Witajcie,
sporo nazwisk występujących w parafii Rajgród powtarza się zarówono u osób określanych jako "nobilis" jak i "laboriosus" (XVIII w.). Na przykład: Arciszewski, Rutkowski, Tołczyk.
Zwracam się z pytaniem do znawców regionu: czy według Was jest to zdeklasowana szlachta, czy jednak są to niespokrewnione ze sobą rodziny, które mają tylko takie samo brzmienie nazwiska, ale należą do odrębnych stanów? Biorąc pod uwagę, że nawet najbiedniejsi szlachcice pracujący na służbie o bogatszych sąsiadów określani byli jako "nobilis" odpowiedź nasuwa mi się sama, ale pewności nie mam.
Pozdrowienia,
Krzysio
Szlachta rajgrodzka?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Szlachta rajgrodzka?
Samo nazwisko nie jest dowodem szlachectwa, może być tylko hipotezą . Konieczna jest klasyczna weryfikacja w dokumentach, stworzenie metrykalnego wywodu . Z parafii rajgrodzkiej są XVIII wieczne księgi. Z wywodem szlachectwa nie powinno być problemu. Tak mi się zdaje choć nigdy nie kwerendowałem tej parafii. A propos jak traktować pojęcie szlachta rajgrodzka - czy tylko ta parafia czy także okoliczne?
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1975
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Witam,
z pewnością parafia Rajgród podlegała tym samym procesom nabywania nazwiska, co pozostałe tereny. Jeżeli chodzi o XVIII wiek, to tylko na podstawie zapisów metryk będzie trudno o ustalenie, kto był zdeklasowanym szlachcicem. Natomiast stosunkowo niewielki obszar, na jakim występowało kilka/kilkanaście wsi parafialnych daje sporą szansę. Należałoby zrobić podstawowe założenie, że te osoby, które w metrykach występują pod mianem "nobilis" są bezsprzecznie szlachtą. Drugą grupę o tym samym nazwisku, występującą w tym samym okresie, ale kreśloną jako "laboriosi", należy potraktować według powiedzenia "na dwoje babka wróżyła". Trzecia grupa, to "pracowici" i w ich przypadku zakładamy, że są to jednak chłopi.
Jeżeli interesuje nas tylko szlachta, to na podstawie danych metrykalnych sporządzamy tablice genealogiczne. Teraz należy przejrzeć zachowane księgi ziemskie/grodzkie dla tego terenu i uzupełniać sporządzone genealogie. Oczywiście wykorzystać należy wszelkie inne źródłowe materiały: inwentarze, popisy, spisy, itp. Być może okaże się, że późniejsi "laboriosi", to wcześniejsza szlachta?!
Teraz przyglądamy się stanowi włościańskiemu. Jeżeli rodzina o danym nazwisku szlacheckim jest notorycznie określana jako "pracowici" i do tego równie notorycznie zawiera związki małżeńskie z osobami o nieszlacheckich nazwiskach, wówczas daje to dużo do myślenia. Poza tym, jeżeli Rudak staje się Rudkowskim vel Rutkowskim, a Rudak nie jest tu przydomkiem, tylko dotychczasowym imioniskiem/nazwiskiem, to szlacheckie pochodzenie jest mocno wątpliwe.
Powodzenia
Robert
z pewnością parafia Rajgród podlegała tym samym procesom nabywania nazwiska, co pozostałe tereny. Jeżeli chodzi o XVIII wiek, to tylko na podstawie zapisów metryk będzie trudno o ustalenie, kto był zdeklasowanym szlachcicem. Natomiast stosunkowo niewielki obszar, na jakim występowało kilka/kilkanaście wsi parafialnych daje sporą szansę. Należałoby zrobić podstawowe założenie, że te osoby, które w metrykach występują pod mianem "nobilis" są bezsprzecznie szlachtą. Drugą grupę o tym samym nazwisku, występującą w tym samym okresie, ale kreśloną jako "laboriosi", należy potraktować według powiedzenia "na dwoje babka wróżyła". Trzecia grupa, to "pracowici" i w ich przypadku zakładamy, że są to jednak chłopi.
Jeżeli interesuje nas tylko szlachta, to na podstawie danych metrykalnych sporządzamy tablice genealogiczne. Teraz należy przejrzeć zachowane księgi ziemskie/grodzkie dla tego terenu i uzupełniać sporządzone genealogie. Oczywiście wykorzystać należy wszelkie inne źródłowe materiały: inwentarze, popisy, spisy, itp. Być może okaże się, że późniejsi "laboriosi", to wcześniejsza szlachta?!
Teraz przyglądamy się stanowi włościańskiemu. Jeżeli rodzina o danym nazwisku szlacheckim jest notorycznie określana jako "pracowici" i do tego równie notorycznie zawiera związki małżeńskie z osobami o nieszlacheckich nazwiskach, wówczas daje to dużo do myślenia. Poza tym, jeżeli Rudak staje się Rudkowskim vel Rutkowskim, a Rudak nie jest tu przydomkiem, tylko dotychczasowym imioniskiem/nazwiskiem, to szlacheckie pochodzenie jest mocno wątpliwe.
Powodzenia
Robert
Robercie,
absolutnie się zgadzam. Nic nie zastąpi rzetelnej kwerendy metrykalnej i ksiąg sądowych. Liczyłem jednak na to, że może ktoś kto specjalizuje się w tej parafii ma już ją dobrze opracowaną i wniesie do sprawy coś konkretnego. Ja wszystkie te rodziny znalazłem w Kapicjanach. Były wymienione jako szlachta. Natomiast interesujące mnie konkretne osoby (mające te same nazwiska) w metrykach określone były jako pracowici.
Pozdrowienia,
Krzysio
absolutnie się zgadzam. Nic nie zastąpi rzetelnej kwerendy metrykalnej i ksiąg sądowych. Liczyłem jednak na to, że może ktoś kto specjalizuje się w tej parafii ma już ją dobrze opracowaną i wniesie do sprawy coś konkretnego. Ja wszystkie te rodziny znalazłem w Kapicjanach. Były wymienione jako szlachta. Natomiast interesujące mnie konkretne osoby (mające te same nazwiska) w metrykach określone były jako pracowici.
Pozdrowienia,
Krzysio
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Szlachectwo będzie ciężko udowodnić . Okolice Rajgrodu były zasiedlane inaczej niż tereny od Grajewa na zachód czy na południe (parafie Trzcianne, Dolistowo czy Goniądz). Były to tereny puszcz i bagien nie atrakcyjne dla klasycznego osadnictwa szlacheckiego. Dominowały królewszczyzny i wielka własność. O tym osadnictwie warto poczytać opracowanie na początku Jerzego Wiśniewskiego, szczególnie VI. Początki i rozwój osadnictwa między rzeką Łek i Rajgrodem
http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata ... =&lp=2&QI=
Stąd raczej nie trafiała tu szlachta ale generalnie ludzie do pracy nie na swoim. Oczywiście mogła to być również zbiedniała szlachta. Z własnych kwerend przekonałem się ,że dosyć powszechnie szlachectwo tracono właśnie w wyniku migracji. W swojej szlacheckiej okolicy było wiadomo kto zacz nawet żebrak był pisany szlachetny ale gdzieś dalej od gniazda to kto go tam wie tym bardziej że nie był bogaty stąd pisano laboris. Z obecnej perspektywy udowodnienie szlachectwa wydaje się beznadziejne. Trzeba cudownych zbiegów okoliczności aby takiego migranta powiązać metrykalnie z okolica szlachecka z której przybył. Na intuicje wydaje mi się, że najbardziej perspektywiczne byłyby próby z Rutkowskimi. Ale to pracochłonne i bez żadnej pewności że się uda.
http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata ... =&lp=2&QI=
Stąd raczej nie trafiała tu szlachta ale generalnie ludzie do pracy nie na swoim. Oczywiście mogła to być również zbiedniała szlachta. Z własnych kwerend przekonałem się ,że dosyć powszechnie szlachectwo tracono właśnie w wyniku migracji. W swojej szlacheckiej okolicy było wiadomo kto zacz nawet żebrak był pisany szlachetny ale gdzieś dalej od gniazda to kto go tam wie tym bardziej że nie był bogaty stąd pisano laboris. Z obecnej perspektywy udowodnienie szlachectwa wydaje się beznadziejne. Trzeba cudownych zbiegów okoliczności aby takiego migranta powiązać metrykalnie z okolica szlachecka z której przybył. Na intuicje wydaje mi się, że najbardziej perspektywiczne byłyby próby z Rutkowskimi. Ale to pracochłonne i bez żadnej pewności że się uda.
