robiłem sobie ostatnio szczegółowe zestawienie zawodów/statusów moich przodków (w 99% chłopskich) i było wśród nich kilku ludzi nazywanych "włodarzami" jak i jeden nazywany "ekonomem". Piszę tutaj o okresie od +/- 1770 do 1830 roku na terenie ziemi sieradzkiej, a zatem pod zaborami na terenach Ks. Warszawskiego i Królestwa Polskiego.
Wiem z literatury (chociażby wspomnienia Kazimierza Deczyńskiego) oraz innych mniej lub bardziej sensownych źródeł, że włodarz we wsi nie cieszył się najlepszą opinią- zmuszał chłopów do powinności pańszczyźnianych, często używał przemocy. Moi przodkowie zajmujący się włodarstwem z czasem z tego rezygnowali lub byli odsuwani (nie wiem) i zajmowali się czymś innym w późniejszych okresie (mieli statusy gospodarzy lub też komorników), jeden czy dwóch było włodarzami w różnych wsiach na terenie sieradzkiego.
W tym samym okresie jeden przodek nazywany jest ekonomem i jest nim aż do sprzedania folwarku innemu szlachcicowi. Po sprzedaży mój ekonom przenosi się do innej wsi, gdzie jest karczmarzem a umiera jako rolnik czynszowy.
"Dla sportu" czy też z ciekawości prześledziłem też dalsze nitki i jeden z dalekich kuzynów moich dziadów jako rzemieślnik (kotlarz) brał sobie za żonę szlachciankę, córkę "urodzonego" który był na służbie we dworze jako... ekonom.
Wcześniej używałem pojęcia włodarz/ekonom zamiennie, wierząc w to, że jeżeli moi przodkowie już pełnili funkcję "trepa" do byli w tym najbardziej przyzwoici jak się tylko dało (
Proszę Was o komentarze ze "źródeł własnych" (wspomnienia rodzinne?) oraz szeroko pojętej literatury (wspomnienia ziemian/szlachty/chłopów; jakieś prace naukowe etc.).
Zapraszam do rozmowy i pozdrawiam

