T: ojciec urodzonego dziecka na dewocji
Nie wiem czy dobrze odczytuje zawód ojca w akcie urodzenia nr 23 parafia Fałków w świętokrzyskim. urodzony Antoni Jan Kanty Nowakowski syn Wojciecha i Jadwigi z Ożarowskich. Akt czytelny, natomiast nie jestem pewna czy dobrze odczytałam zawód ojca dziecka jako na dewocji służący. Co to za funkcja czy zawód?
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=1407440
Alicja
Ojciec urodzonego dziecka na dewocji
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
AlicjaSurmacka

- Posty: 1034
- Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
- Lokalizacja: Radomsko
-
sbasiacz

- Posty: 2599
- Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
- Lokalizacja: Warszawa i okolice
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
ojciec urodzonego dziecka na dewocji
ja odczytuję " na dewucyji siedzący " nie wiem co to znaczy, chyba ma związek z plebanią?
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
ojciec urodzonego dziecka na dewocji
W 2018 o tym tu rozmawiano.
Bugajska_Joanna pisze:Proszę o pomoc , czy to jest profesja?
dosłownie brzmi " ojciec na dewucyi siedzązy"
akt 23
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=1407440
Z góry dziękuję
Joanna Bugajska
Otłowski_Tomasz pisze:A może na "dewocji/dewocyi"?
Dawniej sformułowanie "siedzieć/osadzić się (kogoś) na dewocji" oznaczało osiedlenie/zamieszkanie na dobrach/majętnościach będących czyimś darem/darowizną w ramach aktu dewocyjnego (tj. jako efektu pobożności, aktu jałmużny itp.). Często dotyczyło klasztorów i zakonów, ale bywało że i osób świeckich - przykład użycia takiego sformułowania patrz np. tu (ostatni akapit):
https://pl.wikisource.org/wiki/Encyklop ... e_w_Polsce
Czyli byłaby to nie profesja, ale raczej wskazanie statusu majątkowego/formy własności dóbr danej osoby.
M_K_C pisze:Myślę, że tak.
Znalazłam taki cytat: "Przy każdej parafji, w każdym miasteczku, w każdej mieścinie, była szkółka dla ludu, gdzie uczył czasem mistrz z akademji krakowskiej zwany rektorem, czasem sam pleban, czasem kantor kościelny (klecha), czasem starzec jaki na dewocji przy kościele osiadły." (Dzieje literatury w Polsce...)
Z pozdrowieniami,
Magda
Ostatnio zmieniony ndz 21 mar 2021, 20:45 przez hniew, łącznie zmieniany 1 raz.
Dzień dobry
Odczyt Pani Barbary jest prawidłowy. Sam akt i zapis był już omawiany:
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-printvie ... rt-0.phtml
Z poważaniem
Sławek
Odczyt Pani Barbary jest prawidłowy. Sam akt i zapis był już omawiany:
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-printvie ... rt-0.phtml
Z poważaniem
Sławek
-
AlicjaSurmacka

- Posty: 1034
- Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
- Lokalizacja: Radomsko
ojciec urodzonego dziecka na dewocji
Dzięki wielkie za odpowiedź choć i tak do końca nie rozumiem dlaczego małżeństwo to mieszkało chyba bardzo krótki czas w Fałkowie. Jadwiga z Ożarowskich córka Wawrzyńca i Elżbiety z Maszkowskich (dziedziców wsi Żerechowa w parafii Mierzyn w woj łódzkim ) wywodziła się ze zubożałej szlachty. Jej rodzony brat Ludwik Ożarowski był dziedzicem Kuźnicy Żerechowskiej parafii Mierzyn a ona z mężem co rusz to się przeprowadza do innej parafii. Pierwsze dziecko urodziła w Żerechowej parafii Mierzyn ok. 1811 roku drugie ok. 1814 roku w Koniecpolu (aktualnie woj.śląskie) trzecie w 1816 Fałkowie (świętokrzyskie) i w 1824 roku wieś Tomawa parafii Mierzyn urodziła Hippolita gdzie ojciec dziecka jest komornikiem (czyli mieszka na komornym ).
Alicja
Alicja