Dobranc_Filip pisze:Faktycznie wstążka na mundurze.. Czyli wynika z tego, że jednak mógł się czymś wyróżnić. Czy jakiś dokument nadania takiego odznaczenia można gdzieś szukać ?
Filipie !
Owszem, ze zdjęcia wynika, że
Walenty Skaza wyróżnił się podczas wojennej służby w armii niemieckiej. Dokumentu takiego nadania można szukać w papierach rodzinnych, a jeżeli go tam nie ma, to chyba tylko w historii pułkowej … W Poczdamie w 1945 r. spłonęły archiwa armii niemieckiej. Zresztą ewidencja odznaczonych EK w czasie I w.ś. nie była prowadzona zbyt skrupulatnie. To było niemożliwe przy takiej ilości nadań …
Ocenia się, że EK II nadano ok.
5.196.000, czyli jeden żołnierz na trzech lub czterech zmobilizowanych dostał to odznaczenie !
Odznaczano także sojuszników – w tym wielu Polaków z k.u.k. Armee, a także legionistów (m.in. niejaki

Śmigły-Rydz). Eisernes Kreuz zaczął tracić swój prestiż. Jednym z powodów był brak specjalnej odznaki za rany. Za otrzymanie ciężkiej rany można było otrzymać EK. Dopiero ustanowienie
Verwundetenabzeichen (odznaki za rany) 3 marca 1918 przerwało tę praktykę.
Jest jeszcze jeden wniosek z tego zdjęcia – nie było zrobione tuż po wręczeniu odznaczenia. Na zdjęciach wykonywanych zaraz po ceremonii dekoracji, żołnierze mieli pełne odznaczenie – czyli
odznaka EK na wstążce. W polu było to niepraktyczne, więc noszono samą wstążkę.
Pozdrawiam, Krzysztof