Strona 1 z 2

Kłopoty z odczytaniem

: śr 21 lip 2010, 15:24
autor: bartess
Witam.
Psiadam fotografię Księgi Ślubów z Ligoty koło Czechowic-Dziedzic. Jest tam wpis o ślubie mojego pra pra dziadka z pra pra babki. Niestety nie jestem biegły w odczytywaniu takiego pisma dlateog bardzo prosiłbym o pomoc w odczytaniu tego wpisu. Jedyne, co udało mi się odczytać i czego jestem pewien, to:
data 18 listopada,
Georg Gruszka
Hedwig Machalica i to właściwie tyle... Czy ktoś byłby gotów pomóc mi odczytać coś więcej z tego wpisu? (jest to ostatnia pozycja na tym zdjęciu).

Poprawiony link:
Teraz jest to TUTAJ.

Bardzo dziękuję za pomoc, pozdrawiam.

Kłopoty z odczytaniem

: śr 21 lip 2010, 17:16
autor: Jol_Kla
link nie działa
Jola

: śr 21 lip 2010, 17:29
autor: bartess
Hm.. zaponiałem, że to kasują. Jest to teraz TUTAJ.
Przepraszam.

: pt 23 lip 2010, 10:33
autor: bartess
Witam.
Hm.. Czy nikt z Was nie jest mi w stanie pomóc?
A może, jako początkujący genealog, pisząc tutaj taką prośbę wygłupiłem się i pozostaje mni nic innego jak nauka czytana?

Pozdrawiam :-).

: pt 23 lip 2010, 11:21
autor: Dąbkowska_Alina
bartess pisze:Witam.
Hm.. Czy nikt z Was nie jest mi w stanie pomóc?
A może, jako początkujący genealog, pisząc tutaj taką prośbę wygłupiłem się i pozostaje mni nic innego jak nauka czytana?

Pozdrawiam :-).
Witam !
Ja też jestem początkująca ale wiem, że na forum można spodziewać się pomocy prawie w każdym temacie ! Mi udało się odczytać następujące dane: data: 18 października 1879r.; Georg Gruszka z miejscowości Birau (polska nazwa to Brzezina) lat 24 i 3/4 urodzony dnia 5 stycznia 1854r.; Jadwiga Machalica córka Teresy z domu Dzida lat 24 urodzona dnia 10 listopada 1855r. Nie wiem kto to jest Adalbert Reis w kolumnie pod panem młodym. Świadkowie: Jan Kreis i ... Gruszka z miejscowości Grodietz (nie wiem jaka to miejscowość polska). Niestety, jestem początkująca i tylko tyle udało mi się odczytać. Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań Alina Dąbkowska

: pt 23 lip 2010, 12:11
autor: Sylwia_Hanf
Witam,

Georg Gruszka jest synem Georga Gruszka i Marianny/Marii z domu Reis ( ojcem jej byl Adalbert/Wojciech)

Hedwig/Jadwiga Machalica jest corka Johann Machalica i Theresia z domu Dzida (ojcem jej byl Andreas/Andrzej)
Pozdrawiam ( kogo?), Sylwia

Pomoc w odczytaniu II

: pt 23 lip 2010, 12:24
autor: bartess
Coś nakopałem i wątek mi zniknął dlatego piszę ponownie, za co przepraszam.
<cytat>
Witam.
Posiadam fotografię Księgi Ślubów z Ligoty koło Czechowic-Dziedzic. Jest tam wpis o ślubie mojego pra pra dziadka z pra pra babki. Niestety nie jestem biegły w odczytywaniu takiego pisma dlatego bardzo prosiłbym o pomoc w odczytaniu tego wpisu. Jedyne, co udało mi się odczytać i czego jestem pewien, to:
data 18 listopada,
Georg Gruszka
Hedwig Machalica i to właściwie tyle... Czy ktoś byłby gotów pomóc mi odczytać coś więcej z tego wpisu? (jest to ostatnia pozycja na tym zdjęciu). TUTAJ.

Bardzo dziękuję za pomoc, pozdrawiam.
</cytat>
____________________________________

Powiedzcie mi proszę, bo do tej pory nie dostałem odpowiedzi, czy takie posty traktujecie jak spam? Czy pozostaje mi tylko udanie się do specjalisty? A moze po prostu jest to tak napisane, że tego nikt z Was nie potrafi przeczytać i być może nie znajdę takiej osoby?

Pozdrawiam.

: pt 23 lip 2010, 13:44
autor: bartess
Serdecznie dziękuję!
I od razu przepraszam, że ukrywając się pod nickiem nie przedstawiłem się - Bartłomiej Karas z Czechowic-Dziedzic.

Alino - dzięki Tobie wiem już co oznacza 24 3/4 :-).
Ale w związku z tym moje pytanie - czy to skryba pomylił się czy inaczej kiedyś liczono lata? Po między 6. stycznia 1854 a 18. no właśnie - november to październik czy listopad? mnie wydawało się, że listopad... 1879. minęło ponad 25 lat, a nie 24 i 3/4. Skąd ta rozbieżność?
Birau to może być nazwa osady - obecnie Biery, obok Jasienicy w powiecie bielskim. Tak przypuszczam, bo ponoć tam też moja rodzina jakiś czas przebywała.
urodziny 5. stycznia 1854. Tu mam problem, bo w akcie zgonu pra dziadka widnieje wpis o jego ojcu, moim pra pra dziadku Georgu Gruszka urodzonym nie 5. a 6. stycznia. Czy to moze być wina pradziadka, że błędnie zapamiętał dzień urodzin ojca?

Jadwiga Machalica - urodzona dnia 10 listopada 1855r - w tym przypadku october to listopad???

Grodietz - to Grodziec Śląski przy drodze Bielsko-Biała - Skoczów. Kiedyś Biery to była parafia w Grodźcu.

A co w kolumnie z panem młodym w 2. linijce oznacza coś co wygląda na N 3 in Birau - Birau wiem, ale to N 3? No i co to za wyraz przed N 3?
Co jest w 4. linijce? Znów coś w rodzaju N 6 in Lazy. Łazy to miejscowość w pobliżu Bierów, z Łazów wywodzi się moja rodzina. No i co może oznaczać wyraz przed N 6?
W przedostatniej linijce co może oznaczać +? Dla mnie 2 ostatnie linijki są całkowicie nieczytelne prócz Reis. Aha o teraz rozpoznaję Adalbert.

Co do pani młodej.. Mam rozumieć, że brzmienie 2 pierwszych linijek to Jadwiga córka Johann Machalica? Nie pisało się nazwiska pani młodej tylko pisało imię i nazwisko ojca?
A co w 3. linijce po lica, oznacza jakieś słowo i N 10? Czy to słowo może oznaczać miejscowość, a te wszystkie N xx mogą oznaczać numery domów?
A co oznacza ostatnia linijka u pani młodej coś w rodzaju xxxxx Rychtarski - Curat.?

Johann to Jan czy może Janusz?

Niesamowite! Myślałem, że dzięki temu wpisowi poznałem matki pra pra dziadka i babki, a tu okazuje się, że nie dość, że rodziców obojga małżonków, to jeszcze ich dziadków, czyli moich pra pra pra pra dziadków!!!

Bardzo serdecznie Wam dziękuję za pomoc, mam nadzieję, że jeszcze będę mógł się po takową zgłosić.

Pozdrawiam
Bartłomiej Karas
Ps.: Jak się pisze prawidłowo: pra pra dzioadek czy prarpadziadek?

: pt 23 lip 2010, 14:05
autor: Dąbkowska_Alina
Oczywiście, że pomyliłam miesiące - przeparaszam. Wiem na pewno, że u dołu całej kolumny podpisał się ksiądz ... Rychtarski, który tego ślubu udzielał. Cyfry N 10 czy inne to chyba nie numery domów, podejrzewałabym bardziej nr akt urodzeń tych osób. Numeracji domów to chyba wtedy jeszcze nie było, zwłaszcza na wsiach. Pierwszy raz spotkałam się, że pisane są imiona ojców teściowych ale to chyba dobrze Sylwia odczytała (zazdroszczę odnalezienia w jednym akcie 3 pokoleń !). Co do pani młodej: tak, pisało się zawsze nazwisko ojca i to w formie męskiej, że jest jeszcze imię to można się bardzo cieszyć. I ostatnie: pisze się prapradziadek lub pra-pradziadek ale chyba najlepiej nazywać przodek (hihi). Pozdrawiam Alina Dąbkowska

: pt 23 lip 2010, 14:24
autor: Jol_Kla
Cyfry N 10 czy inne to chyba nie numery domów, podejrzewałabym bardziej nr akt urodzeń tych osób. Numeracji domów to chyba wtedy jeszcze nie było, zwłaszcza na wsiach.
To mogą być numery domów - w moich aktach (wprawdzie inny rejon Polski) wieś złozona z 5 chałup i w dokumentach powołują sie na numer domu :)
pozdrawiam
Jola

: pt 23 lip 2010, 14:33
autor: bartess
Dzięuję!
A przy okazji co z tym 24 3/4 na marginesie pana młodego? Czy to jego wiek i w jaki sposób liczony? Może z błędem?

A.. jeszcze jedno - co oznacza cyfra 3 między datą ślubu a kolumną pana młodego? We wcześniejszym wpisie jest w tym miejscu 15.

Alino - a może pra przodek? ;-)

Przy okazji - szfagierka jak była mała to w krzyżowce przy haśle „przodek slonia” wpisała „trąba” ;-).

Pozdrawiam.

: pt 23 lip 2010, 14:43
autor: Jol_Kla
24 3/4 na pewno wiek i prawdopodobnie policzony błędnie - jesli data 5 styczen 1854 jest prawidlowa (akt chrztu), to 3 to zdaje sie litera J = jahre a nie cyfra (czyli 24 3/4 lat)

Jola

: pt 23 lip 2010, 14:55
autor: bartess
Ale mnie nie chodzi o J przy 24 3/4 tyko po lewej stronie. Dokładnie o ten fragment:

Obrazek

: pt 23 lip 2010, 15:05
autor: Jol_Kla
moze nr aktu urodzenia w 1854r ?
Jola

: pt 23 lip 2010, 15:28
autor: Dąbkowska_Alina
bartess pisze:Ale mnie nie chodzi o J przy 24 3/4 tyko po lewej stronie. Dokładnie o ten fragment:

Obrazek
W tym miejscu powinien być nr aktu ale patrząc na poprzednie wpisy to nie jest zachowana żadna kolejność. Nie mam pojęcia więc - może to godzina zawarcia związku - tu 3 a gdzie indziej 15 ? Ale to już moje dywagacje. Jeśli chodzi o wiek państwa młodych to nie czepiałabym się tego wpisu bo jest też dokładna data ! A pomyłek w starych aktach jest tak dużo, że nie można niczego brać za pewną informację. Indeksuję jedną z parafii w kuj-pom (Przysiersk) i bardzo często wyzywam księdza, że wypił za dużo mszalnego wina i albo napisał niewyraźnie albo źle odjął liczby - mnóstwo pomyłek. Także nie przejmuj się drobiazgami i szukaj dalej.
P.S. dowcip ze słoniem - rewelacja! Pradziadka można też nazwać antenatem albo protoplastą i nie będzie wtedy pra do potęgi n-tej...