Strona 1 z 2

1939 obrona Modlina gdzie szukać

: pn 04 lis 2019, 07:34
autor: kinga_jakubiak
Mam problem z odnalezieniem informacji o moim dziadku, Wiktor Wiśniewski ur 1910 parafia Zegrze, syn Walentego i Katarzyny zd Mieciek. Z przekaz.ów ustnych wiem, ze dziadek czynnie uczestniczył w obronie Modlinaw 1939, słuzył w wojsku łaczności Zegrze. Pamietam jeszce jego medale i odznaczenia niestety nic wiecej:( Nigdzie nie mogę znależć żadnych informacji o nim :( Może, ktoś ma większą wiedzę i podpowie gdzie jeszce moge szukac? Wiem, że Niemcy ich pojmali do transportu, jednak dziadkowi oraz jego koledze Płochockiemu udało sie wyskoczyć z kolejki i zbiegli następnie dziadek ukrywał sie za Niemiecka granica przez 8 lat. Dopiero po tym czasie wrócił do Polski. Będę wdzieczna za wszelkie wskazówki.

Re: 1939 obrona Modlina gdzie szukać

: wt 05 lis 2019, 14:57
autor: kinga_jakubiak
kinga_jakubiak pisze:Mam problem z odnalezieniem informacji o moim dziadku, Wiktor Wiśniewski ur 1910 parafia Zegrze, syn Walentego i Katarzyny zd Mieciek. Z przekaz.ów ustnych wiem, ze dziadek czynnie uczestniczył w obronie Modlinaw 1939, słuzył w wojsku łaczności Zegrze. Pamietam jeszce jego medale i odznaczenia niestety nic wiecej:( Nigdzie nie mogę znależć żadnych informacji o nim :( Może, ktoś ma większą wiedzę i podpowie gdzie jeszce moge szukac? Wiem, że Niemcy ich pojmali do transportu, jednak dziadkowi oraz jego koledze Płochockiemu udało sie wyskoczyć z kolejki i zbiegli następnie dziadek ukrywał sie za Niemiecka granica przez 8 lat. Dopiero po tym czasie wrócił do Polski. Będę wdzieczna za wszelkie wskazówki.
Dowiedziałam sie, ze Wiktor w 1939 trafił do transportu zmierzającego do Kozielska, z którego uciekł

Re: 1939 obrona Modlina gdzie szukać

: wt 05 lis 2019, 15:21
autor: Tomasz_Lenczewski
Jeżeli brał udział w obrona Modlina to nie mógł uciec z transportu jeńców armii niemieckiej zmierzającego do obozu w Kozielsku w ZSRR ...

Re: 1939 obrona Modlina gdzie szukać

: wt 05 lis 2019, 15:51
autor: kinga_jakubiak
A to niby dlaczego ? Podważa Pan przekazy rodzinne ?

Re: 1939 obrona Modlina gdzie szukać

: wt 05 lis 2019, 17:23
autor: Tomasz_Lenczewski
To, co Pani napisała jest nielogiczne. Albo brał udział w obronie Modlina i uciekł z niewoli niemieckiej lub był na wschodzie i dostał sie do niewoli sowieckiej. Przekazy rodzinne są po to, aby je weryfikować.

: wt 05 lis 2019, 18:05
autor: Krystyna.waw
Jeżeli służył w polskim wojsku, miał jakieś medale, to powinnaś coś o nim znależć w wojskowym archiwum
https://wbh.wp.mil.pl/pl/skanywyszukiwa ... wansowana/
Legendy/przekazy rodzinne bywają piękne.

: wt 05 lis 2019, 18:14
autor: Sroczyński_Włodzimierz
istniały przypadki wymiany jeńców pomiędzy rzeszą a sowietami X-XI 39
w dwie strony
warto pewnie byłoby zajrzeć do np
A. Toczewski, Wymiana polskich jeńców wojennych pomiędzy
ZSRR i III Rzeszą w okresie II wojny światowej, "Łambinowicki Rocznik
Muzealny" 1992,

: wt 05 lis 2019, 18:15
autor: jamiolkowski_jerzy
Aby legenda rodzinna była prawdziwa konieczne byłoby spełnienie następujących warunków
1.nie trafił do niewoli niemieckiej (lub z niej uciekł) O obronie twierdzy Modlin tu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_Modlina_1939
2. Przekroczył granice niemiecko – sowiecka ustanowiona po 17wrzesnia 1939 (min kilkadziesiąt km na wschód od Zegrza) tam został ujęty prze sowietów
https://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_dem ... 80%93_ZSRR
3. Stamtąd ponownie uciekł i ukrywał się… no właśnie gdzie? Po której stronie niemiecko sowieckiej granicy?
Do tego 8 lat, do 1947? Karkołomne

: wt 05 lis 2019, 18:22
autor: Sroczyński_Włodzimierz
niekoniecznie
mógł mieszkać w części Polski okupowanej przez sowietów (lub zadeklarować takie miejsce zamieszkania w 39 podczas rejestracji)
trafić do niewoli niemieckiej
być przekazany (lub w trakcie przekazywania) X-XI 39 sowietom przez niemiecką armię

niemiecka (pomiędzy reichem, a GG) granica od Zegrza była w odległości mniejszej niż dzień marszu:)

: wt 05 lis 2019, 18:29
autor: kinga_jakubiak
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i pomoc, niestety dysponuje tylko skrawkami opowieści, próbuje po prostu złozyc to w całośc licząc, że w końcu się uda :( Tak, poza granicami przebywał 8 lat, tam podobno sie zakochał, ale nikt żadnych szczegółów nie znał, dziadek był bardzo zdolny taka złota rączka i podobno u Niemców znalazł i dach nad głowa i pracę

Re: 1939 obrona Modlina gdzie szukać

: śr 06 lis 2019, 20:11
autor: Golfistan
kinga_jakubiak pisze:Mam problem z odnalezieniem informacji o moim dziadku, Wiktor Wiśniewski ur 1910 parafia Zegrze, syn Walentego i Katarzyny zd Mieciek. Z przekaz.ów ustnych wiem, ze dziadek czynnie uczestniczył w obronie Modlinaw 1939, słuzył w wojsku łaczności Zegrze. Pamietam jeszce jego medale i odznaczenia niestety nic wiecej:( Nigdzie nie mogę znależć żadnych informacji o nim :( Może, ktoś ma większą wiedzę i podpowie gdzie jeszce moge szukac? Wiem, że Niemcy ich pojmali do transportu, jednak dziadkowi oraz jego koledze Płochockiemu udało sie wyskoczyć z kolejki i zbiegli następnie dziadek ukrywał sie za Niemiecka granica przez 8 lat. Dopiero po tym czasie wrócił do Polski. Będę wdzieczna za wszelkie wskazówki.
Kingo,
mój Dziadek też 1 września 1939 roku był w Modlinie.
Trafił do szpitala polowego nr 5 .
Poniżej cytuję słowa mojego Dziadka :
" W początkach miesiąca września szpital ewakuowano i pociągiem sanitarnym dojechaliśmy do Warszawy Dworzec Gdański, skąd po dniu postoju ruszyliśmy dalej. W drodze lekarz przeprowadził przegląd chorych i w Siedlcach wraz
z innymi przejęła nas jednostka wojskowa. Siedlce były bombardowane, przenieśliśmy się z koszar do pobliskich lasów. Tam natknęliśmy się późnym wieczorem na front niemiecki. Po bitwie gdzie wyszedłem cało skierowałem się na wschód. Dotarłem przez Włodawę do Kowla i Równego .
Po wejściu na te ziemie wojsk radzieckich skierowałem się do domu gdzie dotarłem w końcu miesiąca października 1939. …”

Z przekazu Dziadka wiem, że z paroma kolegami usłyszeli od mieszkańców o wywózkach na wschód.
Mieli zdobyć cywilne ubrania i skierować się na zachód.

Krzysztof.

Re: 1939 obrona Modlina gdzie szukać

: śr 06 lis 2019, 22:01
autor: Gos_Paweł_P
Brat mojej prababki także walczył pod Modlinem-w łączności, w kawalerii. Był ranny w brzuch.
Całkiem możliwe, że ktoś mógł dostać się do niewoli sowieckiej. Nie było reguły podczas wojny... .

Czytałem kiedyś wspomnienia prostego żołnierza spod Modlina (61 stron). Dokładnie opisywał co się wówczas działo, jakie panowały nastroje (niekoniecznie sami patrioci tam walczyli). Jak trafił do niewoli Niemieckiej, jak go z niej zwolniono. Trafili oni do trzech punktów zbornych: w Mławie, w Działdowie oraz Iłowie. W Mławie i Iowie było ich ok. 20 tysięcy. Zwalniani byli wg. miejsca zamieszkania-powiatami. Większość 15 oraz 16 października 1939 roku.

Jak już wspomniałem, różne koleje były żołnierskiego losu. Np. pradziadek mojej Żony, właściciel 40 ha gospodarstwa spod Szelkowa służył w żandarmerii. Cofał się na wschód wraz z kolegą. Po drodze spotkał zawodowego kawalerzystę, swojego szwagra Milewkiego z Milewa-Brzegęd koło Krasnego. Ten ich ostrzegł przed sowietami. Pradziadek Żony ukrył się-kolega postanowił uciekać przed Niemcami. Zginął w Kożielsku....

: śr 06 lis 2019, 22:28
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ależ wymiana jeńców była reguła
była umowa pomiędzy III Rzeszą Niemiecką a ZSSR

i regułą także będzie, że bezpośrednio "na skutek Modlina" nie ma możliwości , by jakiś oddział sowiecki - pod Modlinem - wziął do niewoli (w jakiejkolwiek formie) żołnierza Wojska Polskiego:)

próbujemy znaleźć i wykazać na podstawie jakiej zasady, reguły można dopuścić powyższe (a teraz poniższe)
"dziadek czynnie uczestniczył w obronie Modlinaw 1939, słuzył w wojsku łaczności Zegrze. [...] Niemcy ich pojmali do transportu, jednak dziadkowi oraz jego koledze Płochockiemu udało sie wyskoczyć z kolejki i zbiegli następnie dziadek ukrywał sie za Niemiecka granica przez 8 lat. Dopiero po tym czasie wrócił do Polski. Będę wdzieczna za wszelkie wskazówki."
"Dowiedziałam sie, ze Wiktor w 1939 trafił do transportu zmierzającego do Kozielska, z którego uciekł"

słaby punkt pomiędzy "następnie [po pojmaniu przez Niemców] ukrywał się za niemiecką granicą przez 8 lat" [za niemiecką granicą z 1939+8=1947 roku?] i "w 1939 trafił do transportu zmierzającego do Kozielska"

transportu jeńców Wojska Polskiego pojmanych przez wojsko niemieckie, a przekazywanych sowietom były kierowane na linię rozgraniczającą okupację sowiecko-niemiecką, nie były kierowane w 1939 roku do Kozielskaprzez Niemców ..choć wiedzę o tym w X/XI 1939, że 2 X sowieci zdecydowali, że jeńcy z terenów zajętych przez Niemców będą kierowani do obozów i niezwalniani (jak część jeńców - żołnierzy WP z terenów zajętych przez ZSSR) - Niemcy raczej mieli

jedyne mocne "ale" dotyczy ukrywania się przez 8 lat (czyli IX-X 1947) za "niemiecką granicą"
to wydaje się na tyle dużym skrótem myślowym, szumem informacyjnym, że przykrywa i troszkę dezawuuje resztę (jak najbardziej możliwą:)

kilkanaście tysięcy żołnierzy WP było pojmanych przez Niemców, przekazanych sowietom i osadzonych w obozach (w tym kozielskim)
z oficerami WP , policjantami, KOPistami wiadomo co się stało
co się stało z podoficerami WP, żołnierzami WP przekazanymi przez Niemców Sowietom, którzy mieli trafić do sowieckich obozów..w dalszym ciągu "?"
oprócz tych którzy uciekli i tych, którzy zostali zwolnieni przez sowietów (część żołnierzy z poboru bez stopni oficerskich i podoficerskich, nie zawodowi) - jest grupa żołnierzy, o których niewiele wiemy
mogli zostać zwolnieni, uciec, a nie przeżyć podróży/ucieczki..losy nieznane

: czw 07 lis 2019, 07:26
autor: jamiolkowski_jerzy
W ramach spekulacji moja próba racjonalizacji, i pomocy gdzie szukać. Pytanie jak obrońca Modlina mógł trafić w ręce sowietów? .Może przydziałowo służył w Modlinie ale został skierowany do któregoś z oddziałów walczących na granicy z Prusami.(wymagałoby to poszerzonej wiedzy o historii walk polsko niemieckich). Cofając się przed Niemcami zostali ujęci przez Sowietów. Uciekł .
Ale teraz zaczyna być karkołomnie. Z rozpędu uciekł aż do „Reichu”((właściwych Niemiec) mijając GG? O Reichu wyraźnie zaświadcza ten fragment. „, poza granicami przebywał 8 lat, tam podobno sie zakochał, ale nikt żadnych szczegółów nie znał, dziadek był bardzo zdolny taka złota rączka i podobno u Niemców znalazł i dach nad głowa i pracę”
Wnioski mogą być tylko następujące. . Pierwszy że opowieść o sowietach jest fantazja zrodzona po latach na bazie legendy Katynia. A rzeczywistość była taka, że Wiktor trafił klasycznie do niewoli niemieckiej a tam wybrał wariant roboty u Niemca (w zasadzie był to przymus wobec większości prostych żołnierzy). Ten wariant weryfikowałbym w Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych Łambinowicach.
Inny wariant to ten że ucieczka z rąk sowieckich była faktem Po ucieczce tak jak robili to wszyscy normalni (a nie agenci specjalni) trafił do domu i stamtąd został po jakimś czasie, miesiącach a nawet latach wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec, Tez można próbować to weryfikować np. poprzez np. archiwum Arolsen. Reasumując odpowiedź jest w dokumentach niemieckich. Incognito nikt tam by się nie uchował

: czw 07 lis 2019, 08:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
jak obrońca Modlina mógł trafić w ręce sowietów?

Tak jak kilkanaście tysięcy żołnierzy WP przekazanych przez Niemców sowietom w X/XI 39 roku, zgodnie z umową pomiędzy okupantami
i tak - oni jechali m.in. do Kozielska
nie wszyscy dojechali