. Nowe rozwiązania w wiatrownicach i trakturze organów
Przyczyną poszukiwania nowych rozwiązań były problemy techniczne związane z dotychczasową strukturą wiatrownicy i traktury organów. Z powodu powiększania liczby głosów w sekcjach konieczne było stosowanie większych wiatrownic, czyli z dłuższymi klapami tonowymi, które zapewniałyby odpowiedni dopływ powietrza. Natomiast długie klapy tonowe i długie cięgła powodowały coraz to większe obciążenie klawisza podczas grania. Rozwiązaniem problemu miało być wynalezienie przez Z. Hausdorfera w 1755 r. wiatrownicy stożkowej[3], w której to stożkami-wentylami zastąpiono klapy wiatrownicy zasuwowo-klapowej.
Mimo wynalezienia wiatrownicy stożkowej, prawie do końca XIX w. była stosowana w organach wiatrownica zasuwowo-klapowa. Wiele takich przykładów przedstawiono w literaturze dotyczącej historii organów[4], a ponadto na terenie Polski - na kartach inwentaryzacyjnych dotyczących organów (w Ośrodku Dokumentacji Zabytków - Warszawa) i pośród instrumentów przedstawianych w niniejszym opracowaniu. Na podstawie takich więc kart z okolic Szczecina i Koszalina wiadomo, że organy już o dyspozycjach romantycznych budowano nadal z wiatrownicami zasuwowo-klapowymi[5].
Pierwszym z polskich organmistrzów, który zastosował wiatrownice stożkowe po 1860 r., był Mateusz Mielczarski[6]. Oprócz niego, wiatrownice stożkowe i wolno stojące kontuary przed szafą organową stosowali: J. Śliwiński (kościół p.w. św. Jana w Kętach - 1880 r.), J. Szymański (kościół p.w. św. Jana na Bródnie w Warszawie - 1885 r. ) i A. Homan ( kościół par. w Chmielniku, woj. kieleckie - 1891 r) i L. Blomberg (kościół p.w. św. Agnieszki w Lublinie - 1893 r.)[
Ciekawe ,ale nie mam pojęcia, który z kość. na Bródnie jest lub był pod wezwaniem św. Jana?
Dodatkowa podję link do strony
http://www.bialoleka.waw.pl/page/index.php?str=182
tutaj jest również wzmianka o poszukiwanej przez Ciebie osobie.
Pozdrawiam Beata