Strona 1 z 1

Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 19:29
autor: Gordziejuk_tanyi
Witam,

Potrzebuję waszej opini. Rzecz dzieje się w Prusach w 1835.
Czy jest możliwe, że mężczyzna mający 40 lat mógł się podawać za 26 letniego (prawie 15 lat różnicy) i jego wiek nie był kwestionowany?

Dodam, że panna młoda miała 19 lat a pan młody prawdopodobnie przybył do miasta 2-3 lata wcześniej z Królestwa Polskiego. Nie mam aktu znania, ale zakładam, że był on podstawą do wpisania wieku pana młodego w akcie małżeństwa.

Dziękuję i pozdrawiam
Ola

Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 19:42
autor: Bozenna
Dzien dobry,
Wszystko jest mozliwe. Nikt wieku nie sprawdzal.
Mam akt znania panny, ktora rodzice odmlodzili o 10 lat, gdyz to oni ten akt dla niej spisali i potwierdzili.
Wiek pana mlodego odkryjesz w aktach deklaracji urodzen (chrztow) jego dzieci.
Pozdrawiam,
Bozenna

.

Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 19:53
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Możliwe jest dużo rzeczy, ale lepiej zbadać alternatywy do takiego odmłodzenia. Nie zakładać z powodu "bo pasować może", a próbować zbadać -przynajmniej to źródło.
Nie wiem czy akta znania w Prusach w 1835 był "metrykalnie" do czegoś potrzebny (np do ślubu).

Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 20:04
autor: cyganmokotow
Niestety wiek w metrykach dość często nie odzwierciedla prawdy, Proszę sprawdzic czy istnieją allegaty dla tej parafi i tego okresu. W nich może sie znajdowac metryka chrztu , odpis lub informacja z jakiej parafii były wyciągane metryki chrztu pary młodej na podstawie , których ewentualnie określono wiek.
Pozdrawiam Michał

Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 20:46
autor: Tad_waw
Jeden z moich przodków brał dwa razy ślub, pierwszy w 1813 a po śmierci pierwszej żony drugi w 1819 roku. Do obydwu są załączone jego akty znania z tym, że są to zupełnie dwa różne akty. Tylko jego imię i nazwisko jest takie samo natomiast imiona jego rodziców oraz jego wiek wpisano na obu aktach zupełnie inne. Dodam, że na 100% chodzi o tę samą osobę gdyż zgadzają się inne dane które podawali świadkowie obecni przy spisywaniu tych aktów znania.

Pozdrawiam, Tadeusz.

Re: Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 21:22
autor: olerys
cyganmokotow pisze:Niestety wiek w metrykach dość często nie odzwierciedla prawdy, Proszę sprawdzic czy istnieją allegaty dla tej parafi i tego okresu. W nich może sie znajdowac metryka chrztu , odpis lub informacja z jakiej parafii były wyciągane metryki chrztu pary młodej na podstawie , których ewentualnie określono wiek.
Pozdrawiam Michał
Gdyby w alegatach była metryka urodzenia to akt znania nie byłby potrzebny

Re: Akt znania i dokładność wieku

: czw 29 kwie 2021, 21:58
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Prusy 1835
alegaty
to nie jest oczywiste, że jakiekolwiek są (czy to rz-k, czy ewang.)

Re: Akt znania i dokładność wieku

: pt 30 kwie 2021, 07:38
autor: Gordziejuk_tanyi
Dziękuję za uwagi.
Fajnie by było mieć alegaty, ale nie widzę ich dla Nowe nad Wisłą (sprawdziłam FS i SWA). Pan młody był rz-k. Nie piszę „ przodek" , bo nie mam pewności, że nim był. Mam za to pewne podejrzenia i tak już od 3 lat się temu młodemu przyglądam. Nazywał się on Wojciech Kalinowski . W 1835 na podstawie aktu ślubu miał 26 lat (ur ok 1809) , a panna młoda, Ewa, miała 19 (łacina, mało dodatkowych informacji). Dzieci im się rodzą w Nowe ( tu się rodzi Jan w 1838) a potem w Grudziądzu. Wojciech Kalinowski umiera w 1852 w Grudziądzu i ma mieć 42 lata w chwili zgonu (ur ok 1810)- żona i dzieci się zgadzają. Wiec to wszystko się tu ładnie dodaje.

Teraz z mojej strony- Mój przodek Wojciech Śliwiński już w 1817 jest podoficerem w pułku Grenadierów Gwardii w Warszawie i już ma order VM- więc zakładam, że miał przynajmniej 20 lat w 1815 (i przynajmniej 40 lat w 1835). W 1830 jest już młodszym oficerem (a dokładnie kapitanem) w tym samym pułku. Według opowieści rodzinnych Wojciech walczył w powstaniu listopadowym . Zakładam, że po upadku powstania Wojciech przeszedł z pułkiem do Prus . Ponieważ amnestia ogłoszona przez Cara nie obejmowała oficerów, Wojciech miałby tylko dwa oficjalne wyjścia - udać się na emigrację do Francji /Anglii albo wrócić do Królestwa Polskiego i być sądzonym i prawdopodobnie zesłanym w głąb Rosji. Mój przodek prawdopodobnie wybrał trzecia opcję: ukrywanie się w Prusach. Według Dankbahra była grupa 53 oficerów, którzy zmarli w Prusach albo ślad po nich zaginą. Myślę, że Wojciech Śliwiński nie do końca legalnie został w Prusach po 1832/33. W 1838 rodzi mu się syn, Jan Śliwiński. Nie mam aktu urodzenia Jana, ale mam jego akt ślubu z Włocławka. Jest tam zapisane, że Jan był synem Wojciecha i Ewy i urodził się w mieście Nowe w Państwie Pruskim ( w alegatach nie ma odpisu aktu urodzenia Jana).

Szukałam aktu urodzenia Jana Śliwińskiego . Sprawdziłam akty urodzenia z lat 1837-1839 z Nowe nad Wisłą (jedyne miasto, które mi pasowało do opisu) oraz dla pewności z Nowe Miasto nad Wartą, Nowe Miasto Lubawskie, Lwówek ( bo: Neustadt bei Pinne) oraz Wejcherowo (bo: Neustadt in Westpreußen)- Nie ma Jana Śliwińskiego. Jedyny Jan, który się rodzi w tym czasie Wojciechowi i Ewie jest Jan Kalinowski z Nowego nad Wisłą.

Jeszcze zmiana nazwiska by mnie nie dziwiła. Mogłoby być wiele powodów. Nazwiska dopiero się kształtowały albo możliwość , że "Mój " Wojciech Śliwiński byłby poniekąd dezerterem i pewnie by się musiał ukrywać. Więc pewnie by żył pod zmienionym nazwiskiem . Natomiast syn mógł powrócić do prawdziwego nazwiska po śmierci ojca.

Ale ten wiek pana młodego mi nie daje spokoju, bo 15 lat to duża różnica...

Ola