Jak dotrzeć do daty zgonu?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Jak dotrzeć do daty zgonu?
Sytuacja wygląda następująco - moja prababcia miała starszą o osiemnaście lat siostrę, która razem z mężem przygarnęła prababcię po śmierci ich matki. Siostra była dla prababci nieco oschła, natomiast szwagier bardzo opiekuńczy, zawsze o nią dbał, troszczył się o nią, a pierwszym o co pytał gdy np. wracał z pracy było "czy Broncia jadła?". Małżeństwo to zmarło bezpotomnie i prababcia zawsze powtarzała dziadkowi, że jak umrze, to żeby "opiekował się grobem Nowaka bo był dla niej bardzo dobry". Po śmierci dziadka ten grób odwiedzam ja i mama i od dawna nas nurtowało, jak ten Nowak miał na imię - mama zawsze mówiła, że jeszcze bodajże w latach 80 była tabliczka, ale została ukradziona i wydaje jej się, że miał imię na literę J. Czasem nawet miałam go za jakąś rodzinną legendę, skoro każdy wie, że był, ale nikt nie pamięta, jakie nosił imię i kiedy zmarł, nikt nie wiedział nawet z którą dokładnie siostrą się ożenił (miałam kilka metryk urodzeń, ale żadne imię się nikomu w rodzinie nie skojarzyło właśnie z tą, która wzięła prababcię na wychowanie). Do wczoraj, kiedy znalazłam metrykę ślubu najstarszej siostry prababci z Józefem Nowakiem. Wrzuciłam metrykę do działu tłumaczeń, mam nadzieję, że po miejscu i orientacyjnym roku urodzenia uda mi się trafić na jego akt urodzenia. Z metryki urodzenia siostry wiem, że zmarła w roku 1950 (ale adnotacji o ślubie już nie było, choć ta sama parafia, więc to różnie bywało z tymi adnotacjami) i po cichu liczę, że w metryce urodzenia szwagra też znajdę taki dopisek, choć jednak rzadko na to trafiam. Jeśli nie będzie żadnej takiej adnotacji (albo w ogóle nie znajdę jego metryki urodzenia), to jak dotrzeć do jego daty zgonu? Chciałabym wyrobić mu tabliczkę nagrobną, którą przymocowałoby się do krzyża bo nie chcę, żeby ktoś, kto traktował moją prababcię jak swoją córkę leżał w bezimiennym grobie (oczywiście jeśli nie da się dojść do daty śmierci, to najwyżej zamówię z samym imieniem i nazwiskiem). W USC nikt mi aktu nie wystawi, bo nie jestem bezpośrednim potomkiem, a jeśli zmarł w porównywalnym czasie co żona (lub nawet jeszcze później), to jeszcze trochę minie, zanim metryka znajdzie się w archiwum. Pomyślałam o zapytaniu w parafii, bo skoro znam dokładną lokalizację grobu, to może da się sprawdzić, kto i kiedy był w nim grzebany, ale z pewnych względów doszłam do wniosku, że wolałabym tego nie robić. Da się jeszcze jakoś dojść do daty zgonu, czy jeżeli w metryce urodzenia nie będzie takiego dopisku, to pozostaje jedynie śledzić na bieżąco roczniki udostępniane w archiwach z roku na rok? W sumie nawet jeśli w tym konkretnym przypadku uda się wszystko rozwikłać już metryką urodzenia, to i tak wszelkie podpowiedzi będą przydatne, ponieważ mam w rodzinie kilka takich przypadków, np. brat pradziadka, który zmarł mniej więcej w latach 60 i nie ma już grobu (pochowała się "na nim" jego córka i na nowym grobie nie ma nawet tabliczki na temat wcześniej pochowanych) - a we wszelkich grobonetach widnieją dane dotyczące tylko osób wymienionych na istniejących pomnikach.
Izabela
-
Gałczyński

- Posty: 89
- Rejestracja: czw 28 lut 2019, 13:40
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Jak dotrzeć do daty zgonu?
Tak trochę z boku tematu. Nie wiem jakimi powodami się kierowałaś, aby nie iść do parafii do której cmentarz należy, ale tak jak obserwuję znane mi cmentarze, takie działanie może spowodować, że któregoś razu zawitasz na cmentarz i ani tabliczki, ani pomnika już nie będzie, a na tym miejscu będzie pochowany już zupełnie ktoś inny.
Pozdrawiam
Andrzej
Andrzej
Jak dotrzeć do daty zgonu?
Izabela,
Wykluczyłaś, moim zdaniem, najprostszy i najskuteczniejszy sposób, czyli zapytanie w administracji cmentarza. Administracja powinna posiadać odpis aktu zgonu każdej pochowanej na cmentarzu osoby, choć oczywiście w przypadku starszych grobów często odpisów nie ma, ale nawet wtedy jest jakaś notatka dotycząca daty i miejsca zgonu osoby pochowanej. Ponadto w administracji dowiesz się też, czy nie należy opłacić grobu. Może się przecież zdarzyć, że ustalisz wszystkie dane, założysz nową tabliczkę, a po kilku miesiącach grób zostanie zlikwidowany, bo od dawna nie był opłacony.
Jeśli rzeczywiście są jakieś obiektywne przyczyny, które powodują, że nie możesz udać się do administracji cmentarza, to możesz sprawdzić, czy jest adnotacja w akcie urodzenia lub czy Twojego regionu jest prowadzona jakaś baza nekrologów.
A w sprawie grobu brata pradziadka, sądzę, że powinnaś porozmawiać z rodziną jego córki i poprosić o umieszczenia informacji o nim w inskrypcji nagrobnej.
Pozdrawiam,
Paweł
Wykluczyłaś, moim zdaniem, najprostszy i najskuteczniejszy sposób, czyli zapytanie w administracji cmentarza. Administracja powinna posiadać odpis aktu zgonu każdej pochowanej na cmentarzu osoby, choć oczywiście w przypadku starszych grobów często odpisów nie ma, ale nawet wtedy jest jakaś notatka dotycząca daty i miejsca zgonu osoby pochowanej. Ponadto w administracji dowiesz się też, czy nie należy opłacić grobu. Może się przecież zdarzyć, że ustalisz wszystkie dane, założysz nową tabliczkę, a po kilku miesiącach grób zostanie zlikwidowany, bo od dawna nie był opłacony.
Jeśli rzeczywiście są jakieś obiektywne przyczyny, które powodują, że nie możesz udać się do administracji cmentarza, to możesz sprawdzić, czy jest adnotacja w akcie urodzenia lub czy Twojego regionu jest prowadzona jakaś baza nekrologów.
A w sprawie grobu brata pradziadka, sądzę, że powinnaś porozmawiać z rodziną jego córki i poprosić o umieszczenia informacji o nim w inskrypcji nagrobnej.
Pozdrawiam,
Paweł
Jak dotrzeć do daty zgonu?
W latach dziewięćdziesiątych krzyż z pomnika został uznany za zabytkowy (jest nawet o tym informacja książce na temat cmentarza) i z tego co wiem od rodziny, chroniony przez konserwatora, więc "znienacka" raczej nikt go nie usunie, tym bardziej skoro są kładzione kwiaty i znicze, bo nawet przy zaniedbanych, rozpadających się grobach dłuższy czas zawsze widuję tabliczki z prośbą o kontakt z kancelarią, często przez kilka lat - nie ma na tym cmentarzu praktyki usuwania grobów bez ostrzeżenia, a i miejsce nie jest jakieś atrakcyjne - mały kwadracik zabudowany dookoła innymi grobami, do którego ciężko się przedostać.
W każdym razie dzięki tłumaczeniu aktu ślubu, poznałam dane rodziców, miejscowość i rok urodzenia delikwenta, dotarłam do jego aktu urodzenia (w zasadzie prawie cudem, bo genbazie jest tylko jedna księga z tej parafii):
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,106121,3
Niesstety jedyny dopisek dotyczy małżeństwa z siostrą prababci.
W każdym razie dzięki tłumaczeniu aktu ślubu, poznałam dane rodziców, miejscowość i rok urodzenia delikwenta, dotarłam do jego aktu urodzenia (w zasadzie prawie cudem, bo genbazie jest tylko jedna księga z tej parafii):
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,106121,3
Niesstety jedyny dopisek dotyczy małżeństwa z siostrą prababci.
Ostatnio zmieniony pt 08 mar 2019, 12:45 przez Emerald, łącznie zmieniany 1 raz.
Izabela
Jak dotrzeć do daty zgonu?
Przepisy prawa nie nakładają na administrację obowiązku próby skontaktowania się z opiekunem nieopłaconego grobu przed jego likwidacją. Jest to tylko dobra wola parafii. A w wielu parafiach koperta grubsza niż standardowa opłata 20-letnia wystarczy, aby szybko uzyskać miejsce z "rezerwy cmentarza".
Sytuację tamtego grobu też powinnaś wyjaśnić i zalegalizować, czyli pewnie po prostu zapłacić. W końcu po upływie 35 lat nic nie musisz wiedzieć o nocnym przestawianiu grobów. Sam pytałem kiedyś w administracji, czy wszystkie osoby wymienione w inskrypcji nagrobnej grobu z mojej rodziny są tam pochowane. Otrzymałem odpowiedź, że trzy wymienione osoby na pewno są pochowane, a o trzech kolejnych administracja nic nie wie, więc mogły być to inskrypcje symboliczne lub dokumentacja zaginęła.
Pozdrawiam,
Paweł
Sytuację tamtego grobu też powinnaś wyjaśnić i zalegalizować, czyli pewnie po prostu zapłacić. W końcu po upływie 35 lat nic nie musisz wiedzieć o nocnym przestawianiu grobów. Sam pytałem kiedyś w administracji, czy wszystkie osoby wymienione w inskrypcji nagrobnej grobu z mojej rodziny są tam pochowane. Otrzymałem odpowiedź, że trzy wymienione osoby na pewno są pochowane, a o trzech kolejnych administracja nic nie wie, więc mogły być to inskrypcje symboliczne lub dokumentacja zaginęła.
Pozdrawiam,
Paweł