Zgon, wywózka do Rosji 1945
: śr 22 sty 2020, 21:39
Witajcie,
Mam szczątki listu, napisanego przez współtowarzysza podróży, w którym jest napisane, że
pradziadek został załadowany w pociągu w lutym 1945 roku w Ciechanowie. Pociąg skierowano do Rosji. Dziadek w podróży zmarł. W miejscowości Szatura zatrzymano pociąg i tam wszystkich zmarłych (w tym dziadka) pogrzebano w mogile zbiorowej.
Tyle mówi list.
Jak zweryfikować tę informację?
Nie mamy żadnych dokumentów związanych ze zgonem dziadka. Tam, gdzie mieszkał w USC brak aktu zgonu i jakiejkolwiek informacji w dokumentach jego żony. Osoby żyjące nic nie wiedzą.
Dodam jeszcze, że dziadek był urzędnikiem kolejowym i urodził się w Toruniu, tam też ślubował w 1936 roku i przeniesiono go do pracy na kolei w Sierpcu.
Więc może został uznany przez wchodzących do Polski Rosjan za osobę niebezpieczną??? Bo podobno uznano go za Niemca.
Czytam, że wiele osób skierowano do Ciechanowa, skąd dalej ruszyli pociągami do Szatury.
Mam szczątki listu, napisanego przez współtowarzysza podróży, w którym jest napisane, że
pradziadek został załadowany w pociągu w lutym 1945 roku w Ciechanowie. Pociąg skierowano do Rosji. Dziadek w podróży zmarł. W miejscowości Szatura zatrzymano pociąg i tam wszystkich zmarłych (w tym dziadka) pogrzebano w mogile zbiorowej.
Tyle mówi list.
Jak zweryfikować tę informację?
Nie mamy żadnych dokumentów związanych ze zgonem dziadka. Tam, gdzie mieszkał w USC brak aktu zgonu i jakiejkolwiek informacji w dokumentach jego żony. Osoby żyjące nic nie wiedzą.
Dodam jeszcze, że dziadek był urzędnikiem kolejowym i urodził się w Toruniu, tam też ślubował w 1936 roku i przeniesiono go do pracy na kolei w Sierpcu.
Więc może został uznany przez wchodzących do Polski Rosjan za osobę niebezpieczną??? Bo podobno uznano go za Niemca.
Czytam, że wiele osób skierowano do Ciechanowa, skąd dalej ruszyli pociągami do Szatury.