Strona 1 z 1

szlachcianka/robotnica

: śr 28 sie 2019, 19:34
autor: kamilmazowiecki
Witajcie,

w akcie ślubu z rzymskokatolickiej parafii Jedwabne z 1910 roku, nowo zaślubiona jest określona jako szlachcianka, robotnica.

Trochę dziwnie to brzmi, sprzecznie.
Kto wyjaśni?

___________

Kamil Maciej

szlachcianka/robotnica

: śr 28 sie 2019, 19:49
autor: Obidka
W 1910 to już dziwnie nie brzmi. Dziwne by było może jeszcze w XVIII w., rzadkie w każdym razie, i oczywiście wtedy nie robotnica , a służąca, ale to tylko zmiana nazwy. Bo robotnica na wsi pracowała w polu i obejściu.
W XIX w. bardzo wiele osób z drobnej szlachty, gdzie ziemi wskutek podziałów było coraz mniej, a dzieci na ogół dużo, szło na służbę do innych. Wraz z rozwojem miast zaczęli się też tam przenosić, dziewczęta często na służbę, mężczyźni też tam znajdowali pracę albo sami otwierali drobne warsztaty rzemieślnicze, itd., itd. Długo by pisać, ale to tak w skrócie.

Baśka

szlachcianka/robotnica

: śr 28 sie 2019, 21:05
autor: Tomasz_Lenczewski
Ja znam historię hrabiego Sokolnickiego, robotnika w tym czasie w fabryce dywanów w USA. Zatracił tytuł, predykat szlachectwa. Potem kiedy chciał wrócić do ojczyzny do Prus, prostował dane w konsulacie niemieckim, gdzie zdaje się zawarł też ślub. Pauperyzacja, degradacja, wcześniej utracony majątek. Typowe dla wielu również w Prusach, czyli przykład z innego zaboru, mniej znanego

: śr 28 sie 2019, 22:16
autor: Litwos
Rowniez spotykam sie ze szlachciankami sluzacymi. Zazwyczaj w wiekszych osrodkach i mlodym wieku.

: czw 29 sie 2019, 00:25
autor: Grzegorz_Polak
A czy ktoś jeszcze pamięta "Ziemię obiecaną"? Tam co chwila mowa o takich przypadkach lub przeciwnie, o awansach społecznych