Strona 1 z 1
Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.OK.
: wt 26 sty 2021, 00:26
autor: Stalowy_Jeż
Dzień dobry. Sprawa dotyczy prapradziadka Lewandowskiego.
Natknąłem się na taką oto sytuację:
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 9&x=0&y=27
W wierszach 10 i niżej widzę, że kawaler Jan Lewandowski
..." we wsi Guty kraju (Pruskim?)
z niegdy Antoniego Owczarza i Bogumiły z Marcionków (tu jest dziwny znaczek - jak rozumiem odnośnik do dopisku na marginesie
którego nie rozumiem oprócz "Małżonków Lewandowskich") urodzony...
O co tu może chodzić? Dlaczego nazwiska rodziców różnią się od nazwiska pradziadka Jana?
Czy na marginesie jest coś po łacinie? Czy ktoś już zetknął się z takim dopiskiem?
Jakie fakty mogą kryć się pod tym wpisem? Adopcja? Zmiana nazwiska? Kto był ojcem i matką Jana?
Czy dobrze czytam Guty kraj Pruski? Jak znaleźć parafię macierzystą?
Uprzejmie proszę o wskazanie mi kierunku działań i delikatne popchnięcie...
dziękuję, Jerzy
Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 00:36
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 00:37
autor: GZZuk
Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.
Zofia
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 01:00
autor: Stalowy_Jeż
GZZuk pisze:Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.
Zofia
Dziękuję. Pani Zofio, mam wątpliwości. Syn zawodowego owczarza z miejscowości Guty podpisuje się zupełnie przyzwoicie? Nawet na późniejszych dokumentach rodzinnych z kresów, "nobilum et agricolarum" widziałem stawiane krzyżyki
pozdrawiam serdecznie, Jerzy
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 08:27
autor: sbasiacz
Stalowy_Jeż pisze:GZZuk pisze:Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.
Zofia
Dziękuję. Pani Zofio, mam wątpliwości. Syn zawodowego owczarza z miejscowości Guty podpisuje się zupełnie przyzwoicie? Nawet na późniejszych dokumentach rodzinnych z kresów, "nobilum et agricolarum" widziałem stawiane krzyżyki
pozdrawiam serdecznie, Jerzy
na marginesie aktu jest właściwe nazwisko Jana i dopisek księdza po łacinie "in fidem" co oznacza "świadczę" dokładnie tak samo jest napisane w akcie chrztu syna, to, że był owczarzem nie znaczy, że pasał owce.
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 09:25
autor: Szablewski_P
W Prusach już około roku 1850 pisać potrafiło sporo ludzi nawet z niższych stanów niż owczarz, więc nie dziwota że syn owczarza umiał się nawet ładnie podpisać

W każdym razie akt z sygnaturką to piękna pamiątka "z duszą".
Pozdrawiam
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 09:39
autor: zmad
Z tymi krzyzykami, to sprawa wyglada troche inaczej. Zdaza sie, ze ktos podpisuje sie na jednym dokumencie nazwiskiem a na drugim krzyzykiem. Dotyczy to zarowno aktow urodzenia jak i slubow. Sprawa wyglada w ten sposob, ze proboszcze kazde wydazenie zapisywal w notariuszu a dopiero pozniej wpisywal do ksiegi. Czesto parafia znajdowala sie w sasiedniej wsi i ksiadz specjalnie nie wzywal zainteresowanego do parafii, zeby podpisal nazwiskiem wydazenie, tylko w miejsce podpisu wstawial krzyzyk i dopisywal, ze zainteresowany jako nie umiejacy pisac, znakie krzyza sie podpisal
Zbyszek Maderski
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 11:42
autor: ELADAB
zmad pisze:Z tymi krzyzykami, to sprawa wyglada troche inaczej. Zdaza sie, ze ktos podpisuje sie na jednym dokumencie nazwiskiem a na drugim krzyzykiem. Dotyczy to zarowno aktow urodzenia jak i slubow. Sprawa wyglada w ten sposob, ze proboszcze kazde wydazenie zapisywal w notariuszu a dopiero pozniej wpisywal do ksiegi. Czesto parafia znajdowala sie w sasiedniej wsi i ksiadz specjalnie nie wzywal zainteresowanego do parafii, zeby podpisal nazwiskiem wydazenie, tylko w miejsce podpisu wstawial krzyzyk i dopisywal, ze zainteresowany jako nie umiejacy pisac, znakie krzyza sie podpisal
Zbyszek Maderski
Tak było, chociaż uścisliłabym, że w pierwotnych księgach delikwent się podpisywał (jesli potrafił oczywiscie), ale księgi były potem przepisywane bo wędrowały do urzedów. Przy sporzadzaniu wtóropisów już nie było delikwenta wiec ksiądz pisał że "niepiśmienni" co oczywiście nie było prawdą!!! Tak mam przy Ślubie moich pradziadkow. W AD jest akt z pięknymi podpisami i to nawet ich rodziców a w AP napisano, ze "niepiśmienni".
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: wt 26 sty 2021, 12:10
autor: Stalowy_Jeż
Szablewski_P pisze:W Prusach już około roku 1850 pisać potrafiło sporo ludzi nawet z niższych stanów niż owczarz, więc nie dziwota że syn owczarza umiał się nawet ładnie podpisać

W każdym razie akt z sygnaturką to piękna pamiątka "z duszą".
Pozdrawiam
To prawda - piękna pamiątka "z duszą".
Ale nie tylko ... dzięki genealodzy.pl mam następne otwarte drzwi - dzięki wskazówce p. Sroczyńskiego mam akt urodzenia inkryminowanego "Owczarza" ze wsi Guttowo z lokalizacją parafii: Radoszki, co otwiera zupełnie nowe możliwości...
Ech... - ta genealogia - lepsze to niż przygody Herkulesa Poirott
Dziękuję wszystkim
Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.
: pt 29 sty 2021, 17:26
autor: Stalowy_Jeż
GZZuk pisze:Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.
Zofia
Chapeau bas...
Dotarłem do aktu urodzenia Johannesa
Prawa strona, czwarty wpis od góry:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=294913
po danych ojca (Antoni Lewandowski słowo "
opillo" którego bym nigdy nie odczytał, gdyby nie Pani opinia :- )
Kłaniam się do samej ziemi, Jerzy