Bigamia ? - nie wiem co o tym sądzić ?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

AlicjaSurmacka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1034
Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
Lokalizacja: Radomsko

Bigamia ? - nie wiem co o tym sądzić ?

Post autor: AlicjaSurmacka »

Od wielu lat nie udało mi się odszukać aktów zgonu moich prapradziadków bardzo mobilnych jak na ówczesne czasy o rzadkim nazwisku a mianowicie : Józef Warwasiński ur w 1811 roku jako Józef Warwas we wsi Hadra parafia Sady k/ Częstochowy i jego żony Ludwiki z Filipowskich Warwasińskiej urodzonej około 1816 roku w Tarnowie. Józef był kowalem i dzieci a udało mi się odszukać ośmioro rodziły się niemal każde w innej parafii w innej brało ślub, jeszcze w innej zmarło. Prapradziadek, który w akcie swojego ślubu występuje już jako Warwasiński - kowal, w aktach urodzenia dzieci jest kowalem, karbowym a wreszcie ekonomem dobrze usamodzielnił swoje dzieci.
Wydawało by się, że częste przeprowadzki nie sprzyjają stabilności finansowej ale po prześledzeniu wszystkich dokumentów mogę stwierdzić, że przeprowadzając się z majątku do majątku powiększał tylko swój status społeczny i materialny.
Najstarszą córkę Józefę wydał za mąż 19.02.1860 roku w Niedośpielinie za karczmarza Franciszka Bartnika – ( moi pradziadkowie), Teresę Kornelię wydał za mąż 25.10.1870 roku w Kłomnicach za młynarza Ludwika Klawe, Agnieszka wyszła za mąż 02.03.1873 r w Żurawiu za zarządcę majątku Józefa Skrockiego/ Skrodzkiego, a najmłodsza Maria Katarzyna poślubiła 09.01.1886 roku w Warszawie urzędnika Nadwiślańskiej Kolei Żelaznej.
Syn Jan poślubił w 1868 roku Paulinę Zalewską w Wielgomłynach córkę pisarza w Sokolej Górze .

Z reguły podstarzali rodzice zamieszkiwali ze swoim najmłodszym dzieckiem pod warunkiem, że posiadali gospodarstwo i w tym gospodarstwie był potrzebny młody następca.
Przejrzałam akty metrykalne :urodzenia, śluby i zgony (nie wszystkie znalazłam )
wszystkich dzieci Józefa i Ludwiki w nadziei, że rodzice zamieszkali na starość przy którymś z dzieci.
Odkryłam to czego najmniej oczekiwałam. Otóż najmłodsza córka Marianna Katarzyna ur. 17.11.1858 roku Karczew par. Niedośpielin poślubiła w
Warszawie 09.01.1886 roku akt 4 Leona Wincentego Hermana syna Juliana i Łucji zd. Rudkiewicz. W akcie ślubu Pan młody jest 39 letnim kawalerem urzędnikiem Nadwiślańskiej Kolei Żelaznej zamieszkałym w Warszawie a urodzonym w mieście Słonim.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 87&x=0&y=0
Dzięki indeksacji sięgnęłam do jego aktu urodzenia. Urodził się 24.03.1846 roku akt 25 Słonim (aktualnie Białoruś) – rodzice się zgadzają, tyle, że Leon Wincenty Herman poślubił już w 1869 roku akt 12 w Grodnie w parafii Św. Franciszka Stefanię Zaćwilichowską córkę Wincentego i Franciszki Szymańskiej. Według aktu oboje mają po 25 lat.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1046007
Reasumując jeżeli Stefania zmarła to żeniąc się z Marianną Katarzyną Warwasińską powinien być wdowcem a nie kawalerem.
Drugi przykład mam Romana Warwasińskiego urodzonego w 1891 roku w Częstochowie syna Jana i Katarzyny Nowak, który poślubił w Częstochowie w 1911 roku Stefanię Oracz a w 1917 w Kazachstanie - Turkiestan Bronisławę Wojtaszyńską. W latach 1911 a 1917 nie było zgonu Stefanii Warwasińskiej z d. Oracz a wiem, że w Częstochowie mieszkał syn z tegoż małżeństwa urodzony w 1912 roku. I kolejny przykład mam Ludwika Warwasińskiego ur. w 1879 roku w Wancerzowie k/ Częstochowy , który poślubił w 1906 roku w Łodzi już jako wdowiec Kazimierę Pałaszewską. Kazimiera zmarła 11.06.1964 roku w Radomsku jako wdowa po Ludwiku ( zgon zgłosiła siostra mieszkająca w Łodzi) a Ludwik zmarł 6 dni wcześniej w Warszawie 05.06.1964 roku i został pochowany przez trzecią żonę a była to Eugenia z d. Gorzeńska (13.07.1912 – 11.12.1988) późniejsza Kraszewska, która to pochowała męża Ludwika (aktu ślubu Ludwika z Eugenią nie mam, a powinien być po 1933 roku, natomiast mam nekrolog z Życia Warszawy i nawiązałam kontakt z rodziną Eugenii) w grobie swojej mamy Marii z Przybojewskich Gorzeńskiej na warszawskich Starych Powązkach.

Alicja
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Bigamia ? - nie wiem co o tym sądzić ?

Post autor: sbasiacz »

Alicjo
Leon Herman i Marianna Warwasińska
sprawdź w alegatach (są w poczekalni) czy są załączniki do tego ślubu, może określenie, że był kawalerem jest tylko pomyłką pisarską?
pozdrawiam
BasiaS
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”