Tajemniczy blad w nazwisku, a raczej jego zmiana.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Tajemniczy blad w nazwisku, a raczej jego zmiana.
Szanowni Panstwo,
Zbieram wszelkie informacje o moich przodkach, ich zawodach, miejscach w ktorych zyli, tworze historie rodziny dla moich dzieci. Natknelam sie na zagadke, ktorej nie jestem w stanie rozwiklac i bede wdzieczna za wszelkie sugestie. Otoz tata mojego taty, dziadek z Pabianic, Leonard Urbanowicz jako jedyny w swojej rodzinie nosi to nazwisko. Jego rodzenstwo, ktore urodzilo sie przed i po nim, jego rodzice i pradziadowie nosza nazwisko Wielganowicz ( pisane wczesniej Wielgojanowicz, Wielgoianowicz, pochodza ze Zloczewa). Widzialam nagrobek pradziadkow Wielganowiczow, jako dziecko zdazylam jeszcze poznac jednego z braci dziadka i jego siostre – Wielganowiczow.
W dostepnym na genetece akcie urodzenia Leonarda Urbanowicz i tylko w tym , jego tata Stanislaw Wielganowicz zapisany jest jako Stanislaw Urbanowicz, a mama, nie jak zawsze Antonina z Ostojskich, a Antonina Wielganowicz. Jego chrzestna jest Konstancja Wielganowicz , siostra jego taty.
Wg rodzinnego tlumaczenia to pomylka, ktora mogla wynikac z trywialnego faktu, ze zapisujacy lub zglaszajacy byl pijany. Skoro tak, nie moge pojac czemu tego nigdy nie poprawiono. Gdyby byl to nagle inny Stanislaw , wlasnie Urbanowicz, to czemu wybralby na chrzestna siostre Stanislawa Wielganowicza. Gdyby Stanislaw Wielganowicz chcial ukryc swoje nazwisko, czemu jego zona podalaby je jako panienskie.
Bede wdzieczna za wszelkie sugestie jak moznaby to wyjasnic, lub gdzie szukac pomocy. Serdecznie pozdrawiam.
Zbieram wszelkie informacje o moich przodkach, ich zawodach, miejscach w ktorych zyli, tworze historie rodziny dla moich dzieci. Natknelam sie na zagadke, ktorej nie jestem w stanie rozwiklac i bede wdzieczna za wszelkie sugestie. Otoz tata mojego taty, dziadek z Pabianic, Leonard Urbanowicz jako jedyny w swojej rodzinie nosi to nazwisko. Jego rodzenstwo, ktore urodzilo sie przed i po nim, jego rodzice i pradziadowie nosza nazwisko Wielganowicz ( pisane wczesniej Wielgojanowicz, Wielgoianowicz, pochodza ze Zloczewa). Widzialam nagrobek pradziadkow Wielganowiczow, jako dziecko zdazylam jeszcze poznac jednego z braci dziadka i jego siostre – Wielganowiczow.
W dostepnym na genetece akcie urodzenia Leonarda Urbanowicz i tylko w tym , jego tata Stanislaw Wielganowicz zapisany jest jako Stanislaw Urbanowicz, a mama, nie jak zawsze Antonina z Ostojskich, a Antonina Wielganowicz. Jego chrzestna jest Konstancja Wielganowicz , siostra jego taty.
Wg rodzinnego tlumaczenia to pomylka, ktora mogla wynikac z trywialnego faktu, ze zapisujacy lub zglaszajacy byl pijany. Skoro tak, nie moge pojac czemu tego nigdy nie poprawiono. Gdyby byl to nagle inny Stanislaw , wlasnie Urbanowicz, to czemu wybralby na chrzestna siostre Stanislawa Wielganowicza. Gdyby Stanislaw Wielganowicz chcial ukryc swoje nazwisko, czemu jego zona podalaby je jako panienskie.
Bede wdzieczna za wszelkie sugestie jak moznaby to wyjasnic, lub gdzie szukac pomocy. Serdecznie pozdrawiam.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Tajemniczy blad w nazwisku, a raczej jego zmiana.
"Skoro tak, nie moge pojac czemu tego nigdy nie poprawiono."
a Ty się zdecydujesz?
nie? to pewnie z tych samych powodów nie zdecydował się dziadek, ojciec..a nawet mocniej - Ty może* bez takich konsekwencji dla siebie i potomnych możesz zmienić, brat/bracia już niekoniecznie:)
*jeśli to niejedyne, tj masz oprócz rodowego i inne
a Ty się zdecydujesz?
nie? to pewnie z tych samych powodów nie zdecydował się dziadek, ojciec..a nawet mocniej - Ty może* bez takich konsekwencji dla siebie i potomnych możesz zmienić, brat/bracia już niekoniecznie:)
*jeśli to niejedyne, tj masz oprócz rodowego i inne
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Krystyna.waw

- Posty: 5530
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 3 times
Jak było naprawdę, nigdy się nie dowiesz.
Sporo możliwości.
Przynieśli dziecko do chrztu, ksiądz zapisał dane na kartce, wiele dni potem zasiadł do spisywania księgi, plik karteluszek rozłożył na stole i zaczął spisywać.
a) nie mógł odczytać własnych gryzmołów, albo papierek zalała woda, rozmazało się
b) wpisywał metrykę Urbanowicza (nie ma w księdze po sąsiedzku?), odszedł na chwilę, kartki wiatr zdmuchnął, cos się przestawiło
c) wersja z alkoholem
d) wymyśl coś jeszcze
Sporo możliwości.
Przynieśli dziecko do chrztu, ksiądz zapisał dane na kartce, wiele dni potem zasiadł do spisywania księgi, plik karteluszek rozłożył na stole i zaczął spisywać.
a) nie mógł odczytać własnych gryzmołów, albo papierek zalała woda, rozmazało się
b) wpisywał metrykę Urbanowicza (nie ma w księdze po sąsiedzku?), odszedł na chwilę, kartki wiatr zdmuchnął, cos się przestawiło
c) wersja z alkoholem
d) wymyśl coś jeszcze
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Też tak mam nie przejmuj się tym.
1. dziecko Andrasik 2. Jędrasik następne Jendrasik a inni pewnie jeszcze więcej odmian.
Prawdopodobnie dowiedział się przed samym ślubem bo np ur. w tej parafii i nie potrzebował ściągać metryki ur. więc cóż jakie miał w akcie ur takie i po ślubie i już tego nie prostował.
1. dziecko Andrasik 2. Jędrasik następne Jendrasik a inni pewnie jeszcze więcej odmian.
Prawdopodobnie dowiedział się przed samym ślubem bo np ur. w tej parafii i nie potrzebował ściągać metryki ur. więc cóż jakie miał w akcie ur takie i po ślubie i już tego nie prostował.
Pozdrawiam Edyta
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
no w przypadku tego pokolenia (tj tak sądzę) to jeszcze kilka rzeczy przed ślubem się zdarzały często:
księgi ludności / meldunkowe /domów
rejestracja poborowych
szkoła ! (a tam często odpis czegoś..ks.lud. lub metryki urodzenia..a i świadectwo szczepienia był konieczny)
próbowałem przez wątek "po co był kawalerowi odpis AU" kiedyś wymianę zdań /dyskusję wywołać, kolejna okazja ..gdzieś do znalezienia "najstarsze korekty w ASC"
jednak się zdarzały i przed ślubem
literówki często od ręki przy jakimś odpisie, bez drogi urzędowej (przesłanka: w unikacie przemalowany, we wtóropisie mniej dostępnym - brak zmiany)
ale to raczej literówki i inne oczywiste pisarskie, nie tak radykalne
księgi ludności / meldunkowe /domów
rejestracja poborowych
szkoła ! (a tam często odpis czegoś..ks.lud. lub metryki urodzenia..a i świadectwo szczepienia był konieczny)
próbowałem przez wątek "po co był kawalerowi odpis AU" kiedyś wymianę zdań /dyskusję wywołać, kolejna okazja ..gdzieś do znalezienia "najstarsze korekty w ASC"
literówki często od ręki przy jakimś odpisie, bez drogi urzędowej (przesłanka: w unikacie przemalowany, we wtóropisie mniej dostępnym - brak zmiany)
ale to raczej literówki i inne oczywiste pisarskie, nie tak radykalne
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Alkoholowy trop przy chrzcie wielce prawdopodobny. Znam takie przypadki znajomych (dosyć nawet współczesne) tyle ze z pomylonym imieniem. Inne w "Zagsie" inne na chrzcie w kosciele.
Tu pomylono nazwisko Matce wpisano prawdziwe nazwisko męza. a ojcu ? ktos cos powiedział i wpisali.
Hipotez na powstenie tego błędu faktycznie mnóstwo.
A sprostowanie . Do dojrzałości po co prostować? . Moze nawet nie wiedzieli jak Leonard został zapisany. A jak juz dojrzał to do sprostowania potrzebne były całe korowody (dojrzał za juz niepodległej Polski). I nie za darmo Stąd uznali niech zostanie Urbanowicz.
Tu pomylono nazwisko Matce wpisano prawdziwe nazwisko męza. a ojcu ? ktos cos powiedział i wpisali.
Hipotez na powstenie tego błędu faktycznie mnóstwo.
A sprostowanie . Do dojrzałości po co prostować? . Moze nawet nie wiedzieli jak Leonard został zapisany. A jak juz dojrzał to do sprostowania potrzebne były całe korowody (dojrzał za juz niepodległej Polski). I nie za darmo Stąd uznali niech zostanie Urbanowicz.
Być może dla spisującego akt było to obojętne jak zapisze nazwisko.
Spotykam sporo takich przypadków z zapisu gdzie członkowie jednej rodziny są zapisani jako; Bucki, Buczkiewicz, Buckiewicz. winno być Buczkiewicz
Mój pradziadek przy każdorazowym ślubie (a miał ich trzy) ma w zapisie inne nazwisko; Bąkowski, Bonkowski, Bąkoski winno być Bąkowski ale część członków rodziny dziś pisze się jako Bonkowscy.
Do Archiwum w poszukiwaniach podaję np. Bąkowski, Bonkowski
Spotykam sporo takich przypadków z zapisu gdzie członkowie jednej rodziny są zapisani jako; Bucki, Buczkiewicz, Buckiewicz. winno być Buczkiewicz
Mój pradziadek przy każdorazowym ślubie (a miał ich trzy) ma w zapisie inne nazwisko; Bąkowski, Bonkowski, Bąkoski winno być Bąkowski ale część członków rodziny dziś pisze się jako Bonkowscy.
Do Archiwum w poszukiwaniach podaję np. Bąkowski, Bonkowski
pozdrawiam serdecznie, Jurek
W kręgu moich zainteresowań nazwiska: Bąkowski, Buczkiewicz, Kręcisz, Pawlicki, Sajkiewicz, Skuta
W kręgu moich zainteresowań nazwiska: Bąkowski, Buczkiewicz, Kręcisz, Pawlicki, Sajkiewicz, Skuta
-
Krystyna_Zaleska

- Posty: 90
- Rejestracja: pt 13 kwie 2018, 22:27
- Lokalizacja: Toruń
Witam
U mnie było chyba jeszcze śmieszniej. Mojego prapradziadka Bogumiła
ochrzcił proboszcz jako Cytrynę (zamiast Szymański).
Dziadek Bogumiła -Dionizy - w aktach między 1808 a 1816 nazywa się
Szymczak albo Szymankiewicz (umiera w 1834 jako Szymczak ).
Jego syn Michał, a ojciec Bogumiła ślub bierze w 1832 roku jako Szymański
vel Wojciechowczyk (?). Bogumił był pierwszym dzieckiem -chrzest w 1833,
potem wszystkie dzieci do 1848 roku -Szymańscy.
Wszystko to działo się w parafii Uniejów. Bardzo musiał zdziwić się Bogumił
gdy biorąc ślub w 1854 roku w Liskowie zgodnie z metryką chrztu wziął go
jako Cytryna
Widać że nie potraktował tego na serio bo swoje ośmioro dzieci z 1-go
i dwoje z 2-go małżeństwa chrzcił jako Szymański.
I tak do dzisiaj potomkowie są Szymańskimi.
Moje przypuszczenia co do tego incydentu :
1. Dużo alkoholu z okazji pierworodnego lub 2.jakieś potoczne określenie
rodziny funkcjonujące w tej społeczności.
pozdrawiam
Krystyna
U mnie było chyba jeszcze śmieszniej. Mojego prapradziadka Bogumiła
ochrzcił proboszcz jako Cytrynę (zamiast Szymański).
Dziadek Bogumiła -Dionizy - w aktach między 1808 a 1816 nazywa się
Szymczak albo Szymankiewicz (umiera w 1834 jako Szymczak ).
Jego syn Michał, a ojciec Bogumiła ślub bierze w 1832 roku jako Szymański
vel Wojciechowczyk (?). Bogumił był pierwszym dzieckiem -chrzest w 1833,
potem wszystkie dzieci do 1848 roku -Szymańscy.
Wszystko to działo się w parafii Uniejów. Bardzo musiał zdziwić się Bogumił
gdy biorąc ślub w 1854 roku w Liskowie zgodnie z metryką chrztu wziął go
jako Cytryna
Widać że nie potraktował tego na serio bo swoje ośmioro dzieci z 1-go
i dwoje z 2-go małżeństwa chrzcił jako Szymański.
I tak do dzisiaj potomkowie są Szymańskimi.
Moje przypuszczenia co do tego incydentu :
1. Dużo alkoholu z okazji pierworodnego lub 2.jakieś potoczne określenie
rodziny funkcjonujące w tej społeczności.
pozdrawiam
Krystyna
Do tej pory spotykalam sie w poszukiwaniach moich przodkow z minimalnie zmienionym zapisem nazwisk i to rzadko (np Bedkowski/Betkowski). W opisanym przypadku nazwisko jest kompletnie inne stad tak uparlam sie, zeby sprobowac to wyjasnic. Przy tym wiem, ze gdyby nie ten zapis ja mialabym inne panienskie nazwisko
.
Sprawdzilam sasiednie zapisy urodzen w ksiedze, ktos ma nazwisko z koncowka icz, inny z poczatkiem Ur. Moze faktycznie wytlumaczeniem jest pomylka w zapisie zwiazana z balaganem, niestarannoscia lub nietrzezwoscia.
Przy pobycie w Polsce sprobuje w Archiwum Panstwowym zerknac na spisy ludnosci, uczniow szkol, z ciekawosci, zeby sprawdzic jak dziadek byl zapisywany.
Jeszcze raz dziekuje za wiadomosci. Pozdrawiam serdecznie.
Sprawdzilam sasiednie zapisy urodzen w ksiedze, ktos ma nazwisko z koncowka icz, inny z poczatkiem Ur. Moze faktycznie wytlumaczeniem jest pomylka w zapisie zwiazana z balaganem, niestarannoscia lub nietrzezwoscia.
Przy pobycie w Polsce sprobuje w Archiwum Panstwowym zerknac na spisy ludnosci, uczniow szkol, z ciekawosci, zeby sprawdzic jak dziadek byl zapisywany.
Jeszcze raz dziekuje za wiadomosci. Pozdrawiam serdecznie.
Tu chodzi o ten akt 875:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=1508&y=0
Pisząc takie bohomazy to spisujący mógł po jakimś czasie sam siebie nie umieć rozczytać
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=1508&y=0
Pisząc takie bohomazy to spisujący mógł po jakimś czasie sam siebie nie umieć rozczytać
Kamil Tetkowski
Zbieram informacje o wszystkich Tetkowskich!
Zbieram informacje o wszystkich Tetkowskich!
-
Cichon_Krzysztof

- Posty: 70
- Rejestracja: ndz 23 lis 2014, 19:26
- Kostkowski

- Posty: 1244
- Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41
Piękny akt, pismo jednakowe, wyraźne, księga zachowana w dobrym stanie, wystarczy się wczytać w akt (albo kilka aktów) i przyzwyczić do charakteru pisma, nie macie na co narzekać. Gdyby kornik przeszedł w poprzek kartki przez całą linijkę z nazwiskiem w obu wersjach - w języku rosyjskim i polskim (jak to się zdarza np. w księgach z Mominy) to może bym starał się was rozumieć, ale przy takiej księdze i takim akcie to tylko się dziwię waszemu wydziwianiu.xtedek pisze:Tu chodzi o ten akt 875:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=1508&y=0
Pisząc takie bohomazy to spisujący mógł po jakimś czasie sam siebie nie umieć rozczytać
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
Władysław Edward Kostkowski
Witam,
miałem w swojej rodzinie odnogę z nazwiskiem Wielganowicz (czasami zapis był Wielgojanowicz). Oni pochodzili ze Złoczewa i z Pabianic.
Mój pradziadek, Wincenty Kołopolewski (ur. 21.03.1867) z Dłutowa ożenił się 11.11.1894 r. z Anną Wielganowicz (ur. 1867 Złoczew, córka Klemensa i Petroneli Kowalskiej).
Pradziadek miał 6 dzieci. Po śmierci Anny, wziął ślub z Filomeną Wojtas z Dłutowa.
Pozdrawiam
Krzysztof Kołopoleski
PS Pod tym linkiem jest w artykule wspominany Leon Urbanowicz vel Wielganowicz.
https://www.zyciepabianic.pl/informacje ... -temu.html
miałem w swojej rodzinie odnogę z nazwiskiem Wielganowicz (czasami zapis był Wielgojanowicz). Oni pochodzili ze Złoczewa i z Pabianic.
Mój pradziadek, Wincenty Kołopolewski (ur. 21.03.1867) z Dłutowa ożenił się 11.11.1894 r. z Anną Wielganowicz (ur. 1867 Złoczew, córka Klemensa i Petroneli Kowalskiej).
Pradziadek miał 6 dzieci. Po śmierci Anny, wziął ślub z Filomeną Wojtas z Dłutowa.
Pozdrawiam
Krzysztof Kołopoleski
PS Pod tym linkiem jest w artykule wspominany Leon Urbanowicz vel Wielganowicz.
https://www.zyciepabianic.pl/informacje ... -temu.html