Strona 1 z 1

Poszukiwanie śladów po prababci

: ndz 26 sty 2020, 22:01
autor: Konrad1999
Witam.
Od jakiegoś czasu zajmuję się drzewem genealogicznym mojej rodziny. Wiele już znalazłem dzięki skanom na stronie siliusradicum.pl Teraz szukam informacji o mojej prababci, jednak nigdzie nie potrafię znaleźć żadnych info. Wiem tyle:
Nazywała się Aniela Skroch. Prawdopodobnie była z Miechowic (dzisiaj część Bytomia, woj. śląskie). Zmarła w przedziale czasu między XII 1939 a V 1940. Jej mąż Johann (Jan) Lux (mój pradziadek) pochodził z Czarkowa (dzisiaj powiat pszczyński). Dziadek był ewangelikiem, babcia katoliczką.
Nie potrafię odnaleźć o niej żadnej informacji w aktach w Internecie. Może źle szukam? Gdzie powinienem szukać?

Serdecznie dziękuję za pomoc.

Poszukiwanie śladów po prababci

: pn 27 sty 2020, 07:21
autor: Lipnik.F.Turas
A słyszałeś o ochronie danych osobowych przez 100 lat w Polsce.?
to co najmniej przez 30 lat w internecie nic nie znajdziesz.
trudno
Takie prawo.
Pozostaje tylko wizyta w parafiach i prośba o pomoc.

Poszukiwanie śladów po prababci

: pn 27 sty 2020, 08:02
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a mógłbyś bzdurami chaosu nie zwiększać?

Re: Poszukiwanie śladów po prababci

: pn 27 sty 2020, 09:25
autor: Burczy_Piotr
Poszukiwania kolejnych danych dotyczących prababci - dla sportu - zacząłbym od stopniowego rozpracowania aktów metrykalnych z USC. Jeśli znane jest miejsce zgonu to możemy poprosić o wyciągnięcie odpisu po kwerendzie w określonym przedziale czasowym. Z aktu zgonu wyciągniemy datę narodzin itp. krok po kroku. Jeśli właściwy dla prababci USC wypada w odległej miejscowości, to dane te są centralizowane i możemy poprosić o wysłanie zapytania z USC w naszej miejscowości (przy czym warto tak czy owak przedzwonić do tego docelowego).
Sroczyński_Włodzimierz pisze:a mógłbyś bzdurami chaosu nie zwiększać?
Co jest w tym pytaniu bzdurą? Że ktoś „śmiał śmieć”? Chyba taki jest zamysł tego portalu - pomoc w poszukiwaniach genealogicznych? Czy może transformuje on już w serwis dla poniedziałkowych frustratów?

Re: Poszukiwanie śladów po prababci

: pn 27 sty 2020, 10:00
autor: Ewafra
[quote="Burczy_Piotr".
Sroczyński_Włodzimierz pisze:a mógłbyś bzdurami chaosu nie zwiększać?
Co jest w tym pytaniu bzdurą? Że ktoś „śmiał śmieć”? Chyba taki jest zamysł tego portalu - pomoc w poszukiwaniach genealogicznych? Czy może transformuje on już w serwis dla poniedziałkowych frustratów?[/quote]

To chyba było nie do pytającego tylko do Pana Lipnika?

Re: Poszukiwanie śladów po prababci

: pn 27 sty 2020, 10:01
autor: Emerald
Burczy_Piotr pisze:
Sroczyński_Włodzimierz pisze:a mógłbyś bzdurami chaosu nie zwiększać?
Co jest w tym pytaniu bzdurą? Że ktoś „śmiał śmieć”? Chyba taki jest zamysł tego portalu - pomoc w poszukiwaniach genealogicznych? Czy może transformuje on już w serwis dla poniedziałkowych frustratów?
Pewnie nie tyle w pytaniu, co w stwierdzeniu jednego z użytkowników, że jeszcze przez trzydzieści lat nic nie znajdzie.

: pn 27 sty 2020, 10:12
autor: Lipnik.F.Turas
Czy jednak koledzy czytają posty ze zrozumieniem?
Pytanie było czy kolega znajdzie dane w internecie.
……………..
Mamy kolejny przykład niezrozumienia kongresówki i Galicji w traktowaniu dostępu. kolega pisze o
okolicach Gliwic i Pszczyny.
I to jeszcze specyficzna sprawa małżeństwa mieszanego
ewangelickiego i rzymsko katolickiego.
Dla mnie taniej jest porozmawiać z parafiami o dostępie do akt niż kłopotliwe pisma do USC jakoby tam posiadali akta.
Na pewno nikt koledze nie pokaże takowych do 2040 roku.
……………
Co prawda Gliwice to Diecezja Wrocławska a Pszczyna to diecezja Krakowska . Zatem nawet księgi z USC zostaną rozdzielone pomiędzy archiwami terytorialnie
jedne do Gliwic a drugie do Pszczyny
choć w ramach AP-Katowice.
widzę. że na cytowanej stronie, pojawiło się kilka skanów ksiąg
np. z AP-Katowice oddz. Cieszyn.
Są to księgi które pobrane z parafii zostały w USC a teraz trafiły do Archiwum państwowego i tam są fizycznie udostępniane.

pozdrawiam
Jan

: pn 27 sty 2020, 10:45
autor: Burczy_Piotr
Własnie dlatego dobrą opcją jest zasugerowanie wyjścia poza złudną przystań internetu.

Mi osobiście kontakty z USC wielokrotnie wychodziły na dobre i nigdy nie były one kłopotliwe. A przy pokrewieństwie w linii prostej, w dodatku w przypadku osoby zmarłej w ogóle nie widzę żadnego problemu z uzyskaniem odpisu. Już większy problem widziałbym w parafiach, bo tam ciężko idzie z powoływaniem się na przepisy, na co nie ma miejsca w jednostkach USC. Zasugerowałem rozpoczęcie poszukiwań od wyszukania aktu zgonu we właściwym dla miejsca śmierci prababci USC (można pośrednio z innej miejscowości), który to akt nie tyle nie będzie możliwy do wglądu do 2040 roku, co wręcz przeciwnie - do 2040 roku będzie w USC przechowywany.

Od kiedy to ochrona danych dotyczy - tym bardziej uzyskiwanych z USC w celach genealogii rodzinnej - osób zmarłych? :shock:
Lipnik.F.Turas pisze:Mamy kolejny przykład niezrozumienia kongresówki i Galicji w traktowaniu dostępu.
Galicja w postaci mojej osoby sukcesywnie uzupełnia teczkę odpisów akt metrykalnych z USC z okresu ostatnich 100 lat - udostepnionych i wydrukowanych na różowym, błyszczącym, urzędowo klepniętym papierze. Według zawartości za opłatą skarbową odpowiednio 22 lub 33 zł.
Emerald pisze:
Burczy_Piotr pisze:
Sroczyński_Włodzimierz pisze:a mógłbyś bzdurami chaosu nie zwiększać?
Co jest w tym pytaniu bzdurą? Że ktoś „śmiał śmieć”? Chyba taki jest zamysł tego portalu - pomoc w poszukiwaniach genealogicznych? Czy może transformuje on już w serwis dla poniedziałkowych frustratów?
Pewnie nie tyle w pytaniu, co w stwierdzeniu jednego z użytkowników, że jeszcze przez trzydzieści lat nic nie znajdzie.
Przepraszam, teraz jak na talerzu widzę, że popełniłem błąd w odniesieniu wypowiedzi :wink:

: pn 27 sty 2020, 11:24
autor: Lipnik.F.Turas
Czy kolega ugryzł się w język ,że pytanie było o INTERNET.
i tu z całym szacunkiem mój tato urodził się w 1935 roku i nadal ,żyje
Teściowa w 1933 i nadal, żyje zatem publikacja ich danych osobowych jest nielegalna i ścigana przez polskie prawo.
…………………
Stąd zakłada się ,że 100 latkowie to rzadkość i przyjmuje się, że ich już to nie dotyczy.
Ja rozumiem pytanie kolegi gdzie znajdzie starsze księgi niż te z około 1890
roku.
I podpowiadam nie w USC a w parafiach i to jeszcze Ewangelicko -Augsburskich i Rzymsko Katolickich.
Dodajmy w Godzinach pracy Kancelarii.
Czy Koledzy nie widzą, że to 1 post kolegi i należy mu się
trochę więcej uwagi.
I rzeczowej pomocy .
Jakie były czy są stosunki w Kongresówce i w zaborze pruskim znam.
Kolega porusza się po Terenie który 100 lat temu utracił niepodległość.
Tu było sobie Np. Państwo Stanowe Bielskie ze swoją dynastia fakt ,że Składali hołd lenny Cesarzowi . W Bielsku był np. książę Sułkowski.
prowadził swoja kancelarie wdrażał czasami prawo Cesarskie z opóźnieniem i Wiele przepisów dokumentów przywilejów dokumentów można odszukać w jego Archiwum . A nie w archiwum Miasta Bielska.
Jan

: pn 27 sty 2020, 11:46
autor: Burczy_Piotr
Lipnik.F.Turas pisze:Czy kolega ugryzł się w język ,że pytanie było o INTRNET.
i tu z całym szacunkiem mój tato urodził się w 1935 roku i nadal ,żyje
Teściowa w 1933 i nadal, żyje zatem publikacja ich danych osobowych jest nielegalna i ścigana przez polskie prawo.
…………………
Stąd zakłada się ,że 100 latkowie to rzadkość i przyjmuje się, że ich już to nie dotyczy.
Ja rozumiem pytanie kolegi gdzie znajdzie starsze księgi niż te z około 1890
roku.
I podpowiadam nie w USC a w parafiach i to jeszcze Ewangelicko -Augsburskich i Rzymsko Katolickich.
Dodajmy w Godzinach pracy Kancelarii.
Czy Koledzy nie widzą, że to 1 post kolegi i należy mu się
trochę więcej uwagi.
I rzeczowej pomocy .
Jakie były czy są stosunki w Kongresówce i w zaborze pruskim znam.
Kolega porusza się po Terenie który 100 lat temu utracił niepodległość.
Tu było sobie Np. Państwo Stanowe Bielskie ze swoją dynastia fakt ,że Składali hołd lenny Cesarzowi . bielsku był np. książę Sułkowski.
prowadził swoja kancelarie wdrażał czasami prawo Cesarskie z opóźnieniem i Wiele przepisów dokumentów przywilejów dokumentów można odszukać w jego Archiwum . A nie w archiwum Miasta Bielska.
Jan
A nie w
No właśnie! Kolega który rozpoczął temat ma na swoim koncie zaledwie jeden - ten właśnie - post. W serwisie zarejestrował się wczoraj. Wnioskować można z tego (zresztą sam to stwierdza), że prawdopodobnie przygodę z genealogią dopiero zaczyna i zapewne nie wychodzi w poszukiwaniach poza pewne ramy, np. ramy internetu. Dlatego warto chyba zasugerować inne, stosunkowo łatwe w dostępie rozwiązania? Po co kurczowo trzymać się słowa-klucza internet? Takim rozwiązaniem jest dla początkującego USC - gdzie za moim doświadczeniem - na miejscu wypełniamy papier z danymi antenata, przybliżoną datą związanego z nim wydarzenia, a potem czekamy na telefon z informacją zwrotną z USC.

A jak i co się zachowało się w USC w danych rejonach to już inna sprawa - na pewno nie obejdzie się bez lokalnego rozeznania przez samego zainteresowanego, tj. autora tematu. A wiem, że znajdują się tam czasami rzeczy, których człowiek spodziewa się w innych jednostkach archiwalnych (np. dla mojego Jaworzna zgony jeńców niemieckich Centralnego Obozu Pracy).

Pana ojciec żyje i oczywistym jest, że jego danych z USC byle powsinoga z ulicy nie uzyska, a tym bardziej nie ma prawa ich udostępniać. Tylko jaki związek ma do tematu publikacja danych żyjących, skoro taki wątek w zasadzie się tu nie przewija? Przecież cały czas mówimy o denatce, tj. prababci autora.

Ja tylko zasugerowałem takie rozwiązanie do poszukiwań prababci, która wiemy że zmarła - więc dane uzyska bez problemu, a do tego zmarła w zakresie czasu, w którym akt zgodnie z przepisami powinien w dalszym ciągu znajdować się we właściwym USC :roll:

: pn 27 sty 2020, 12:22
autor: Ted_B
Witam!
Bardzo nieprecyzyjnie zadane pytanie i z tego powstaje wiele zakłamań.
Nie wiadomo co jest do szukania (babcia, czy prababcia, czy może dziadek, albo pradziadek). Zapytanie dotyczy aktu urodzenia, czy zgonu? Jeśli zgonu to praktycznie nie określono miejsca, ani rejonu. Raz mówimy o Miechowicach, innym razem o Pszczynie i nie wiem czemu o Gliwicach.
Precyzując:
1. Okresy ochronne dla AP to 100/80/80, a dla AD to 100/60/50.
2. Pszczyna i Miechowice to Archidiecezja Katowicka, zaś Gliwice do Diecezja Gliwicka.
3. Archiwa diecezjalne mamy w Katowicach i Gliwicach. Nie byłem tam osobiście, więc nie będę się wypowiadał jednoznacznie. Ale nie spodziewałbym się tu wiele - po odbytych rozmowach telefonicznych i innych opiniach.
4. Od strony cywilnej ASC podlegają pod AP Katowice, ale bez określenia dokładnie szukanych miejsc trudno powiedzieć czy to będą Katowice, czy też Oddział w Pszczynie. Ale na archiwum państwowe to jeszcze za wcześnie (jeśli mówimy o 1939 czy 1940 roku).
5. Pozostają kancelarie parafialne. I tu należy skierować swoje kroki. Czarków zapewne należał do Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Pszczynie. Ale trzeba znać konkretny rok i wtedy można stwierdzić dokładnie. Często przy ewangelikach mamy np. chrzty w sąsiedniej parafii (mimo że potrzebny był stosowny papierek - a'la dyspensa).
6. Ponadto mamy jeszcze USC - odpowiednie dla danych miejscowości.
Pozdrawiam!
Tadek

: pn 27 sty 2020, 12:37
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Konradzie: prawdopodobnie ze zgonem z 1940 możesz mieć problem, w pozostałym zakresie spokojnie możesz założyć, że ochrona danych osobowych nie stoi na przeszkodzie byś wziął udział w pracach.

: pn 27 sty 2020, 12:37
autor: Lipnik.F.Turas
Ponieważ kolega jest młody to nie ma wprawy w pisywaniu linków.
https://siliusradicum.pl/
……………..
https://siliusradicum.pl/ksiegi-metrykalne/
……………..
https://siliusradicum.pl/indeksy-metryk/
……………
osobiście zauważyłem tam księgi z Cieszyna z parafii św. Marii Magdaleny
które osobiście widziałem w archiwum w Cieszynia. Jako przekazane z USC
tu taj dla zainteresowanych Jest Formalnie A-rchwum P-aństwowe Katowice. Ale ma swoje odziały Regionalne właśnie fizyczne Budynki w Katowicach, Pszczynie, Gliwicach, Raciborzu i w Bielsku-Białej które powstało z połączenia AP Żywiec, Bielsko-Biała, Oświęcim
…………….
https://www.katowice.ap.gov.pl/
…………….
zakładka odziały zamiejscowe.
Pozdrawiam
Jan

po przejrzeniu tego zasobu ma problem.