pewnie wrażenie będzie, że się czepiam ale to naprawdę istotne jest
"Kilka dni po zgonie idą do najbliższej parafii czyli Św. Michała i zgłaszają."
nie :)
idą do siedziby parafii pw . Michała (kościoła pw Narodzenia Najświętszej Maryi Panny) nie dlatego, że to najbliższa a dlatego, że
więzienie na Rakowieckiej jest na terenie urzędu stanu cywilnego parafii rzymskokatolickiej pw. Św. Michała na Mokotowie i tam należy sporządzać akta zgonu (i każde ASC inne też) osób wyznania rzymskokatolickiego
umiera prawosławny - idą do siedziby USC parafii prawosławnej
ślub , urodzenie - to samo jak się zdarzy w więzieniu na Rakowieckiej to zgłoszenie wg terytorialnej i wyznaniowej właściwości - do określonego USC
"Może nawet dokument poświadczający śmierć odebrali z biura więzienia"
ale po co? idą strażnicy urzędowo i zgłaszają (pomijam, że istniała funkcja kapelana więziennego)
tak jak od 1826 roku idą "posługacze szpitalni" i zgłaszają bo jest to w ich obowiązku służbowym , za to płacą
"A teraz Pawiak, zrównany z ziemią w sierpniu 1944 roku."
a jeszcze nie Pawiak teraz
a teraz zgony z Rakowieckiej z 1944 zgłoszone w 1945 może..tak pośrednio - bo o nich wiemy (o zgłoszeniach i zgonach) - z sierpnia 1944
nie trzeba wydziału poszukiwań
od lutego 1945 (w marcu już pełną para) trwają ekshumacje
i teraz Pawiak niech będzie dopiero
par. Św. Augustyna w 1945 była właściwym terytorialnie USC dla zgonów. Wytyczne były, bywały łamane, ale był "Gdzie fakt tam akt" - i przyszli (nie wszyscy to robili) zgodnie z zasadą, prawem, ustawą.
Pytanie dlaczego inne AZ (ASC!) w 1945 były masowo spisywane niezgodnie z ww, tzn ludzie szli "gdzie im się zdawało, gdzie im wygodniej", pomimo wiedzy świadomości miejsca i czasu (ekshumacje)
patrz na spisy z parafii dot. ekshumacji
miejsce grobu, miejsce zgonu, miejsce zamieszkania..wszystko pomieszane , często ASC spisany poza miejscem zgonu (a ten w Warszawie)..dlaczego?
to jest pytanie właściwe, dlaczego łamana była zasada, a nie dlaczego przestrzegana w przypadku tych zapisów z 1945 ze Augustyna dot. lat poprzednich
"Nie mając dostępu do ksiąg z tego okresu z innych parafii nie można rzeczywiście powyższego wywodu uznać za pewnik, ale z pewnością część zgonów z Pawiaka została odnotowana w Parafii Św. Augustyna, ale czy w innych również ? "
Z pewnością jakaś mała część zgonów z była w 1945 odnotowana w par. Św. Augustyna. Ale czy faktycznie był to zgon dokładnie na Pawiaku?
Czy Pawiak na pewno w okresie 1940-1944 (w 1945 tak!), a szczególnie 1940-1943 był na terenie par. Św. Augustyna?
Był w getcie, getto miało autonomie - było "poza" poza Warszawą (własne autonomiczne władze..Judenrat nie podlegał pod dotychczasowe - został wydzielony, może skoro karty zgonów do Zarządu Miasta "oddzielni" inną droga niż poprzez Komisariaty Policji Państwowej - jak było do 1939, to i Pawiak, który był na terenie getta, wydzielonego spod włądz GG i podlegał bezpośrednio pod wydział RSHA - Gestapo , które też nie podlegało pod GG..jest sporo argumentów by nie twierdzić "Pawiak na terenie Warszawy, więc jak pozostały teren Warszawy zasady"
nie, ani na terenie Warszawy skoro w getcie, ani nie tak podległy władzom cywilnym GG jak Rakowiecka bo GS RSHA
tak jak jednostki sowieckie w PRL nie były pod jurysdykcją PRL i USC w PRL nie odnotowywał zgonów na terenie jednostki w Bornem (choć nominalnie to Polska)
mierząc aptecznie - większość zgonów "z Pawiaka" nie na Pawiaku była a np. pod Warszawą w rozstrzeliwaniach, nawet formalnie "gdzie fakt tam akt" śmierć nie na terenie USC par. Św. Augustyna
i podobnie Gęsiówka czy mordy na terenie zburzonego getta (poza Pawiakiem)
czy też
https://www.google.com/maps/place/Miejs ... 20.9743126
http://mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/map ... ff0061cx74
https://pl.wikipedia.org/wiki/Egzekucje ... 1943–1944)
Dzielna 27..tam teraz plac zabaw z piaskownicą jest
wydaje się, że przytaczane w bliskim wątku "...-przykłady" zapisy o zawiadomieniach o śmierci z 1942,1943 przysyłane rodzinom oznaczają, że nikt z Pawiaka, Daniłłowiczowskiej etc nie zgłaszał do USC parafialnego
stąd moja koncepcja - może cywilny niemiecki urząd stanu cywilnego istniejący POZA siecią obowiązującą w GG (tj poza parafiami) się tym zajmował?
może dzielnica niemiecka, "urzędy" bezpośrednio pod RSHA (Pawiak, Szucha) zostały podłączone z automatu? i jak KL Auschwitz (włączony do Rzeszy, ale nie jako wyspa, ale z regionem), tylko nie z uwagi na geografię ale podległość - to niemiecki cywilny USC i księgi SC zgonów (jeśli w ogóle) podobnie?
odpuszczam na jakiś czas, bo trudno bez wnikania w szczegóły
a z wnikaniem jak długotrwałe...jeszcze trudniej potem:(