zgon
: czw 21 lut 2019, 11:20
Witam,
może moje pytanie wydawać się głupie, ale nie znam na nie odpowiedzi.
W aktach zgonów w zapisach parafialnych przeważa formułka, że po naocznym przekonaniu się o śmierci akt został podpisany (przeważnie przez księdza bo często stawające osoby były niepiśmienne).
Moje pytanie dotyczy właśnie tego naocznego przekonania. jak to wyglądało w praktyce? Czy ksiądz musiał się udać w miejsce, gdzie znajduje się ciało zmarłego? Czy to chodzi o to, że świadkowie się przekonanli o zejściu?
dziękuję
Kamil Maciej
może moje pytanie wydawać się głupie, ale nie znam na nie odpowiedzi.
W aktach zgonów w zapisach parafialnych przeważa formułka, że po naocznym przekonaniu się o śmierci akt został podpisany (przeważnie przez księdza bo często stawające osoby były niepiśmienne).
Moje pytanie dotyczy właśnie tego naocznego przekonania. jak to wyglądało w praktyce? Czy ksiądz musiał się udać w miejsce, gdzie znajduje się ciało zmarłego? Czy to chodzi o to, że świadkowie się przekonanli o zejściu?
dziękuję
Kamil Maciej