A.Michałowski pisze:Witam,
Spotykałem się dość często z określeniem,że ktoś posiadał majątek prawem zastawu,lub miał zastaw na nim.Czy ten stan był związany z zadłużeniem?
Pozdrawiam,
Aleksander.
Odpowiedź na tak ogólnie sformułowane pytanie jest prosta. Tak jest to forma zadłużenia, inaczej mówiąc za takim określeniem kryje się zobowiązanie właściciela względem osoby mającej prawo do zastawu.
Chcąc wyjaśnić istotę zapisu w dokumentach, każdy przypadek należy traktować indywidualnie.
Poza czysto "komercyjnym" podejściem trzeba brać pod uwagę istniejący stan prawny obowiązujący w trakcie istnienia takiego zastawu. Słuszna jest uwaga Lidii, mówiąca o obchodzeniu przez XIX wiecznych przodków rygorystycznego prawa w zaborze rosyjskim, zakazującego nabywania majątków ziemskich przez Polaków. Zdarzało się że, właściciel ziemskiego majątku umierał bezdzietnie, lub w czasie niepełnoletności swoich dzieci, czy też nie miał możliwości przekazania swojej własności prawnemu spadkobiercy. Nie było możliwe sprzedanie ziemi Polakowi. W takiej sytuacji stan posiadania ziemi przez Polaków ulegał uszczupleniu, gdyż decyzje gubernatorskich urzędów ziemskich pozwalały na nabycie ziemi tylko Rosjanom lub innym, będących "w zasługach dla imperium".
Podobna sytuacja była w Poznańskiem pod rządami pruskimi.
Tak jak dziś tak i wtedy znajdowano możliwości obejścia restrykcyjnych przepisów. W zamian za uzgodnioną kwotę jednorazową lub wypłacaną w określonych ratach, przeważnie przyjaciel dozgonny, lub sąsiad serdeczny stawał się po sporządzeniu ogólnej umowy rejentalnej, użytkownikiem uzgodnionej części lub całości majątku. Tego typu umowa mogła stanowić składnik masy spadkowej wierzyciela, zazwyczaj po ponownym rejentalnym zdeklarowaniu mógł trwać i przez wiele kolejnych lat.
Trzeba też dodać że z tej drogi korzystali ci posiadacze, którzy ze względów formalnych lub zdeklarowanej własnej postawy nie mogli czy nie chcieli poddać się weryfikacji przed heroldią.
Przepisy obowiązujących "ukazów" w sprawie legitymowania, były jasne i nie należy wiązać sprawy zastawów majątków z procedurą potwierdzania stanu szlacheckiego, tym bardziej że z formalnego punktu widzenia, zastawiający majątek nie przestawał być jego prawnym właścicielem.
Pozdrawiam,
Waldemar