Strona 1 z 1

Zamordowany żołnierz WP (LWP) w 1946

: pn 09 lis 2020, 20:35
autor: pitcairn1987
Witam,
Piszę, ponieważ od pół roku zacząłem zbierać informacje o bracie mojego dziadka. Był pod koniec wojny żołnierzem 15 Pułku Piechoty, a pod koniec życia służył jako Referent zakwaterowania Rejonowego Zarządu Kwaterunkowo-Budowlanego (RZKB) w Olsztynie. Oficjalnie został zamordowany 9 listopada 1946 roku w Warszawie przez "bandę terrorystyczną". Mój dziadek jednak nigdy nie mógł pochować godnie swojego brata - jego ciała nigdy nie pokazano.
Były plotki, że został zamordowany przez „NSZ” przez to, że służył w LWP – jednak to niczym nie potwierdzone informacje.
Do niedawna posiadaliśmy tylko 2 dokumenty o nim: Przepustkę po rosyjsku oraz pozwolenie na przekroczenie granicy z datą rozpoczęcia 9 listopada - czyli oficjalnie zmarł w 1 dniu urlopu. Niedawno na stronie Rosyjskiego Memoriału znalazłem dokument przesłany do Moskwy o jego śmierci . Po tej informacji udało mi się dostać z IPN-U obszerną dokumentację korespondencji pomiędzy Prokuraturą Garnizonową, Urzędem Bezpieczeństwa, Wojskową Prokuraturą 15 Dyw.Piechoty oraz RZKB.
Jest tam wg mnie wiele nieścisłości i podejrzanych informacji, w skrócie:
- Kilka razy RZKB zaznacza, że brat dziadka miał spędzić urlop na miejscu w Olsztynie - miał jednak załatwioną już przepustkę do ZSRR do swojej rodzinnej wsi i już 1 dnia był w Warszawie
- Tydzień po oficjalnej dacie jego śmierci, RZKB zmieniło mu urlop o 7 dni w przód, tj. z 9.11 - 9.12 na 16.11 - 16.12.
- 17.12 - tj. dzień po oficjalnym zakończeniu urlopu i niepojawieniu się w RZKB, został mu nadany tytuł chorążego
- 1 notatka dotycząca jego śmierci przesłana od Prokuratury Garnizonowej do Wojskowej Prokuratury została przesłana 28 I 1947, czyli 2,5 miesiąca po jego śmierci.
I przy tym ostatnim dokumencie jest wspomniana sygnatura dokumentu, którego niestety w dokumentach z IPN nie ma. Zastanawiam się, czy jest jakaś szansa zdobyć ten dokument albo jakiekolwiek informacje na własną rękę, czy to po stronie polskiej czy rosyjskiej.
Byłbym wdzięczny za pomoc w udzieleniu wskazówek. Jeśli będzie potrzeba to oczywiście mogę udostępnić dokumenty.

Pozdrawiam,
Wojtek