Strona 1 z 1

klopoty z pradziadkiem - przyjme hipotezy...

: wt 26 lut 2019, 15:59
autor: Uzfjm
Forumowicze,

Moje poszukiwania przodkow pradziadka utknely na owym pradziadku. chetnie przyjme nawet najdziksze hipotezy, czego dalej szukac.

najpierw dane:
1. akt chrztu z agad (kopia ksiag), Monasterzyska 10 ii 1893, akt 40
http://agadd.home.net.pl/metrykalia/301 ... 4_0188.htm
2. ten sam akt z familysearch (orginalna ksiega? sadzac po ilosci dopiskow...), akt 6
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=270134
3. pradziadek objawia sie w I wojnie w CK armi jako Jan Zahorodny z Monasterzysk i tak juz sie nazywa do konca zycia

skad pomysl, ze to w ogole akt chrztu pradziadka?
w jego opowiadaniach przewijalo sie nazwisko Drozdowski (jako panienskie matki Apoloni), imie ojca Mateusz, data urodzenia sie zgadza idealnie, zaden Zahorodny sie w M. nie rodzi az do 1901 (przynajmniej nie jako rzkat)

moze najpierw, zeby nie wplywac na osad Wasz zadnymi sugestiami:
-jak odczytalibyscie nazwisko chrzestnego?
-a ile charakterow pisma/dopiskow wyroznilibyscie w akcie z poz. 2?

kilka kolejnych pytan:
-jaki powod mogl byc, ze ojca najpierw zapisano jako przekreslone kolko (nieznany?) a pozniej dopisano? stawil sie po miesiacu?
-jakie macie pomysly na matke znana tylko z imienia? w dodatku b. rzadkiego w tym rejonie
-jak przekonano ksiedza, zeby napisal najpierw „leg” w kolumnie Illegitimi, a potem dopiero dodal tam „il” (por. np. dwie strony wczesniej takie mocne Illegitimi napisane od razu zdecydowana reka)
-kiedy mogl powstac dopisek „recte Apolonia Zahorodna”? przy slubie Jana?


co sprawdzilam:
-w sasiedniej wsi byli Drozdowscy, brak Macieja pasujacego wiekem na ojca (ale jest dziura w dok. w latach 60’)
-Leopoldyna byla rzadkim imieniem, znalazlam jakas hrabianke ktora w 93 mialaby z 40/50 (druga mlodosc i skok w bok?), sluzaca (z5 lat wczesniej Leopoldyna Heinisch rodzi syna, ale juz wtedy znano jej nazwisko), zona nauczyciela z Buczacza (wzieli slub chyva w 91, to bylby szybki skok w bok...)
-sprawdxilam sluby w M. kilka lat przed i po 93’, zgony w w M. od Ii 93 do 1901 pod katem Maciejow, Mateuszow, Leopoldyn, Drozdowskich, Zahorodnych, Apoloni - nic obiecujacego; podobnie dla Kowalówki (do ktorej nalezala wies z pobliskimi Drozdowskimi)
-sprawdzilam Drozdowskich z Janowa Tremb. pod katem Maciejow i Mateuszow, nic
-sprawdzilam sluby w Podhajcach w latach 92-98 (otradziadek cos podobno o Podhajcach mowil) pod katem j.w.
-sprawdzilam zolnierzy CK armii z wojny o nazwisku Zahorodny (pradziadek opowiadal o starszych braciach, mialam i pewnie mam dalej hipoteze, ze mogli go jacys Zahorodni adoptowac) pod katem rodzin z kilkoma synami, wytypowalam pasujaca do wspomnien rodzine z Kopyczyniec, ale oni sie nie przenosili do Monasterzysk o ile moge stwierdzic
- w Tlumaczu znalazlam Żydów o nazwisku Leopold - moze ich corka przedstawiala sie jako Leopoldynka? ale jak to sprawdzic?

przyjmuje wszelkie pomysly!
Ula

klopoty z pradziadkiem - przyjme hipotezy...

: wt 26 lut 2019, 17:41
autor: herka
A czy masz akt ślubu pradziadka i/lub akt jego zgonu? Jeśli tak to załącz, jeśli nie to postaraj się je odnaleźć bo tam powinno być sporo informacji.

Pozdrawiam
Krzysiek

klopoty z pradziadkiem - przyjme hipotezy...

: wt 26 lut 2019, 18:23
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę

klopoty z pradziadkiem - przyjme hipotezy...

: wt 26 lut 2019, 23:19
autor: Orlik_Ala
nazwisko chrzestnego Ignacy Bardoski

Re: klopoty z pradziadkiem - przyjme hipotezy...

: śr 27 lut 2019, 12:59
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę

dziękuję za dotychczasowe tropy

: śr 27 lut 2019, 15:47
autor: Uzfjm
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.

Janko, ja tez widze Maciej, ale akurat Maciej czy Mateusz moglo sie w relacji rodzinnej łatwo pomieszać.

Płaskoski i Bardoski nie wyglądają na popularne nazwiska, może coś ciekawego mi geneteka kiedyś sypnie :) (ja się chwilę zastanawiałam, czy to mogł byc Drozdoski - a ksiądz bazgroła...ale literka za mało)

dziękuję Janko za podsunięcie mamki - przeszukanie Apoloni z okolicy, które urodziły dziecko w 92-pocz. 93 jest pracochłonne ale wykonalne...(kiedy umarły, ile miały dzieci (ci starsi bracia mityczni), powtórne zamążpójścia).
tak sobie też myślałam jak piszesz o tym uznaniu legalności - że ksiądz dał im trochę czasu na ‚doniesienie’ papierów (w trakcie kopiowania wciąż wisiało „leg” i tak skopiowano) aż zrezygnowano i dopisano „il”.

Krzysiek, akt zgonu pradziadka robiono po wojnie, nie wiadomo w oparciu o papiery czy zeznania...zresztą w trakcie postępowania spadkowego wujka wiem, że coś tam poprawiano...nie wiem więc ile warty byłby wypis?
na akt ślubu się bardziej czaję - póki co trochę prokrastynuję, bo liczyłam, ze usc się ruszy i przekaże do agad. Ale z całą pewnością to dobry trop (chociaz pradziadek był kumplem proboszcza, razem obalali kielonki i kto wie, co tam uradzili wpisać? ;) )

pozdrawiam i gdyby ktoś miał jeszcze jakiś trop, chętnie przyjmę.