Podstawa do wpisania do aktu rodziców jako szlachtę ?
: ndz 07 lut 2021, 14:23
Dzień dobry ,
rozwinę pytanie tytułowe.W dwóch aktach urodzin (cyrylica,1860-te lata,okolice Trok,Litwa),
rodzice dziecka występują jako szlachta ,co przy przeważającej ilości aktów chłopskich nie jest raczej pomyłką przy pospiesznym zapisie.W trzecim akcie,na wyjeździe,jako chlopi ,ale tu ksiądz źle wpisuje nazwisko itd.,raczej ich nie zna .Z aktu zgonu późniejszego matki dowiedzieć się można również, że była szlachcianką.
Z dostępnych informacji pamietnikarskich ,wynika, że była to szlachta zagrodowa. Glowa rodziny mieszkała w latach 1850-tych w okolicach Warszawy(z inną żoną, której "ojciec szlachetnie urodzony").
Pytanie : na jakiej podstawie ksiądz wpisywał "szlachta" do aktu ? Na piękne oczy ,na gębę czy może potwierdzał to świadek ,który ich znał.Wydaje się prawie oczywiste, że nie mogli wylegitymować się dokumentami potwierdzającymi pochodzenie,jako zagrodowi.
Nie wiem skąd przybyli , informacje nie do odszukania na dzień dzisiejszy.
Mam pewną hipotezę , że żona mogła być miejscowa i mieć trochę lepszy status albo jakieś dokumenty rodowe lub tym podobne.
Planuję poszukać AU matki na tych terenach oraz AU innych hipotetycznych dzieci urodzonych i zmarłych ,bo coś za duże mam odstępy w narodzinach.
Wiem, trochę to zawile opisałem, ale chyba zrozumiale.
pozdrawiam
poz_marecki
rozwinę pytanie tytułowe.W dwóch aktach urodzin (cyrylica,1860-te lata,okolice Trok,Litwa),
rodzice dziecka występują jako szlachta ,co przy przeważającej ilości aktów chłopskich nie jest raczej pomyłką przy pospiesznym zapisie.W trzecim akcie,na wyjeździe,jako chlopi ,ale tu ksiądz źle wpisuje nazwisko itd.,raczej ich nie zna .Z aktu zgonu późniejszego matki dowiedzieć się można również, że była szlachcianką.
Z dostępnych informacji pamietnikarskich ,wynika, że była to szlachta zagrodowa. Glowa rodziny mieszkała w latach 1850-tych w okolicach Warszawy(z inną żoną, której "ojciec szlachetnie urodzony").
Pytanie : na jakiej podstawie ksiądz wpisywał "szlachta" do aktu ? Na piękne oczy ,na gębę czy może potwierdzał to świadek ,który ich znał.Wydaje się prawie oczywiste, że nie mogli wylegitymować się dokumentami potwierdzającymi pochodzenie,jako zagrodowi.
Nie wiem skąd przybyli , informacje nie do odszukania na dzień dzisiejszy.
Mam pewną hipotezę , że żona mogła być miejscowa i mieć trochę lepszy status albo jakieś dokumenty rodowe lub tym podobne.
Planuję poszukać AU matki na tych terenach oraz AU innych hipotetycznych dzieci urodzonych i zmarłych ,bo coś za duże mam odstępy w narodzinach.
Wiem, trochę to zawile opisałem, ale chyba zrozumiale.
pozdrawiam
poz_marecki