Strona 1 z 1

Kościuszko w Ameryce

: czw 19 sie 2010, 17:36
autor: naokraglo
Witam,

Mam prośbę o pomoc w rozpoczęciu poszukiwań. Jedna z opowieści rodzinnych mówi o praprapra... biorącym udział w walkach w Ameryce pod rozkazami, prawdopodobnie, Tadeusza Kościuszko. Nie jest to zbyt precyzyjne - wiem :-), ale tylko taką informacją dysponuję. Czy może to stanowić podstawę do rozpoczęcia poszukiwań? - proszę o poradę gdzie ew. szukać dalszych informacji.

Mówcie miJanie.

Kościuszko w Ameryce

: czw 19 sie 2010, 22:22
autor: janat
Witaj Janie,

Kuzynka mi podpowiedziala, ze powinienes napisac do (amerykanskiego) Narodowego Archiwum:

U.S. National Archives and Records Administration
8601 Adelphi Road, College Park, MD 20740
USA
http://www.archives.gov

W Ameryce T. Kosciuszko przewaznie byl inzynierem, byl geniuszem w budowie fortyfikacji i bardzo przyczynil sie do obrony armii gen. Waszyngtona. Pamietam, ze jeden amerykanski general mawial, ze to nie on zwyciezyl pewna bitwe tylko fortyfikacje mlodego polskiego inzyniera. Tutaj, Kosciuszko dowodzil w bitwach o wiele mniej niz K. Pułaski. Tu to jego fortyfikacje zwyciezaly i za to jest wdziecznie pamietany.

Twoj przodek mogł sluzyc pod Kazimierzem Pułaskim. W ksiazce pt. "Sprawa honoru" pisanej przez Lynne Olson i Stanley Cloud jest kilka stron o przodku amerykanina, Merian Cooper, ktory sluzyl pod Pułaskim w czasie "American Revolution." Ta ksiazka podaje, ze w latach 1770tych przeszlo 100 Polakow przybylo do Ameryki by walczyc w Amerykanskiej Rewolucji. A Merian C. z kilkoma innymi amerykaninami przybyl do Polski i wszyscy walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej za co otrzymali Virtuti Militari od J. Pilsudskiego. To oni zaczeli ten szwadron lotniczy "Kosciuszko" w Polsce. Merian C. byl tez albo dyrektorem albo wydawca tego pierwszego filmu "King Kong."

Polska go oczarowala. Tak jak mnie, choc ja mam na pol pochodzenie polskie. Urodzilam sie w USA.

Pozdrawiam serdecznie,

Jana Trevelyan Tusk
(nie z tych znanych ani zadnych Tusk'ow -to nazwisko bylo tylko zrobione takim amerykanskim zwyczajem!!)
Los Angeles

: sob 21 sie 2010, 12:03
autor: naokraglo
Witam

Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Choć wydaje mi się, że informacje jakie posiadam mogą być z kategorii "legend" rodzinnych ;-), nie do końca zgodnych z prawdą, czy też raczej zawierających jej ziarenko, a obrosłych przez lata różnymi dodatkowymi historiami - jak tylko zdecyduję się na te poszukiwania - rozpocznę je od zapytania do USNA.

Pozdrawiam
Jan