Jak przez to przebrnąć? :/
: ndz 20 paź 2019, 18:53
Wytłumaczcie mi proszę coś. . .
Utknąłem na mojej prababci i nie mogę w tej linii pójść dalej. Wg jej aktu zgonu i opowiadań rodzinnych, jej rodzice to Jan i Apolonia, moja prababcia Józefa miała się urodzić 02.02.1886 we Folwarkach (Cieszanów) koło Lubaczowa.
Jednakże przeglądając księgę nie ma jej wpisanej ani nikogo, kto się rodzi 02.02.1886 roku, w latach późniejszych też nie ma takowego wpisu.
Jak mogę to rozumieć?
Wklejam link do skanu do księgi z tej parafii z tego roku:
https://i.ibb.co/Yk13kDj/004944820-390.jpg
Mam też akt urodzenia jej córki i raptularz księgi urodzeń:
https://i.ibb.co/Wnq5XL9/Apolonia-Groma ... dzenia.jpg
https://i.ibb.co/Mk01hjK/Apolonia-Groma ... urodze.png
W Raptularzu i aktu urodzenia jej córki jest też trochę namieszane, ponieważ matka męża mojej prababci to nie Jadwiga tylko Julia (co widać w późniejszych skreśleniach w akcie urodzenia) i też nie wiem ile jest namieszane w nazwiskach i danych jej dotyczących.
Może państwo coś widzicie, coś doradzicie jak przez to przebrnąć i pójść dalej? Męczę się z tym od początku roku.
Utknąłem na mojej prababci i nie mogę w tej linii pójść dalej. Wg jej aktu zgonu i opowiadań rodzinnych, jej rodzice to Jan i Apolonia, moja prababcia Józefa miała się urodzić 02.02.1886 we Folwarkach (Cieszanów) koło Lubaczowa.
Jednakże przeglądając księgę nie ma jej wpisanej ani nikogo, kto się rodzi 02.02.1886 roku, w latach późniejszych też nie ma takowego wpisu.
Jak mogę to rozumieć?
Wklejam link do skanu do księgi z tej parafii z tego roku:
https://i.ibb.co/Yk13kDj/004944820-390.jpg
Mam też akt urodzenia jej córki i raptularz księgi urodzeń:
https://i.ibb.co/Wnq5XL9/Apolonia-Groma ... dzenia.jpg
https://i.ibb.co/Mk01hjK/Apolonia-Groma ... urodze.png
W Raptularzu i aktu urodzenia jej córki jest też trochę namieszane, ponieważ matka męża mojej prababci to nie Jadwiga tylko Julia (co widać w późniejszych skreśleniach w akcie urodzenia) i też nie wiem ile jest namieszane w nazwiskach i danych jej dotyczących.
Może państwo coś widzicie, coś doradzicie jak przez to przebrnąć i pójść dalej? Męczę się z tym od początku roku.