Słowa po niemiecku wtrącone w polskim rękopisie-ok
: wt 05 sty 2021, 05:35
Szanowni Państwo,
czy ktoś władający językiem niemieckim byłby uprzejmy pomóc mi w rozszyfrowaniu kilku słów wtrąconych do tekstu?
Napisałem tutaj tyle, ile odczytałem, niezrozumiałe słowa po niemiecku zostały wyłuszczone.
Fragment 1:
Pisze dalej, że w liście moim zdziwiło go to, że zdaję się winę mego położenia przypisywać innym (venduwn Laütrn?).
Fragment 2:
Poczciwy stary, nie wiedzieć, który list już do mnie pisze o te 158 talarów 25 sr[ebrnych]gr[oszy], które mu za cygara winien. Mówię: poczciwy stary, bo pomimo gróźb zawsze list się kończy na fwuündlissun Jwüss i wysserstüng i zapewnieniu, że jeżeli dotąd czeka, to tylko przez Soprussüng dla mojej osoby. Skarży się, że Lessel uważa, że nawet nie warto odpisywać na jego liczne listy.
Fragment 3:
Z Paryża wyjechałem 15 czerwca rano – wieczorem stanąłem w Kolonii, gdzie zabawiłem cały 16 i dopiero 17 rano pojechałem do Berlina. W Kolonii nie znudziłem się, bo pierwszego wieczora byłem w rodzaju café chantant (po niemiecku śpiewają) i tańczą (des pas de genre), a nazajutrz po południu wziąwszy dorożkę pojechałem za miasto, gdzie najprzód byłem w ogrodzie Flora, gdzie w przepysznym gmachu (którego fotografie sobie przywiozłem) gra muzyka – a potem byłem w teatrze, gdzie grano „din Susüna Lyndunu”, z którą widać obecnie trzeba się spotkać raz wszędzie, gdzie tylko człowiek się ruszy.
Linki do wszystkich 3 fragmentów rękopisu:
https://ibb.co/QKVxHvL
https://ibb.co/LYq4Wfs
https://ibb.co/vQr42JK
Pozdrawiam
Robert
czy ktoś władający językiem niemieckim byłby uprzejmy pomóc mi w rozszyfrowaniu kilku słów wtrąconych do tekstu?
Napisałem tutaj tyle, ile odczytałem, niezrozumiałe słowa po niemiecku zostały wyłuszczone.
Fragment 1:
Pisze dalej, że w liście moim zdziwiło go to, że zdaję się winę mego położenia przypisywać innym (venduwn Laütrn?).
Fragment 2:
Poczciwy stary, nie wiedzieć, który list już do mnie pisze o te 158 talarów 25 sr[ebrnych]gr[oszy], które mu za cygara winien. Mówię: poczciwy stary, bo pomimo gróźb zawsze list się kończy na fwuündlissun Jwüss i wysserstüng i zapewnieniu, że jeżeli dotąd czeka, to tylko przez Soprussüng dla mojej osoby. Skarży się, że Lessel uważa, że nawet nie warto odpisywać na jego liczne listy.
Fragment 3:
Z Paryża wyjechałem 15 czerwca rano – wieczorem stanąłem w Kolonii, gdzie zabawiłem cały 16 i dopiero 17 rano pojechałem do Berlina. W Kolonii nie znudziłem się, bo pierwszego wieczora byłem w rodzaju café chantant (po niemiecku śpiewają) i tańczą (des pas de genre), a nazajutrz po południu wziąwszy dorożkę pojechałem za miasto, gdzie najprzód byłem w ogrodzie Flora, gdzie w przepysznym gmachu (którego fotografie sobie przywiozłem) gra muzyka – a potem byłem w teatrze, gdzie grano „din Susüna Lyndunu”, z którą widać obecnie trzeba się spotkać raz wszędzie, gdzie tylko człowiek się ruszy.
Linki do wszystkich 3 fragmentów rękopisu:
https://ibb.co/QKVxHvL
https://ibb.co/LYq4Wfs
https://ibb.co/vQr42JK
Pozdrawiam
Robert