Spisywanie danych z metryk
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Ruminski_Marcin

- Posty: 79
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 17:45
Spisywanie danych z metryk
Witam wszystkich serdecznie,
chciałbym się poradzić bardziej doświadczonych genealogów w kwestii przyjętych przez Was zasad zapisu danych. Czy trzymacie się ściśle dokumentów, czy też dostosowujecie dane wpisane w dokumentach-imiona, nazwiska, czy nazwy miejscowości do zasad pisowni polskiej? Czy wpisując dane do swoich programów genealogicznych, zestawień czy drzew, zachowujecie je w oryginalnym brzmieniu? Np. mój tata Jerzy, urodzony w czasie okupacji to w metryce Georg Johann. Miejscowość Sommerau, skąd pochodzi wielu przodków z XIX w. to dziś Ząbrowo, a nazwisko Rumiński, w zależności od metryki to: Rumianski, Ruminsky czy Rumieński. Mam dylemat. napiszcie, proszę jak to wygląda u Was. Dziękuję:)
Marcin Rumiński
chciałbym się poradzić bardziej doświadczonych genealogów w kwestii przyjętych przez Was zasad zapisu danych. Czy trzymacie się ściśle dokumentów, czy też dostosowujecie dane wpisane w dokumentach-imiona, nazwiska, czy nazwy miejscowości do zasad pisowni polskiej? Czy wpisując dane do swoich programów genealogicznych, zestawień czy drzew, zachowujecie je w oryginalnym brzmieniu? Np. mój tata Jerzy, urodzony w czasie okupacji to w metryce Georg Johann. Miejscowość Sommerau, skąd pochodzi wielu przodków z XIX w. to dziś Ząbrowo, a nazwisko Rumiński, w zależności od metryki to: Rumianski, Ruminsky czy Rumieński. Mam dylemat. napiszcie, proszę jak to wygląda u Was. Dziękuję:)
Marcin Rumiński
-
HJedrzejuk

- Posty: 67
- Rejestracja: śr 26 mar 2014, 12:14
Spisywanie danych z metryk
Witaj, absolutnie nie roszczę sobie praw do bycia "bardziej doświadczonym genealogiem" 
Sugeruję tylko konsekwencję i "rozważenie za i przeciw".
Ja opowiadam się za dosłownym zapisem danych z dodaniem odpowiednich adnotacji w uwagach.
Pozwala to śledzić zmianę imion i nazwisk (np. w mojej Rodzinie chodzi głównie o spolszczanie nazwisk) i jest przejawem pewnych, znacznie ogólniejszych, procesów historycznych.
Owe zmiany możliwe były tylko w przeszłości, aż mi trochę żal, że teraz jest to niewyobrażalne...
Z drugiej strony, te zmiany sprawiają czasem duże problemy w identyfikacji naszych Przodków.
Słowem - decyzja należy do Pana, ... ale każda jest dobra
Dobrego dnia!
Hanna J.
Sugeruję tylko konsekwencję i "rozważenie za i przeciw".
Ja opowiadam się za dosłownym zapisem danych z dodaniem odpowiednich adnotacji w uwagach.
Pozwala to śledzić zmianę imion i nazwisk (np. w mojej Rodzinie chodzi głównie o spolszczanie nazwisk) i jest przejawem pewnych, znacznie ogólniejszych, procesów historycznych.
Owe zmiany możliwe były tylko w przeszłości, aż mi trochę żal, że teraz jest to niewyobrażalne...
Z drugiej strony, te zmiany sprawiają czasem duże problemy w identyfikacji naszych Przodków.
Słowem - decyzja należy do Pana, ... ale każda jest dobra
Dobrego dnia!
Hanna J.
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Bezpośrednich przodków wpisuję w oryginale, więc jest Antonius Ludovicus Scharlipp i jego syn Szarlip.
Pociotkom wpisuję wersję współczesną - czasem współczesną i dawną - bo mam ich dużo i bym się pogubiła.
Kobietom wpisuję tylko nazwisko rodowe (w komputerze), na myheritage oba.
Pociotkom wpisuję wersję współczesną - czasem współczesną i dawną - bo mam ich dużo i bym się pogubiła.
Kobietom wpisuję tylko nazwisko rodowe (w komputerze), na myheritage oba.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
-
Ruminski_Marcin

- Posty: 79
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 17:45
Dzięki za konkrety! Widzę, że właśnie konsekwencja będzie tu słowem-kluczem:) Muszę przejrzeć całość i chyba rzeczywiście spisywać dokładnie dane z metryk i dodawać uwagi uwspólcześniające osoby i miejsca, żeby np. moje dzieci czy wnuki w przyszłości nie miały problemu z umiejscowieniem znanych sobie i bliskich często osób, których dane mogą brzmieć osobliwie lub obco:)
Dziękuję dziewczyny!
Marcin Rumiński
Dziękuję dziewczyny!
Marcin Rumiński
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
łatwiej kijek pocienkować niż pogrubasić
jak pominiesz oryginalne to przywrócenie pominiętych informacji jest pracochłonne
a mieć (pole, kolumnę etc) wprowadzone to nie jest coś co przeszkadza (można schować, ukryć, omijać wzrokiem)
sugerowałbym nie w uwagach:)
jak pominiesz oryginalne to przywrócenie pominiętych informacji jest pracochłonne
a mieć (pole, kolumnę etc) wprowadzone to nie jest coś co przeszkadza (można schować, ukryć, omijać wzrokiem)
sugerowałbym nie w uwagach:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
A ja sądzę, że wszystko zależy od okoliczności. Moi krewni pochodzą z Galicji, gdzie z urzędu imiona zapisywano po łacinie. Nie widzę powodu, żeby w drzewie umieszczać Adalbertusa, Johannesa i Mariannę, skoro wiem, że byli to Wojciech, Jan i Maria. Moi krewni używali polskich imion, a że przepisy nakazywały zapisywać je inaczej, to zupełnie inna sprawa.
Oczywiście w przypadku osób noszących imiona obce ze względu na pochodzenie, np. ludność napływowa, używałabym imion oryginalnych.
Oczywiście w przypadku osób noszących imiona obce ze względu na pochodzenie, np. ludność napływowa, używałabym imion oryginalnych.
Pozdrawiam
Ula
Ula
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Z imionami nie zawsze taki prosty mechanizm. W aktach unickich Kobylan występuje naprzemian Jan Nerój i Iwan Nerój. Okazali się być braćmi. Starszy był Jan. Dopiero po śmierci Jana (+1829), w metrykach związanych z tym młodszym zaczęło wymiennie bywać zarówno Iwan, jak i Jan.
Pozdrawiam
Krzysztof
Pozdrawiam
Krzysztof
Krzysztof Wasyluk
Kobylany to ciekawy przykład, bo wybór imienia Jan prowadzi do pewnego zafałszowania sytuacji.
Wszystko zależy. Trzeba rozsądku i tak robić, jak pozwalają możliwości. Ogólna zasada: staram się zapisywać nazwiska i imiona we współczesnym brzmieniu, w przypadku nazwisk zaznaczając jednak wszelkie oboczności (np. w nawiasie - zapisany w akcie jako ..., co dotyczy także np. używania przez autora danego aktu literki "y" zamiast "j", pomijania "w").
Jeśli dana osoba była zapisywana pod kilkoma rodowymi nazwiskami... Wybieram... Różnie, czasem to, które występuje w danym akcie, i zapisuje je według współczesnej pisowni, jeśli pisownia oryginalna od niej odbiega, zaznaczając jednak w przypisie, że dana osoba w innych aktach została zapisana także jako... oraz dawną pisownię jej nazwiska. Czasem wybieram to, które współcześnie występuje, to, które przetrwało próbę czasu, znowu zaznaczając w przypisie, że dana osoba w danym akcie została zapisana pod innym nazwiskiem. Na to ostatnie decyduję się jednak w przypadku przodków po mieczu. Cóż, jestem przywiązany do swojego nazwiska i dlatego przywiązuje do niego swoich przodków po mieczu;)
Nazwy miejscowości... Zapisuję nazwy współczesne, ale zawsze wzmiankuję w przypisie o innej, jeśli takowa została zapisana w akcie.
Podsumowując... Warto zapisywać wszystkie nazwiska "przypisane" do naszych przodków i powinowatych naszych przodków. Także wszystkie nazwy miejscowości. Jak ktoś wspomniał, pozwala to prześledzić ewolucję nazwiska, a czasem poczynić ciekawe odkrycia i ustalić różne związki, że tak napiszę, międzyludzkie;) A poza tym, nie wiadomo, co się kiedy przyda.
Tomek
Wszystko zależy. Trzeba rozsądku i tak robić, jak pozwalają możliwości. Ogólna zasada: staram się zapisywać nazwiska i imiona we współczesnym brzmieniu, w przypadku nazwisk zaznaczając jednak wszelkie oboczności (np. w nawiasie - zapisany w akcie jako ..., co dotyczy także np. używania przez autora danego aktu literki "y" zamiast "j", pomijania "w").
Jeśli dana osoba była zapisywana pod kilkoma rodowymi nazwiskami... Wybieram... Różnie, czasem to, które występuje w danym akcie, i zapisuje je według współczesnej pisowni, jeśli pisownia oryginalna od niej odbiega, zaznaczając jednak w przypisie, że dana osoba w innych aktach została zapisana także jako... oraz dawną pisownię jej nazwiska. Czasem wybieram to, które współcześnie występuje, to, które przetrwało próbę czasu, znowu zaznaczając w przypisie, że dana osoba w danym akcie została zapisana pod innym nazwiskiem. Na to ostatnie decyduję się jednak w przypadku przodków po mieczu. Cóż, jestem przywiązany do swojego nazwiska i dlatego przywiązuje do niego swoich przodków po mieczu;)
Nazwy miejscowości... Zapisuję nazwy współczesne, ale zawsze wzmiankuję w przypisie o innej, jeśli takowa została zapisana w akcie.
Podsumowując... Warto zapisywać wszystkie nazwiska "przypisane" do naszych przodków i powinowatych naszych przodków. Także wszystkie nazwy miejscowości. Jak ktoś wspomniał, pozwala to prześledzić ewolucję nazwiska, a czasem poczynić ciekawe odkrycia i ustalić różne związki, że tak napiszę, międzyludzkie;) A poza tym, nie wiadomo, co się kiedy przyda.
Tomek
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Jeszcze jeden konkret.
Wpisuję do worda cały tekst metryki (lub jej tłumaczenia) z "przypisami" na dole, czyli jaka to dziś miejscowość, że chrzestny to brat ojca itp.
Teksty są rozdzielone na 4 gałęzie (dziadkowo/babciowe).
Jak mi chodzi po głowie, że przecież już chyba to nazwisko, adres gdzieś widziałam, to Word przeszukuje hurtem te pliki bez problemu.
Tak to wygląda
https://drive.google.com/file/d/1DBVlZp ... sp=sharing
Wpisuję do worda cały tekst metryki (lub jej tłumaczenia) z "przypisami" na dole, czyli jaka to dziś miejscowość, że chrzestny to brat ojca itp.
Teksty są rozdzielone na 4 gałęzie (dziadkowo/babciowe).
Jak mi chodzi po głowie, że przecież już chyba to nazwisko, adres gdzieś widziałam, to Word przeszukuje hurtem te pliki bez problemu.
Tak to wygląda
https://drive.google.com/file/d/1DBVlZp ... sp=sharing
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.