Dnia 9.2.1899
Stawila sie zona robotnika Malgorzata Szmergiel ( w sumie imiona i nazwiska lacinskimi literami

)
I zglosila, ze niezamezna sluzaca Marianna Matuszak, katoliczka,
w Daszewice I, w mieszkaniu zglaszajacej dnia 4.2. 1899 po poludniu o 8 urodzila dziecko plci zenskiej, ktoremu nadano imie Josefa.
Zglaszajaca asystowala przy porodzie.. Z powodu niepismiennosci zglaszajaca podkrzyzowala.
Teraz adnotacja na boku z dnia 21.12.1904
Na podstawie rozprawy przed krolewskim sadem w Poznaniu ..numery.. zostaje odnotowane, ze chalupnik Carl Geselle zam. Daszewice I, ktory w tutejszym USC zawarl zwiazek malzenski (rocznik 1900/ akt 19) z Marianna Matuszak, (matka dziecka spisanego w tym akcie) i dziecku temu, ze zgoda matki rowniez jako jego (tego dziecka) opiekunki prawnej, nadaje swoje nazwisko rodowe „Geselle“.
Tak jak to tutaj napisano, nie jest to moim zdaniem uznanie ojcostwa, a "zezwolenie" na jego nazwisko