Strona 1 z 1

Par. Skierbieszów - zaginiona żona?

: pn 09 gru 2019, 00:26
autor: Antosik_A
W 1828 roku w Skierbieszowie Szczepan Szozda ożenił się z Marianną ze Studniaków.
W latach 1832-1850 w dwuletnich odstępach rodziły im się kolejne dzieci, ale co dziwne, jedynie w przypadku dwojga z nich nazwisko Studniak jest podane jako nazwisko panieńskie Marianny. W przypadku pozostałych dzieci ojcem jest Szczepan, a matką Marianna z Klimów. Nie zdziwiłabym się, gdyby "wyjątkowe" było pierwsze dziecko - wtedy istniałaby możliwość, że Marianna ze Studniaków zmarła np. podczas porodu, a Szczepan ożenił się ponownie z Marianną z Klimów i miał z nią kolejne dzieci. Jednak coś takiego dzieje się przy trzecim i piątym dziecku (z min. dziewięciu).
Znalazłam akt urodzenia Marianny Studniak, akt małżeństwa jej i Szczepana (choć tam jej nazwisko bardziej wygląda na Mudniak, ale poza tym zgadzają się wszystkie szczegóły biograficzne), w żadnym z nich nie występuje nazwisko Klim.
Nie natrafiłam też na akt urodzenia Marianny Klim (Klimczak/Klimczuk) ani w Skierbieszowie, ani w żadnej z okolicznych parafii.
Czy możliwe jest, że jedna osoba była określana dwoma tak różnymi nazwiskami? Wykluczam możliwość, że Marianna w momencie ślubu ze Szczepanem była wdową, gdyż w 1828 roku miała 16 lat. Może pominęłam coś istotnego?

Jedynym sensownym wytłumaczeniem wydawałoby mi się to, że może chodzić o dwóch różnych Szczepanów Szozd(ów?). Z drugiej strony, Szczepan to nie jest zbyt popularne imię i nie sądzę, aby w tak małej miejscowości jak Skierbieszów było ich kilku. Poza tym, nie natrafiłam jak dotąd na ślad tego drugiego - chociaż muszę przyznać, że przeglądałam na razie głównie bazę lubgensu bez większego zagłębiania się w szczegóły, ale to właśnie tam zauważyłam tę dziwną rozbieżność nazwisk.

Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź
Agnieszka

: pn 09 gru 2019, 00:42
autor: Al_Mia
Jak na imię miał ojciec Marianny?
Bo jeśli Klemens- to potocznie dzieci jego mogły być nazywane jako z rodziny Klimów (z tzw otczestwa).

pozdrawiam
Ala

: pn 09 gru 2019, 00:49
autor: Antosik_A
Według aktów ojciec Marianny miał na imię Bazyli.

Agnieszka

: pn 09 gru 2019, 00:57
autor: Al_Mia
ewentualnie jeszcze opcja
matka Marianny lub Szczepana może była z Klimów.
Szczepan zapytany o nazwisko matki
zamiast nazwisko matki urodzonego dziecka,
podał nazwisko swojej matki albo matki swojej żony.

to takie gdybanie jeśli nie ma dostępu do metryk


Ala :)

: pn 09 gru 2019, 01:03
autor: Antosik_A
Na to nie wpadłam! Dziękuję, zaraz poszukam :)

EDIT: Niestety, matka Szczepana była z Mazurkiewiczów, a matka Marianny z Węzłowików (Węzłowskich?).
Zdecydowanie muszę jeszcze głębiej pokopać, ale powoli chyba kończą mi się opcje.

Agnieszka

Par. Skierbieszów - zaginiona żona?

: pn 09 gru 2019, 01:05
autor: GZZuk
Może nazwiska Klim/ Klimczuk i Studniak były używane na przemian w tej rodzinie, a może Klim jest nazwiskiem na przykład drugiego męża matki (w metryce chrztu drugiej córki z 1815 roku jej matka jest wdową).
Oba nazwiska, i Studniak, i Klimczuk są częste w parafii grekokatolickiej Skierbieszów.
Zofia

Par. Skierbieszów - zaginiona żona?

: pn 09 gru 2019, 11:50
autor: Antosik_A
Czyli mogłoby być tak, że podczas ślubu Marianna podała jako panieńskie nazwisko swojego ojca, a później - przy porodach - podawane było już nazwisko jej ojczyma? Tylko dlaczego nie przy wszystkich porodach? Skąd taka niekonsekwencja?
Jak dotąd chyba najbardziej przekonuje mnie wytłumaczenie, że nazwiska Studniak i Klim były używane zamiennie - z tym że wcześniej nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją, więc zastanawiam się, czy coś takiego w ogóle było możliwe? I jaki mógłby być tego powód?

Trop z imieniem ojca poddał mi jeszcze jeden pomysł: czy Klemens mogło być imieniem protoplasty rodziny i dlatego Klim było podawane jako nazwisko panieńskie? To już co prawda wymaga sporo więcej szukania, ale może uda mi się coś znaleźć :)

Par. Skierbieszów - zaginiona żona?

: pn 09 gru 2019, 19:44
autor: GZZuk
W rodzinach włościańskich zjawisko dosyć częste w tym czasie. Nazwiska nie miały jeszcze jednej, ustalonej i urzędowej formy. Jedno mogło być urobione od nazwy zawodu, inne od imienia, a kolejne od przezwiska. A to, że nazwisko raz podawane w jednej, raz w drugiej formie, też nie dziwi. Sprawdziłabym, co się stało z matką Marianny,
Zofia

Par. Skierbieszów - zaginiona żona?

: wt 10 gru 2019, 13:21
autor: Antosik_A
Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi! Mam jakiś punkt zaczepienia i wiem, czego szukać.
Co ciekawe, prawdopodobnie znalazłam podobny przypadek w kolejnym pokoleniu, w przypadku syna Szczepana i Marianny oraz jego żony, która również miała podawane dwa różne nazwiska panieńskie. Tak więc widzę już, że nie są to zupełnie wyjątkowe sytuacje.

Agnieszka