Wędrówki ludności w 17w. ?

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1375
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

Wędrówki ludności w 17w. ?

Post autor: kamil_360 »

Dzień dobry!

Zastanawiam się, czy wędrówki ludności w XVII wieku były częste, i na jakie odległości zazwyczaj się odbywały.
Pytanie to zrodziło się równolegle do hipotezy.
Otóż, dnia 19.02.1705 w Staszowie ślub wzięli Franciszek Zaiąckowicz i Jadwiga Woycikówna. Akt urodzenia Jadwigi jest ze Staszowa, z 1680 r.
Przed nią, w marcu 1677 rodzi się jej jedyna? siostra, Marianna
(cięzko stwierdzić imię jednoznacznie, jest nieczytelne)
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... 680&exac=1
str. 66, 17.03.1677 http://bc.bdsandomierz.pl/dlibra/public ... 05/content
Można łatwo odczytać, że Marianna? jest córką Alberta i Jadwigi.

Aktu ślubu rodziców Jadwigi i Marianny nie znalazłem w Staszowie, jednak Geneteka pokazuje rekord:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... rdertable=
Obrazek

Odległość z Krzcięcic do Staszowa to jakieś 70 km... W akcie ślubu stoi, że Albert jest z Rakoszyc, kolejnej, miejscowości, parafii. Stąd właśnie postawione na początku pytanie.


Owszem, o ile pierwszy jest z Rakoszyna, a drugi z Potoka, to Potok jest miejscowością należącą do par. Krzcięcice, to z racji tego, że (gdyby to była ta sama osoba) mieszkał już na terenie parafii Krzcięcice, ksiądz mógł wpisać, że jest z Potoka.

Zastanawia też "krótka" ciąża, od sierpnia do marca...

Mało danych, dużo pytań.
Byłbym wdzieczny za podzielenie się Państwa doświadczeniem i uwagami


pozdrawiam serdecznie
Kamil
Płowik_Hubert

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 367
Rejestracja: pn 13 wrz 2010, 16:17
Lokalizacja: Błonie

wędrówki ludności w 17w. ?

Post autor: Płowik_Hubert »

Dalekie podróże nie były wówczas niczym niezwykłym. Przykładem mogą być wędrówki mazowieckich chłopów, którzy za pracą sezonową podążali np. na Żuławy Wiślane. Tutaj w grę wchodzi też wszechobecne zbiegostwo i szukanie przez chłopów lepszych warunków do życia na obszarze całego kraju. Wspomniani mazowieccy chłopi potrafili zbiegać do Wielkopolski lub nawet na Ruś (stąd też na Podkarpaciu i zachodniej Ukrainie popularność nazwiska Mazur).
Pozdrawiam
Hubert
Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1375
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

wędrówki ludności w 17w. ?

Post autor: kamil_360 »

To bardzo ciekawe, co piszesz!

Czyli, zakładając, że przywędrowali, trzeba by jakoś upewnić się, że to jedni i ci sami.
Wszystko przemawia na tak, jednak dodatkowe potwierdzenie uspokoiłoby ostatecznie moje wątpliwości :D
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

wędrówki ludności w 17w. ?

Post autor: diabolito »

Tak, ludzie kiedyś byli bardziej mobilni niż nam się wydaje.

Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie dzisiaj oglądałem wystawę "Północ & Południe. Europejskie arcydzieła ponownie połączone" w Utrechcie. Zaprezentowano na niej średniowieczne rzeźby i dekoracje sakralne z Katalonii i Norwegii, które wykazują wyjątkowe podobieństwa (nawet w szczegółach rąk).
Wytłumaczeniem jest wyjątkowa mobilność charakteryzująca Europę.

Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

wędrówki ludności w 17w. ?

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

na tle Azji? Afryki? ta wyjątkowość Europy?:)

zapewne większa niż głoszona najczęściej
ale dzieła sztuki o porównywalnych indywidualnych cechach to chyba taki sobie argument...nawet gdyby przyjąć, że to co na półwyspach Iberyjskim i Skandynawskim to i na rozległych, oddalonych od brzegów morskich Nizinach Europejskich

każda próba wyjścia poza narzucone "szukamy chrztów rodziców w parafii chrztu dziecka i najbardziej pasujący uznajemy za właściwy" (co w oczywisty sposób powiększa grono przekonanych o osiadłości) jest godny podziwu i wspierania
nie tylko wtedy, gdy "nie ma , więc szukamy dalej"
ale to teoretyzowanie, materiałów sprzed Potopu, buntów, najazdów moskiewskich, siedmiogrodzkich znów tak wiele nie ma:(
skądś jednak taki Jarema, Zamoyski czy inni ściągali ludzi do akcji zasiedlenia
a pierwsi Kozacy to jednak mahometanie...i mało się rozmnażali:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ewa_marciniak

Sympatyk
Ekspert
Posty: 404
Rejestracja: śr 20 sty 2016, 02:41
Podziękował: 1 time

Post autor: ewa_marciniak »

Dzień dobry!

jest w genetece, pomiędzy innymi Wójcikami, taki indeks z parafii Krzęcice http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... 720&exac=1. Jeśli udałoby się potwierdzić, że to ten sam Jakub, który urodził się Wójcikom w Staszowie w lipcu 1684, to pewnie skończyłyby się wątpliwości. Może znajdziesz inne metryki, jeszcze bez indeksów, które potwierdzą tezę o szukaniu przez Wójcików nowego miejsca do życia.
A, tak mi przyszło do głowy, że właśnie ta "krótka" ciąża mogła być przyczyną ich migracji.

Pozdrawiam, ewa
Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1375
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

Post autor: kamil_360 »

Ewo - widzisz, sęk w tym że już w uwagach w genetece widzę "on z Łowini", a ona jest w par. Sędziszów, sąsiedniej do Krzcięcic.

Pytanie ogólne, które się nasuwa - czy przy podawaniu, skąd jest pan młody, podana miejscowość tyczy się ostatniego miejsca zamieszkania, czy miejsca urodzenia?
Jeśli zamieszkania, to może być Jakubem staszowskich Wójcików, owszem.
Ale potwierdzić to....nie mam pomysłu, jak. Gdyby to było 100 lat później, to w 19wiecznych, obszernych metrykach zapewne by się wyjaśniło. Albo w notarialnych aktach. Z XVII wieku mam raptem kilka osób, i kompletny brak doświadczenia w poruszaniu się w tej epoce.
Muszę zagłębić się w lekturę...
Swoją drogą.....dziwny byłby powrót Jakuba do rodzinnych stron rodziców, a jednocześnie, przyjmując aranżowane małżeństwa, być może właśnie temu taki powrót zawdzięczamy ?
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5530
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 3 times

Post autor: Krystyna.waw »

kamil_360 pisze:miejscowość tyczy się ostatniego miejsca zamieszkania, czy miejsca urodzenia
Chyba częściej zamieszkania.
A jak wg aktu ślubu któreś z młodych jest z daleka, to nawet jak ksiądz napisał, że urodzony w Abc, to 100% pewności nie ma.
Już dwie pra...babcie tak mnie zwiodły. Jedna przyjechała na Lubelszczyznę jako dziecko, w akcie ślubu ma "tu urodzona" a w rzeczywistości przyszła na świat prawie 250 km dalej.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”