Próba odcyfrowania przeszłości (galicyjska wieś)
: pn 23 wrz 2019, 16:31
Niestety moja rodzina związana jest z diecezją przemyską, więc dostęp bezpośredni do dokumentów jest utrudniony, niemniej co nieco informacji udało mi się uzbierać z innych źródeł. Mam jednak, jako osoba wciąż bardzo niedoświadczona, pewną zagwozdkę, bo niespecjalnie orientuję się w tym, jak wyglądało życie i zwyczaje w XIX wieku na galicyjskiej wsi.
Wiem na pewno, że mój pradziadek Andrzej Bal urodził się w 1869 roku we wsi Nienadowa pod numerem 224. Na temat jego ojca, Wawrzyńca, nie wiem nic poza imieniem. Po sąsiedzku, pod numerem 104, znajdowała się inna rodzina o tym samym nazwisku. A tak właściwie dwie, bo według dokumentów mieszkał tam Jan Bal z żoną oraz jego prawie rówieśnik Piotr Bal ze swoją żoną. No i tu zagwozdka numer jeden - czy to normalne, że dwie rodziny mieszkały w jednym domu? Dodatkowo w dokumentach z okolic 1852 roku najpierw Antoni jest wymieniany jako właściciel, ale potem zostaje skreślony i w jego miejscu pojawia się dopisany Jan. Na jeszcze późniejszej mapie właścicielem 104 zostaje opisany Piotr. Co ciekawe Jan zmarł później (1910) niż Piotr (1899). Czyżby Jan, jako starszy (był starszy o 5 lat) dostał gospodarstwo po ojcu, ale potem z jakiegoś powodu przekazał je bratu?
Sprawa numer dwa - numer 224 (mojego pradziadka), według map z 1852 roku, został "wykrojony" z numeru 104. Na wcześniejszych mapach wszystkie te ziemie to numer 104. Na późniejszej mapie - na części 104 pojawia się 224. Czyli logiczne jest, że rodziny spod 104 i rodziny spod 224 to bliska rodzina, możliwe, że bracia (tym bardziej, że wspomniani Wawrzyniec, Jan i Piotr byli mniej więcej w tym samym wieku)? Pytanie - dlaczego jedna z osób dostała własny "wykrojony" numer 224, a pod starym 104 mieszkać musiały dwie inne?
Ciekawi mnie to, ponieważ nie wiem nic o rodzicach Wawrzyńca, ale wiem kto był rodzicami Jana.
Wiem na pewno, że mój pradziadek Andrzej Bal urodził się w 1869 roku we wsi Nienadowa pod numerem 224. Na temat jego ojca, Wawrzyńca, nie wiem nic poza imieniem. Po sąsiedzku, pod numerem 104, znajdowała się inna rodzina o tym samym nazwisku. A tak właściwie dwie, bo według dokumentów mieszkał tam Jan Bal z żoną oraz jego prawie rówieśnik Piotr Bal ze swoją żoną. No i tu zagwozdka numer jeden - czy to normalne, że dwie rodziny mieszkały w jednym domu? Dodatkowo w dokumentach z okolic 1852 roku najpierw Antoni jest wymieniany jako właściciel, ale potem zostaje skreślony i w jego miejscu pojawia się dopisany Jan. Na jeszcze późniejszej mapie właścicielem 104 zostaje opisany Piotr. Co ciekawe Jan zmarł później (1910) niż Piotr (1899). Czyżby Jan, jako starszy (był starszy o 5 lat) dostał gospodarstwo po ojcu, ale potem z jakiegoś powodu przekazał je bratu?
Sprawa numer dwa - numer 224 (mojego pradziadka), według map z 1852 roku, został "wykrojony" z numeru 104. Na wcześniejszych mapach wszystkie te ziemie to numer 104. Na późniejszej mapie - na części 104 pojawia się 224. Czyli logiczne jest, że rodziny spod 104 i rodziny spod 224 to bliska rodzina, możliwe, że bracia (tym bardziej, że wspomniani Wawrzyniec, Jan i Piotr byli mniej więcej w tym samym wieku)? Pytanie - dlaczego jedna z osób dostała własny "wykrojony" numer 224, a pod starym 104 mieszkać musiały dwie inne?
Ciekawi mnie to, ponieważ nie wiem nic o rodzicach Wawrzyńca, ale wiem kto był rodzicami Jana.