Łacina - połowa XVII wieku - imiona
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Łacina - połowa XVII wieku - imiona
Chciałabym się tylko upewnić, czy łacińskie imiona:
- Marina - oznacza Marię ?
- Albert - oznacza Wojciecha ?
Co do Mariny, oprócz niej występują Marianny. Albert jawi mi się jako skrótowy Adalbert....
Pozdrawiam
Aneta
- Marina - oznacza Marię ?
- Albert - oznacza Wojciecha ?
Co do Mariny, oprócz niej występują Marianny. Albert jawi mi się jako skrótowy Adalbert....
Pozdrawiam
Aneta
Łacina - połowa XVII wieku - imiona
Wojciech to po łacinie Adalbertus, jednak tenże z niemiecka pisany jest Albert.
Co do Mariny, stawiałabym że to modyfikacja Marii, podobnie jak Marianna.
pozdrawiam Aneto
Jola
Co do Mariny, stawiałabym że to modyfikacja Marii, podobnie jak Marianna.
pozdrawiam Aneto
Jola
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Oczywiście, zarówno Maria i Marianna to imiona maryjne, ale zastanawiam się, czy tłumaczyć Marinę na Marię, czy pozostawić Marinę - wszak to inna forma imienia Marii.
Jak informuje poniższa informacja: polscy katolicy zaczęli stosować imię Maria dopiero od wieku XVIII, więc może na siłę nie wpisywać Marii, tylko pozostawić Marinę ? Podobnie jak Mariannę...
http://portalwiedzy.onet.pl/132150,,,,maria,haslo.html
Co do Adalbertusa, Alberta - mam wątpliwości - może jednak pozostawić Albeta ?
O Albercie piszą:
http://www.imiona.dla-dzieci.org/albert,109.html
Jak informuje poniższa informacja: polscy katolicy zaczęli stosować imię Maria dopiero od wieku XVIII, więc może na siłę nie wpisywać Marii, tylko pozostawić Marinę ? Podobnie jak Mariannę...
http://portalwiedzy.onet.pl/132150,,,,maria,haslo.html
Co do Adalbertusa, Alberta - mam wątpliwości - może jednak pozostawić Albeta ?
O Albercie piszą:
http://www.imiona.dla-dzieci.org/albert,109.html
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ja bym nie zmieniał - pozostawił w oryginale
bo to nie kwestia forma zapisu jak później (Marya, Marja, Maria) czyli ustandaryzowania zapisu tej samej wersji imienia (z Gabryelli na Gabrielę , Juzefa na Józefa etc)
ale inna forma imienia albo wręcz inne imię
Iwonnę w XIX/XX wieku można moim zdaniem (a z powodów technicznych jest wskazane) zrównać/przyciąć do Iwony
być może Wawrzeńca i Wawrzyńca również
Adalberta do Wojciecha - nie:) nawet w XIX w XVII tym bardziej
ale to tylko opinia
bo to nie kwestia forma zapisu jak później (Marya, Marja, Maria) czyli ustandaryzowania zapisu tej samej wersji imienia (z Gabryelli na Gabrielę , Juzefa na Józefa etc)
ale inna forma imienia albo wręcz inne imię
Iwonnę w XIX/XX wieku można moim zdaniem (a z powodów technicznych jest wskazane) zrównać/przyciąć do Iwony
być może Wawrzeńca i Wawrzyńca również
Adalberta do Wojciecha - nie:) nawet w XIX w XVII tym bardziej
ale to tylko opinia
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Zupełnie zapomniałam, że temat był już poruszany, dlatego przyznaję Wam - Jolu i Włodku - rację !
Przy łacińskich metrykach należy wpisywać imiona w oryginale.
http://www.genealodzy.pl/PNphpBB2-viewt ... t-15.phtml
Pozdrawiam,
Aneta
Przy łacińskich metrykach należy wpisywać imiona w oryginale.
http://www.genealodzy.pl/PNphpBB2-viewt ... t-15.phtml
Pozdrawiam,
Aneta
-
biblioteka

- Posty: 78
- Rejestracja: ndz 06 gru 2009, 14:12
- Kontakt:
Wawrzyniec=Wawrzeniec=LaurentySroczyński_Włodzimierz pisze:Iwonnę w XIX/XX wieku można moim zdaniem (a z powodów technicznych jest wskazane) zrównać/przyciąć do Iwony
być może Wawrzeńca i Wawrzyńca również
Nie ma co kombinowac inaczej.
Wystarczy spojrzec do ktorejkolwiek serii ksiag grodzkich badz ziemskich (byle rekopisy), zeby wiedziec, ze w 18 wieku nie bylo zadnych Adalbertow, Paulow itd.Sroczyński_Włodzimierz pisze: Adalberta do Wojciecha - nie:) nawet w XIX w XVII tym bardziej
Co do wpisywania - o ile nie chodzi o postaci historyczne, to nie ma znaczenia.
Łacińskie zapisy mają się nijak do imion używanych na codzień przez ludzi żyjących w XVIII wieku czy wcześniejszym.
I tak Adalbert zawsze w domu był Wojciech (do głowy pewnie by mu nie przyszło, że ktoś go nazwał Adalbertem
), a Christopher to nasz Krzysio 
Hedwiga = Jadwiga
Heva = Ewa
Joannes = Jan
Marina = Marianna (uznawano, za coś niestosownego, żeby nazywać osobę Marią - bo to się odnosiło tylko do jednej "tej" Marii
Laurentius, Laurenty = Wawrzyniec (zawsze i wszędzie, dla znajomych Wawrzek
Duży problem miałem w różnych dokumentach z naprzemiennym nazywaniem osoby Elżbieta/Helena (Elisabeth). Raz w aktach tak, a inny raz inaczej. I dalej mam z tym problem, bo żeby to zdarzyło się raz czy dwa to bym zrozumiał. Może mi ktoś wytłumaczy dlaczego raz w zapisach jest Elżbieta a raz Helena. I to tyczy tej samej osoby.
Z Albertem samym się nie spotkałem (zawsze był Adalbert). Z najbardziej dzikim pomysłem przodków miałem do czynienia, że próbowali na siłę robić formy żeńskie od patronów danego dnia (najczęściej urodzenia). I tak w aktach występuje: Marcina, Macieja,...
Arek
I tak Adalbert zawsze w domu był Wojciech (do głowy pewnie by mu nie przyszło, że ktoś go nazwał Adalbertem
Hedwiga = Jadwiga
Heva = Ewa
Joannes = Jan
Marina = Marianna (uznawano, za coś niestosownego, żeby nazywać osobę Marią - bo to się odnosiło tylko do jednej "tej" Marii
Laurentius, Laurenty = Wawrzyniec (zawsze i wszędzie, dla znajomych Wawrzek
Duży problem miałem w różnych dokumentach z naprzemiennym nazywaniem osoby Elżbieta/Helena (Elisabeth). Raz w aktach tak, a inny raz inaczej. I dalej mam z tym problem, bo żeby to zdarzyło się raz czy dwa to bym zrozumiał. Może mi ktoś wytłumaczy dlaczego raz w zapisach jest Elżbieta a raz Helena. I to tyczy tej samej osoby.
Z Albertem samym się nie spotkałem (zawsze był Adalbert). Z najbardziej dzikim pomysłem przodków miałem do czynienia, że próbowali na siłę robić formy żeńskie od patronów danego dnia (najczęściej urodzenia). I tak w aktach występuje: Marcina, Macieja,...
Arek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
hmm...
"I tak Adalbert zawsze w domu był Wojciech (do głowy pewnie by mu nie przyszło, że ktoś go nazwał Adalbertem) , a Christopher to nasz Krzysio "
wydaje mi się, że podczas indeksacji (czyli częściowego spisywania zawartości dokumentów, nie identyfikowania osób w nich opisanych) niewiele osób ma solidne podstawy aby wykluczyć inne możliwości - także w XVII wieku - należałoby dopuścić możliwość migracji, małżeństw mieszanych etc. czyli ojciec może niekoniecznie Fryderyk a Fridrich, a matka Johaną mogła być w rodzinnym domu:)
oczywiście ideałem byłaby indeksacja dokonywana przez osobę znającą rejon, czas, posiadającą wiedzę historyczną, a może nawet znającą rodziny czy osoby z innych źródeł
ale w większości przypadków tak nie jest i trzeba podjąć decyzję, czy wpisujemy nasze widzimisię zmieniając odczytaną treść, czy spisywać w miarę dokładnie (na ile to możliwe ew. z małymi ustalonymi zmianami) a interpretację pozostawić korzystającemu z utworzonej bazy. Bazy opisującej zawartość dokumentów.
Przyjęte "wytyczne" tj procedury spisywania aktów - opisane przez Jacka Młochowskiego - a mające mieć zastosowanie przy indeksacji na potrzeby metryki.genealodzy.pl zdecydowanie skłaniają się ku oryginalnej pisowni -czym starsze dokumenty, tym ściślej zapis w bazie powinien być związany z zapisem w dokumencie
przynajmniej jak tak zrozumiałem zalecenia.
Nie uważam, żeby odmienne założenia (czyli wpisujmy Wojciechów i Marcinów pomimo, że w akcie Adalberty i Martinusy) utrudniało w sposób znaczący odnalezienie danego aktu. W moim odczuciu jest to równie wartościowa baza, ale jeśli oba rozwiązania dla indeksującego są równie bliskie to ja wybrałbym zalecane:)
Pozdrawiam
"I tak Adalbert zawsze w domu był Wojciech (do głowy pewnie by mu nie przyszło, że ktoś go nazwał Adalbertem) , a Christopher to nasz Krzysio "
wydaje mi się, że podczas indeksacji (czyli częściowego spisywania zawartości dokumentów, nie identyfikowania osób w nich opisanych) niewiele osób ma solidne podstawy aby wykluczyć inne możliwości - także w XVII wieku - należałoby dopuścić możliwość migracji, małżeństw mieszanych etc. czyli ojciec może niekoniecznie Fryderyk a Fridrich, a matka Johaną mogła być w rodzinnym domu:)
oczywiście ideałem byłaby indeksacja dokonywana przez osobę znającą rejon, czas, posiadającą wiedzę historyczną, a może nawet znającą rodziny czy osoby z innych źródeł
ale w większości przypadków tak nie jest i trzeba podjąć decyzję, czy wpisujemy nasze widzimisię zmieniając odczytaną treść, czy spisywać w miarę dokładnie (na ile to możliwe ew. z małymi ustalonymi zmianami) a interpretację pozostawić korzystającemu z utworzonej bazy. Bazy opisującej zawartość dokumentów.
Przyjęte "wytyczne" tj procedury spisywania aktów - opisane przez Jacka Młochowskiego - a mające mieć zastosowanie przy indeksacji na potrzeby metryki.genealodzy.pl zdecydowanie skłaniają się ku oryginalnej pisowni -czym starsze dokumenty, tym ściślej zapis w bazie powinien być związany z zapisem w dokumencie
przynajmniej jak tak zrozumiałem zalecenia.
Nie uważam, żeby odmienne założenia (czyli wpisujmy Wojciechów i Marcinów pomimo, że w akcie Adalberty i Martinusy) utrudniało w sposób znaczący odnalezienie danego aktu. W moim odczuciu jest to równie wartościowa baza, ale jeśli oba rozwiązania dla indeksującego są równie bliskie to ja wybrałbym zalecane:)
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
tak i jeszcze raz tak - Włodzimierz ma racje. Na Kaszubach używano niemieckich form imion i tak Franciszek to w domu Franc i w dokumentach tez Franc, Agnieszka to po prostu i w domu i w dokumentach Agnes. Antoni to Anton (bywał też Tona), Hedwigis to nie swojska Jadzia ale Hedwiś itp.Sroczyński_Włodzimierz pisze: oczywiście ideałem byłaby indeksacja dokonywana przez osobę znającą rejon, czas, posiadającą wiedzę historyczną, a może nawet znającą rodziny czy osoby z innych źródeł
ale w większości przypadków tak nie jest i trzeba podjąć decyzję, czy wpisujemy nasze widzimisię zmieniając odczytaną treść, czy spisywać w miarę dokładnie (na ile to możliwe ew. z małymi ustalonymi zmianami) a interpretację pozostawić korzystającemu z utworzonej bazy. Bazy opisującej zawartość dokumentów.
A tak przy okazji przypomniałam sobie jaki tez miałam kłopot z " imieniem" Sewerycha (Podlasie) kombinowałam co to za imię jednej z przodkiń.
pozdrawiam
Jola
-
biblioteka

- Posty: 78
- Rejestracja: ndz 06 gru 2009, 14:12
- Kontakt:
Absurdem jest uzasadniac - lokalnym przypadkiem - problem dotyczacy calego kraju.Jol_Kla pisze:tak i jeszcze raz tak - Włodzimierz ma racje. Na Kaszubach używano niemieckich form imion i tak Franciszek to w domu Franc i w dokumentach tez Franc, Agnieszka to po prostu i w domu i w dokumentach Agnes. Antoni to Anton (bywał też Tona), Hedwigis to nie swojska Jadzia ale Hedwiś itp.