Miejscowość Piecki
: pt 11 wrz 2020, 21:12
W 1895 r. w Parafii Wąsewo (mazowieckie) umiera Rozalia Dzieniszewska (pojawia się też nazwisko Dzieniszewicz). W akcie zgonu napisano:
"zmarła we wsi Wąsewo Rozalia Swierzbin, chłopka, 48 lata mająca, zamieszkała przy mężu we wsi Wąsewo, urodzona we wsi Piecki, córka Tomasza Dzieniszewskiego chłopa z Piecków i zmarłej żony jego Marianny urodzonej Gryśkiewicz/Gryszkiewicz."
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,195383,90
Poszukuję tej miejscowości Piecki, i nie mogę jej znaleźć.
Piecków jest kilka (https://pl.wikipedia.org/wiki/Piecki), najbliżej Wąsewa są Kańkowo-Piecki, ale nie wiem, czy w tamtych czasach część tej miejscowości po prostu nie była odrębną wsią nazwaną Piecki.
Zastanawia mnie też wpisanie w akcie zgonu jedynie nazwy miejscowości, bez nazwy parafii - to chyba sugerowałoby że była to wieś z obsaru parafii Wąsewo?
Nigdzie w urodzeniach w genetece nie odnalazłem też Rozalii Dzieniszewskiej (Dzieniszewicz), ani jej rodziców (Tomasza Dzieniszewskiego i Marianny Gryszkiewicz), ani co więcej męża zmarłej - Stanisława Świerzbina, i chyba utknąłem w poszukiwaniach.
Może ktoś z Państwa z większym niż ja doświadczeniem, ma pomysł jak z tego wybrnać?
"zmarła we wsi Wąsewo Rozalia Swierzbin, chłopka, 48 lata mająca, zamieszkała przy mężu we wsi Wąsewo, urodzona we wsi Piecki, córka Tomasza Dzieniszewskiego chłopa z Piecków i zmarłej żony jego Marianny urodzonej Gryśkiewicz/Gryszkiewicz."
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,195383,90
Poszukuję tej miejscowości Piecki, i nie mogę jej znaleźć.
Piecków jest kilka (https://pl.wikipedia.org/wiki/Piecki), najbliżej Wąsewa są Kańkowo-Piecki, ale nie wiem, czy w tamtych czasach część tej miejscowości po prostu nie była odrębną wsią nazwaną Piecki.
Zastanawia mnie też wpisanie w akcie zgonu jedynie nazwy miejscowości, bez nazwy parafii - to chyba sugerowałoby że była to wieś z obsaru parafii Wąsewo?
Nigdzie w urodzeniach w genetece nie odnalazłem też Rozalii Dzieniszewskiej (Dzieniszewicz), ani jej rodziców (Tomasza Dzieniszewskiego i Marianny Gryszkiewicz), ani co więcej męża zmarłej - Stanisława Świerzbina, i chyba utknąłem w poszukiwaniach.
Może ktoś z Państwa z większym niż ja doświadczeniem, ma pomysł jak z tego wybrnać?