Pawlak_Elżbieta pisze:Próbowałam przebić się przez temat DNA, jednak im więcej czytam tym gorzej. Dałabym sobie spokój ale cały czas mnie korci, żeby jednak go zrobić. Ale jaki? Mam już swoje lata a chciałabym dla kolejnych pokoleń pozostawić "załącznik" do drzewa genealogicznego. Zastanawiam się nad zrobieniem takiego testu na osobie najbliższej mi żyjącej krewnej ze starszego pokolenia. Jest to moja ciocia- siostra mojej mamy. Ze wszystkich sióstr one obie były do siebie bardzo podobne. Z ustaleń wynika, że podobne były do swojego ojca. Z uwagi na wiek cioci powinnam chyba szybko podjąć decyzję, ale nie bardzo wiem jaki test DNA należałoby zrobić i czy byłby przydatny. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć?
Ela
Mogę podpowiedzieć, żeby zrobić test FTDNA (Family Tree DNA), tzw. Family Finder, czyli test autosomalny. W listopadzie powinna być promocja cenowa, w zeszłym roku na Black Friday kosztował on 39USD + przesyłka. Zamawia się przez internet, płaci kartą i otrzymuje zestaw do pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka. Fiolki odsyła pocztą, potem wynik jest w internecie i działamy dalej, przesyłamy w inne miejsca, analizujemy, obserwujemy dopływ nowych wyników. Wynikiem są ogólnie mówiąc "kuzyni", z którymi łączą nas odcinki DNA, a ci podają swoje drzewa genealogiczne, miejsca, nazwiska, czasami, nie zawsze, ale tak to działa.
FTDNA to najtańsza opcja (jak 39 USD będzie) i firma bardzo wiarygodna, a wynik fajnie pokazany. Chyba najwięcej Polaków robi testy w tej firmie. Jak będzie ta promocja cenowa na pewno tutaj się to poda (link do zamówienia).
Niezły jest też MyHeritage, ale droższy, no i przegranie wyniku do FTDNA dodatkowo kosztuje ok. 20 USD (żeby pełna opcja była w FTDNA). Ale też można się zastanowić, w Polsce coraz bardziej popularny, zwłaszcza jak ktoś prowadzi tam drzewo genealogiczne i ma już konto.
Warto zrobić cioci i sobie, 2 testy zamówić, to jest ważne, bo łatwiej zrozumieć wynik i pracować dalej z tym wynikiem. Przy zamówieniu 1 testu, np. dla siebie, często pojawia się "szok", zwłaszcza jak w wyniku jest coś nieoczekiwanego i pojawia się brak zaufania do otrzymanego wyniku i badania w ogóle (wiem o czym mówię, bo sama to przeszłam, a teraz obserwuję takie reakcje u innych). A jak są dwa testy osób spokrewnionych, to od razu jest sprawdzian, że to nie pomyłka, tylko naprawdę nasze geny.
Po trzymaniu wyniku warto śledzić stronę na FB, genealogia genetyczna, zawsze można o wszystko zapytać.
Łucja