziękuję.
_________________
Bernard Wdowiak
Bawolec,Wdowiak,Grądziel,Woźniak,Trociński,
Narojczyk ,Miśkiewicz .
Ostatnio zmieniony pt 05 mar 2010, 08:24 przez bernard123, łącznie zmieniany 1 raz.
Bernardzie.
A gdzieś Ty był, że nie wiem(chyba) jak wyglądasz. może jestem za mały i mnie nie przyuważyłeś.Siedziałem z przodu obok Edzia Goś i St.Pieniążka
(Pieniążki kto ma ,ten jedzie autobusem , a kto pieniążków nie ma, zasuwa za nim kłusem)
A na obiedzie "piwnym" tez byłem a gdzie ty Bernardzie byłeś? Zawsze chciałem Ciebie poznać w "realu" i co ,Nie wyszło mi.
pozdrawiam Tadeusz
PS.Stasiu, mam nadzieję,że nie gniewasz się za ten fragmencik "piosenki"
A gdzieś Ty był, że nie wiem(chyba) jak wyglądasz. może jestem za mały i mnie nie przyuważyłeś.Siedziałem z przodu obok Edzia Goś i St.Pieniążka
(Pieniążki kto ma ,ten jedzie autobusem , a kto pieniążków nie ma, zasuwa za nim kłusem)
A na obiedzie "piwnym" tez byłem a gdzie ty Bernardzie byłeś? Zawsze chciałem Ciebie poznać w "realu" i co ,Nie wyszło mi.
pozdrawiam Tadeusz
PS.Stasiu, mam nadzieję,że nie gniewasz się za ten fragmencik "piosenki"
Ostatnio zmieniony ndz 28 lut 2010, 21:06 przez ttunin, łącznie zmieniany 1 raz.
-
bernard123

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 21 sty 2008, 22:05
- Łaptaszynska_Iwona

- Posty: 205
- Rejestracja: czw 25 sty 2007, 11:31
- Lokalizacja: Łódż
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Tadziu
A pamiętasz, jak krzyczeliśmy "gorzko, gorzko!!!" parze siedzącej pod ścianą? Jam dodał, że: "tak właśnie rodzi się uczucie"
Oczywiście dla niezorientowanych dodam, że chodzi o uczucie genealogiczne!!!!
Też tam byłem, tylko zmieniając ciągle miejsce, trudno mnie było namierzyć
Bernardzie, my też mieliśmy przyjemność się poznać.
Waldek
A pamiętasz, jak krzyczeliśmy "gorzko, gorzko!!!" parze siedzącej pod ścianą? Jam dodał, że: "tak właśnie rodzi się uczucie"
Oczywiście dla niezorientowanych dodam, że chodzi o uczucie genealogiczne!!!!
Też tam byłem, tylko zmieniając ciągle miejsce, trudno mnie było namierzyć
Bernardzie, my też mieliśmy przyjemność się poznać.
Waldek