Zacząłbym poszukiwania od postawienia sobie pytania – po co obywatele austriaccy trafili do Topolan, leśnej wsi w Puszczy Knyszyńskiej, gdzie ja osobiści jeszcze kilka lat temu szukałem grzybów. Do lasu to ludzie uciekają aby się ukryc . Kryminalne źródła emigracji odrzucam >lepsza wydaje się alternatywa że byli włókniarzami. W nieodległym od Topolan (tylko kilka km) Michałowie polski szlachcic Seweryn Michałowski zaczął tworzyć od 1832 roku dosyć silny ośrodek włokienniczy
https://www.umb.edu.pl/photo/pliki/medy ... ec_MNR.pdf
Zwracam uwagę na ten fragment.
„S . Michałowski, ….. w 1832 r. zaprosił do swego majątku pierwszych dziesięciu włókienników niemieckich. W następnych latach ich liczna wzrosła do 29. Powstały nieduże zakłady na półrzemieślnicze, liczące od 3 do 27 robotników, którzy obsługiwali od jednego do dziewięciu warsztatów. Michałowski był w tym okresie jedynie organizatorem całego przedsięwzięcia, nakładcą. Skupował gotowe wyroby. Andrzej Werwicki doszedł do wniosku, że Michałowo i Gródek rozwijały się inaczej od pozostałych ośrodków białostockiego okręgu prze-mysłowego. Powoli, ale bez kryzysów, rzemiosło włókiennicze przekształca-ło się tam w manufakturę, a dopiero po jakimś czasie zaczęło przybywać fabryk z maszynami parowymi.
Na marginesie - osobiście nie przykładałbym literalnej uwagi do określenia niemieckiego pochodzenia przybyszów. A czemu nie mogło być wśród nich Austriaków (Czechów).
Leszek Nos napisał ciekawe opracowani e Monografia gminy Michałowo
http://pracownia.michalowo.eu/znani-ludzie-3
Jeszcze niedawno udawało mi się je znajdować w internecie, teraz jakos nie. Ale chyba jest do kupienia, a najpewniej w bibliotekach. Warto przeczytać a nuż jakiś ślad się znajdzie
Spekulując w temacie szukania – gdzie w Austro Węgrach był przemysł włókienniczy ? Najbardziej sensownie, najbliżej Topolan, wygląda okręg Bielsko Białej. W tamtejszych (i okolicznych) parafiach w pierwszej kolejności szukałbym Pani Nemeczków, Krupiczków i Remiszów.
Tyle mojej hipotezy dotyczącej określenia hipotetycznego obszaru poszukiwań.
Niezaleźnie jednak szukałbym tropów już polskich i podlaskich.
Po pierwsze jeśli byli podanymi austriackimi to musieli być rejestrowani przez władze rosyjskie. Gdzie szukać tych źródeł (policyjnych?) nie wiem, nie było mi to potrzebne w moich kwerendach. . trzeba pytać historyków specjalistów,
Po drugie – rozeznanie czy sa jakieś żródła dotyczące inicjatywy gospodarczej Michałowskiego, spisy pracowników, Przeciez musiał jakoś rozliczać się z władzami. Szukanie może być trudne jeśli sa to pewnie w archiwum grodzieńskim, jeśli nie Petersburgu. Ale historyków specjalistów warto odpytać
Kolejne kwerendy –jeśli Pani tego dotąd nie zrobiła - to przeszukanie późniejszych ksiąg i spisów ludności parafii zabłudowskiej.
Powodzenia