Pra-pra-prababcia nie umiera lecz rozpływa się w powietrzu..
: ndz 08 lis 2020, 20:02
Witam,
potrzebuję pomocy w odszukaniu aktu zgonu mojej pra-pra-prababci!
Wiem o niej bardzo niewiele i wszystko przedstawiam poniżej:
Ludwika Mróz (z domu Niedbała)
Mąż: Józef Mróz (ur. parafia Różan)
Dzieci: Antonina i Marianna (ur. parafia Różan)
Józef umiera w 1906 (akt nr 145) w par. Goworowo pozostawiając owdowiałą Ludwikę.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1950&y=102
Córka Marianna umiera w 1922 (właściwie to w 1919 ale akt zgonu wypisano z opóźnieniem; akt nr 15) i tutaj Ludwika występuje już jako zmarła.
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,197238,181
Obie metryki wystawiono w tej samej miejscowości i w obu przypadkach świadkiem był Piotr Świderski - zięć Ludwiki. Należałoby założyć, że zmarła ona pomiędzy 1906 i 1922 właśnie w par. Goworowo, ale niestety w indeksach zgonów nie mogę jej wypatrzyć.
Nie wydaje mi się prawdopodobnym, aby w tak zaawansowanym wieku wychodziła powtórnie za mąż lub zmieniała miejsce zamieszkania, tym bardziej, że przecież mieszkała przy córce i zięciu.
Od kilku lat nie mogę przeskoczyć tego problemu...
potrzebuję pomocy w odszukaniu aktu zgonu mojej pra-pra-prababci!
Wiem o niej bardzo niewiele i wszystko przedstawiam poniżej:
Ludwika Mróz (z domu Niedbała)
Mąż: Józef Mróz (ur. parafia Różan)
Dzieci: Antonina i Marianna (ur. parafia Różan)
Józef umiera w 1906 (akt nr 145) w par. Goworowo pozostawiając owdowiałą Ludwikę.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1950&y=102
Córka Marianna umiera w 1922 (właściwie to w 1919 ale akt zgonu wypisano z opóźnieniem; akt nr 15) i tutaj Ludwika występuje już jako zmarła.
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,197238,181
Obie metryki wystawiono w tej samej miejscowości i w obu przypadkach świadkiem był Piotr Świderski - zięć Ludwiki. Należałoby założyć, że zmarła ona pomiędzy 1906 i 1922 właśnie w par. Goworowo, ale niestety w indeksach zgonów nie mogę jej wypatrzyć.
Nie wydaje mi się prawdopodobnym, aby w tak zaawansowanym wieku wychodziła powtórnie za mąż lub zmieniała miejsce zamieszkania, tym bardziej, że przecież mieszkała przy córce i zięciu.
Od kilku lat nie mogę przeskoczyć tego problemu...