Nazwisko Parzoń, Michałów (woj.świętokrzyskie)
: wt 11 sie 2020, 12:25
Witam wszystkich
Poszukuję informacji na temat rodziny Parzoń ( mój tato upiera się że Parżoń) to nazwisko rodowe mojej babci Zofia Opala. Rodzina pochodzi z Michałowa woj świętokrzyskie pow. pińczowski. To co wiem:
Rodzice babci Feliks i Marianna, Feliks był pułkownikiem ułanów, mieszkali w majątku, spalonym przez Rosjan. Babcia miała rodzeństwo siostrę (po mężu Rosik) i dwóch barci Zdzisława i Wacława ( zginęli podczas wojny, podobno w Pińczowie w partyzantce). Babcia (wraz z siostrzenicą Heleną Rosik) trafiły do Steinhorin, domu Labensborn następnie przewiezione do Dahau. Tam babcia poznaje męża Teodor Opala (Strażnica, kileleckie), dziadek był w niewoli pracował u ogrodnika w Schwabhausen ( w domu mówi się ze w Szwardzwaldzie, jednak wydaje mi się to nie możliwe biorąc pod uwagę odległość i to że poznali się w Niemczech, dziadek podobno nosił jedzenie do obozu) ślub brali w Monahium. Po wojnie wrócili do polski osiedlili się w Żaganiu woj. lubuskie. Natomiast siostrzenica babci Helena Rosik wyjechała z mężem ( też tam poznanym) do stanów Zjednoczonych. Jeżeli to możliwe chciałabym poznać bliżej historię rodziny mojej babci. Może gdzieś w archiwach zachowały się informacje o jej ojcu, mamie, może domu w którym mieszkali. Dziadkowie zmarli wcześnie a za życia nie chętnie (podobno) opowiadali o tym co pzreszli.
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Poszukuję informacji na temat rodziny Parzoń ( mój tato upiera się że Parżoń) to nazwisko rodowe mojej babci Zofia Opala. Rodzina pochodzi z Michałowa woj świętokrzyskie pow. pińczowski. To co wiem:
Rodzice babci Feliks i Marianna, Feliks był pułkownikiem ułanów, mieszkali w majątku, spalonym przez Rosjan. Babcia miała rodzeństwo siostrę (po mężu Rosik) i dwóch barci Zdzisława i Wacława ( zginęli podczas wojny, podobno w Pińczowie w partyzantce). Babcia (wraz z siostrzenicą Heleną Rosik) trafiły do Steinhorin, domu Labensborn następnie przewiezione do Dahau. Tam babcia poznaje męża Teodor Opala (Strażnica, kileleckie), dziadek był w niewoli pracował u ogrodnika w Schwabhausen ( w domu mówi się ze w Szwardzwaldzie, jednak wydaje mi się to nie możliwe biorąc pod uwagę odległość i to że poznali się w Niemczech, dziadek podobno nosił jedzenie do obozu) ślub brali w Monahium. Po wojnie wrócili do polski osiedlili się w Żaganiu woj. lubuskie. Natomiast siostrzenica babci Helena Rosik wyjechała z mężem ( też tam poznanym) do stanów Zjednoczonych. Jeżeli to możliwe chciałabym poznać bliżej historię rodziny mojej babci. Może gdzieś w archiwach zachowały się informacje o jej ojcu, mamie, może domu w którym mieszkali. Dziadkowie zmarli wcześnie a za życia nie chętnie (podobno) opowiadali o tym co pzreszli.
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.